Dodaj do ulubionych

CZY WZIERNIKplastikowy mozna kupic samemu?

03.04.04, 12:13

Hej,
czytalam na tym forum,ze jedna kobieta dostala po badniu wziernikiem
grzybice, bo byl zle wysterylizowany, a potem czytam , ze w ajkiejs
przychodni plastikowe wierniki jakas pani ginekolog wrzuca do wiadara z woda,
co by sugerowalo, iz sa one uzywane raz jeszcze...
Czy idac do gienkologa, mozna sobie kupic taki wziernik w aptece i isc ze
swoim?Mowie oczywiscie o plastikowym? A jak nie mozna go kupic w aptece, to
gdzie?
Jak ktos cos wie, to niech napisze..., bo to jest paranoja, zeby sie zarzac
przez wiernik...Ja ide zeby lekarz obejrzal czy wszytko ok, a potem sie
zarazm jakims swinstwem i mecze sie ztym bywa latami...
Czekam na odp. Musze isc do apteki i sie zapytac...Pappa.
Obserwuj wątek
    • kalinosia Re: CZY WZIERNIKplastikowy mozna kupic samemu? 03.04.04, 13:57
      hej, mysle, że jeśli nie w aptece to pewnie w sklepie ze sprzętem i materiałami
      medycznymi . Boże, ja sobie nei wyobrażam wzierników wielokrotnego użytku (a
      metalowego nie dałabym sobie wsadzić). aga
      • jagusia7 Re: CZY WZIERNIKplastikowy mozna kupic samemu? 03.04.04, 19:14
        No dobrze, ale przecież są różne rozmiary wzierników, w zależności od, tego, co
        ginekolog chce u ciebie zobaczyć...No i inny jest dla kobiety, która rodziła
        naturalnie, inny dla tej po cesarce, a jeszcze inny dla takiej która nie
        rodziła. To skąd będziesz wiedziała, który kupić? Szczerze mówiąc, nie
        spotkałam się nigdy z wziernikami plastikowymi, mimo, że odwiedziłam w życiu
        mnóstwo ginekologów państwowo i prywatniesad Tam gdzie chodzę obecnie gin
        wyciąga wysterylizowany wziernik ze szczelnej folii i ja wierzę w skuteczność
        sterylizacji(teoretycznie nie ma prawa na nim NIC być), jakbym nie wierzyła, to
        ciągle bym się zamartwiała(myślę że to sanepid bada, więc musi być sterylne).
        Może powinnaś najpierw pójść do gina i spytać jaki powinnaś kupić wziernik?
        Zresztą mój gin czasem używa do jednego badania nawet trzech różnych...
        Pozdrawiam
    • hippophae Re: CZY WZIERNIKplastikowy mozna kupic samemu? 03.04.04, 19:52
      Zastanawia mnie skąd wiadomo, że kobieta zaraziła się właśnie przez ten
      wziernik.
      H
      • martynkaa_34 Re: CZY WZIERNIKplastikowy mozna kupic samemu? 03.04.04, 21:26
        Przypominam sobie taką sytuację sprzed kilku lat, gdy wkrótce po badaniu u
        ginekologa dostałam okropnej, przeokropnej grzybicy. Dosłownie co chwilę miałam
        na wkładce dużą ilość serowatej, grudkowej wydzieliny. Zła byłam, ze poszłam na
        kontrolne badanie a tu zaraz taka przypadłość. Już o tym pisałam, że trochę sie
        po ginekologach w zyciu wychodziłam i nigdy nie widziałam plastikowego
        wziernika. Co prawda zawsze jestem tak zestresowana, że nie patrzę ginowi na
        ręce co i skąd On wyjmuje. Ale ten zimny dotyk metalu kojarzę znakomicie i na
        pewno nie jest to plastik.
        Dziewczyny! Macie racje trzeba patrzeć lekarzowi na ręce, tak jak w zabiegowym
        pielęgniarce przy pobieraniu krwi. Ja tam już w nic nie wierzę. Każdy w tej
        Służbie zdrowia biedny i byc może oszczędza na czym się tylko dasad
        Może jestem lekko przewrażliwiona, ale kiedyś miałam taką sytuację, że pani
        stłukła się probówka z krwią pacjenta. Posprzątała i z tymi upaćkanymi
        rękawiczkami bierze za moje ramię. Poprosiłam by zmieniła rekawiczki, a
        pielęgniarka mi tłumaczy, że tu nie było szkła, że one jej się nie
        przedziurawiły!!! Więc Jej dalej tłumaczę, że może Ona jest bezpieczna, ale ja
        to na pewno w takiej sytuacji nie jestem zabezpieczona. Zwłaszcza, ze mam
        pochowane żyły i zawsze musi mi pani podotykać trochę rekę. Musiałam w końcu
        zrobić lekką awanturkę, bo okazało się, że Ona ma grube dłonie i niewygodnie
        się Jej zmienia rękawiczki!!! Więc pewnie innym pacjentom pobierała ciągle w
        tych samych. Od tej pory jestem niezwykle czujna w zabiegowym.
        Co do wziernika to teżbym chętnie poszła ze swoim, ale fakt, one mają różne
        rozmiary.
        • vecka Re: CZY WZIERNIKplastikowy mozna kupic samemu? 03.04.04, 23:02
          hej to ja zarz jeszcze,

