edyta0
08.03.04, 21:09
Od ponad 2 lat mam ciągłe zapalenia pochwy, tzn.: grzybice, bakterie. Leczę
się prywatnie, lecz nie na tyle skutecznie by móc normalnie funkcjonować.
Brałam takie leki jak: Gynalgin, Betadine, Metronidazol, Clotrinazol,
Canesten, Sterovag, Lactovaginal i kwas mlekowy do irygacji, oprócz tego
maście. Ostatnio przeszłam leczenie szpitalne przydatków, gdzie podano mi
Metronidazol (dożylnie) i w/w leki (globulki), jak również poszpitalnie Fibs
na wzmocnienie organizmu. Od ponad 2 miesięcy nie współżyję z wiadomych
celów, jednak po wybraniu w/w leków i nie odbywaniu stosunku po 2 dniach od
wybrania leków swędzenie (zapalenie) powraca. Już myślę, że nigdy się z tego
nie wyleczę. Dodam tylko, że odstawiłam wszelkiego rodzaju płyny do higieny
intymnej, stosuję luźną, bawełnianą bieliznę i prowadzę higieniczny tryb
życia (w żadnym wypadku nie siadam w WC pyblicznym, myję często ręce).
Dodatkowo piję witaminę C (musująca największa dawka). Nic nie pomaga, jestem
załamana. Ostatnio lekarz wspomniał o zastrzykach, które mogą temu zaradzić
(likwidują wszelkiego rodzaju bakterie itp.), tylko na jak długo ? Co Pani
Doktor zaleciła by mi w takiej sytuacji? Jakie badania można jeszcze wykonać?
Chyba już nigdy nie będę mogła normalnie funkcjonować, jako kobieta
oczywiście... Bardzo proszę o możliwie dużo informacji i leki, które mogą tym
infekcjom zapobiec (cena ich nie gra roli). Pozdrawiam i dziękuję za
uzyskane, cenne jak dla mnie informacje.