Ni9e wiem co się dzieje! Jem regularnie, posiłki są małe (4
dziennie), a tyję! jeszcze 4 miesiące temu ważyłam 59 kilo, obecnie
dobijam do 64

. jeszcze 2 tygodnie było ok 62-63, a teraz jak
zaczełam się jeszcze odchudzać, to patrzę waga 64

jestem
załamana, nie mam kontroli nad tym, a wcale nie jem duzo. Słodyczy
nie jem, fasfoody również-out! Jak to możliwe?!!!!!! jestem
załamana, bo naprawdę tyję z tygodnia na tydzień i to po kilogramie.
jestem niska, mam 158 i wyglądam paskudnie!
Czy to mogą być problemy hormonalne np związane z estrogenem? czy
jesli to sie ureguluje to waga spadnie?