          przeza amnie to... Ja sie tylko soptkalam z metalowym wziernikiem, plastikowych
          nie widzialam..., wiec skoro o takich uslyszalam, to pomyslalam, ze moge sobie
          taki sama kupic....Nateponym razem zapytam sie ajki wzierbik jest najmnijeszy,
          bo jaetm bardzo drobna, jaki rozmiar, bo takim mnie zawsze badaja i powiem, ze
          dopoki nie przyniose sobie swojego, to wara ode mnie...
          dzieki za odpowiedzi, pozdrawiam.,
    • urbanchaos Re: CZY WZIERNIKplastikowy mozna kupic samemu? 03.04.04, 23:44
      ja chodziłam do gina z ubezpieczenia miał z folijki jednorazowe plastikowe
      tak samo jest teraz jak chodze prywatnie(Warszawa)
      • kalinosia Re: CZY WZIERNIKplastikowy mozna kupic samemu? 04.04.04, 11:52
        A ja się nigdy nie spotkałam na szczescie z metalowym wziernikiem. Zawsze były
        to plastikowe, jednorazowe, wyciągane przy mnie z foli i po badaniu wywalane do
        kosza. A chodzilam i panstwowo i prywatnie, i zawsze byl plastikowy
    • lilith76 Re: CZY WZIERNIKplastikowy mozna kupic samemu? 04.04.04, 11:53
      rozumiem wasze obawy. też z plastikowym wziernikiem spotkałam się dopiero na tym forum, a dotąd moje wizyty u lekarza - mimo metalowego wziernika - kończyły się wyleczeniem lub potwierdzeniem, że jestem zdrowa.
      wybaczcie, ale pomysł wyrania się do gina z własnym wziernikiem pachnie mi filmami Stanisława Bareji...
      • chinskie_ziola Re: CZY WZIERNIKplastikowy mozna kupic samemu? 04.04.04, 12:16
        moja lekarka tez uzywa plastikowych, ale je wyrzuca po zuzyciu. to chyba
        normalne...
        i chyba prosciej jest zwrocic uwage lekarzowi (mysle, ze zrobiloby mu sie
        glupio... ) ze one jednak sa JEDNORAZOWE.
      • vecka DO Lilith 76.... 04.04.04, 18:09

        hej Lilith,

        moze to i brzmi nieco idotycznie, ale faktem ejst, ze kobiety pisza o tym, ze
        sie przez te wzierniki metalowe zarazly i to mozna przeczytac wiele
        razy...Prawda jest taka, ze sterylizacja moze byc zle przeprowadzona, moze byc
        w ogole nawet nie przeprowadzona...Skad bedziesz o tym wiedziec? Gloym okim
        niczego nie zobaczysz? POza tym lezalm w szpitalach duzo i milam min.
        endoskopowo pobierane wycinki np. z pecherza i moczowodow...i mi lekarz
        powiedzial w przychodni rejonowej w prost:" Musi sie pani zaszczepic na
        zoltaczke przenoszona przez krew,bo w szpitalu ma sie doczynienia z krwia..."
        Co chcial przez to powiedziec? Przezoec w szpitalach uzywa sie niby strzykawek
        i igiel jednorazowych...., narzedzia sa sterylizowane..., a czemu przy
        zabiegach trak wieleu ludzi zaraz sie zoltaczka przenoszona przez krew?
        Bo narzedzia sa zle wysterelizowane-proste i dlatego jak sie nie zaszczepisz na
        zoltaczke, to cie nie wezma do szpitala na zabieg, jak im nie podpiszesz
        papierka, ze nie bedziesz skazyc szpitala do sadu o to, ze oni dopuscili sie
        zaniedban , czyli, ze u nich ma sie w d...to, czy sie pacjent zarzai zoltaczka
        czy np. HiVEM...., bo droga jest ta sama...
        Wiem, ze nie mozna popadac w parnoje, bo czlowiek sie zacznie bac szpitala i
        np. zarazenia HIVEm, ale teoretycznie skoro mozna sie zarazic zoltaczka przez
        krew i masowo sie ludzi idacaych do spzitala przed tym szczepi, to czemu nie
        mlzna by sie bylo zarazic w ten sam sposob HIVEM? HIVEM mozna sie zarazic nawet
        u dnetysty jak dentysta jest feja...Jestes pewna, ze kazdy ginekolog jest taki
        dokladny i ci, ktorzy te narzedzia sterylizuja tez?, bo ja bym komus nie
        ufala..., zwlaszcza biorac pod uwage nasza polska sluzbe zdrowia...
        Mialm latem wycinane zanamiona dwa...Siedzialam na krzesle w gabinecie i
        patrzylam jak kobiecie pielegniarka zdejmuje szwy...Nastepna bylam
        ja...Myslisz, ze zmienila rekawiczki? Wybrala sie do mnie w tych samych
        rekawiczkach...Ona jest zabezpieczona, a ja sie nie licze...Zeby bylo
        ciekawiej mnie sie akurat przy zdejmowaniu szwow szycie rozeszlo i zrobila mi
        sie normalnie dziura w brzuchu, wiec zakrwawilam jej te rekawiczki...Kazalam
        jej na szczescie zdjac te rekawiczki i zalozyc nowe...
        Mysle, ze trak naprwde, to nigdy nie bedziesz pewna, czy wziernik, ktory ci
        akurat zakladaja jest dobrze wysterylizowany i czy sie czyms nie zarazisz...
        Zwlaszvza, ze kobiety tutaj pisza, ze sie w ten sam sposob wlanie zarazily
        czyms...Mialas szczescie. Ja tez mialam do tej pory szczescie , ale raczej i
        tak sie wybiore po plastikowy wiernik do sklepu medycznego i chyba go sobie
        kupie jednak, bo dziewczyny pisza, ze sie tak zarazaly...
        OK, koncze, narka.
        • lilith76 Re: DO Lilith 76.... 05.04.04, 09:13
          rozumiem cię smile. ale zaraz będziemy chodziły z własnym wziernikiem, gumowymi
          rękawiczkami, ceratką pod pupę i składanym fotelem ginekologicznym.
          ja swoim lekarzom będę zwracać uwagę.
          • lilith76 Re: DO Lilith 76.... 05.04.04, 10:00
            vecka, w sklepie medycznym szybciej pomyślą, że chcecie ze swoim chłopakiem
            ubarwić sobie swoje życie erotyczne, a wziernik kupujesz do "domowego użytku".
            • vecka Re: DO Lilith 76....-wziernik do domowego uzytku.. 05.04.04, 12:35


              hej Lilith,

              wiesz, no nie wiem...watpie aby ktos kupowal takie rzeczy do "domowego uzytku".
              Gdyby tak bylo, to poszlabym do sexshopu kupic ten wziernik...Chyba, ze w
              sexshopie takie waierniki plastikowe maja?..., watpie...
              tak czy siak, dziewczyny pisza, ez sie zarazaly...i wierze, ze to prawda, bo
              wiem jak ja lezalam w szpitalu jaka byla dbalosc o higiene..., maskra...Nikomu
              na tym nie zaley, nikt nie mysli o drugim...Ludzie po operacjach nerek,
              pecherza, krwawiacy, majacy cewniki do nerek popodlaczane milei te woreczki do
              ktorych splywa mocz na podlodze...Nie bylo zadnego haczyka..., a obok tego
              lozka chodzili w butach odwiedzajacy...Paranoja..To samo jak mnie szwy
              zdejmowali po wycieciu znamienia...Pielegniarka wybrala sie do mnie wtych
              samych rekawiczkach co do poprzedniej babki..., a mnie akurat szwy puscily i
              zrobila mi sie droura w brzuchu...Ona jest zabezpieczona, ona sie nie zarazi,
              najwyzej ja...
              Ja po prostu nie ufam i tyle..Lezalm duzo w szpitalach i wiem, ze z higiena to
              tam jest masakra...
              ok, kazdy moze miec przeciez swoje zdanie...i swoje obawy...i moze isc od
              sklepu medycznego i kupic w koncu ten wziernik...Skoro sie kupuje
              cisnieniomierz, kule itp...., to mozna chyba kupic i wiernik...
              Pozdrwaiam ...
              • lilith76 Re: DO Lilith 76....-wziernik do domowego uzytku. 05.04.04, 13:29
                wybacz tę odrobinę jadowitego humoru smile
                • kalinosia Re: DO Lilith 76....-wziernik do domowego uzytku. 05.04.04, 14:11
                  smile Ciekawy watek nam się urodził smile. Niemniej popieram Vecke smile. Na
                  szczęście mój gin uzywa WYŁĄCZNIE plastikowych jednorazówek więc nie mam
                  problemu, ale gdybym miała wątpliwości, lub chodziła państwowo, gdzie używają
                  metalowych, chyba bym też kupiła swój smile Pozdrowionka -aga
                  • vecka Re: DO Lilith 76....-wziernik do domowego uzytku. 05.04.04, 18:32
                    hej,

                    dzielki kalinosia, bo juz myslslm, ze rzeczywiscie mam jakies odbicie, ale
                    dziewczyny sie zarazaja....Wole nie liczyc na szczescie...
                    Pozdrwaiam..
    • monika.antepowicz Re: CZY WZIERNIKplastikowy mozna kupic samemu? 10.04.04, 16:38
      raczej metaklowe wzierniki są wrzucane do wiadra- z płynem odkarzajacym potem
      myte i sterylizowane w autoklavie, a objawy grzybicy raczej pojawiają sie po
      wizycie u gienkologa raczej u pacjentek, które sa uczulona na latex- rękawiczki
      albo nie zawsze potrafia odpowiednio korzysta c z bidetu( na przykład siadaja) -
      bo rzadko jest mozliwośc dezynfekcji łazienki i ubikacji po kqzdej pacjntce(
      zwłaszca jak na korytarzu kłębi się tłum.>.)Często pacjentki w gabinetach
      korzystają tez z mydeł i kosmetyków, które tam się znajduja a ne zawsze są dla
      nich odpowiednie, no i jeśli poprzednia pacjentka w jakiś sposób zachowała sie
      nieodpowiedzialnie- dotkneła nieumytym,i rękami kurków itp itd...Nie zawsze
      jestesmy w stanie wszystkim tego rodzaju niebezpieczeństwom zapobiec...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka