forumowiczka.pl
01.04.11, 11:43
opowiem Wam moją historie:
13.01.2011 zaczęłam używać krążka antykoncepcyjnego
03.02.2011 wyciągnęłam krążek i postanowiłam przestać go używać, ponieważ miałam za dużo skutków ubocznych
06.02.2011 jednodniowe plamienie z odstawienia
11,12,13,28.02 przytulanko (stosunki przerywane, wiem wiem to żadna metoda antykoncepcji)
od 17 dc zaczęły mnie boleć piersi (MOOOCNO), bóle brzucha, kilka razy zdarzyło mi się zasłabnąć na ulicy, zgaga itd.
28 dc robiłam test - druga kreska pojawiła się po godzinie - test uznałam za nieważny
31 dc kolejny test (robiony o godz 18:00) wynik pozytywny!! druga kreska jaśniejsza ale dobrze widoczna pokazała się od razu
32 dc pobiegłam na bete, tego samego dnia dostałam okres, następnego dnia wyniki bety <0.100, czyli brak ciąży
Okres trwał 2 dni, 3 dnia tylko małe plamienia (normalny okres to min 5 dni), po okresie nadal bolały mnie piersi (jeszcze przez kilka dni) i miałam podwyższoną temperaturę.
Uznałam temat za zakończony.. Ale od 19 dc (licząc od dwudniowego okresu) miałam straszne mdłości, więc zrobiłam test (QUICK VUE) 22 dc pewna, że wyjdzie mi negatywny a tu.. słaba, ale druga kreska się pojawiła i nie tylko ja ją widziałam..
23 dc jakie było moje zaskoczenie gdy zobaczyłam krwawnienie.. NIGDY tak wcześnie nie dostałam okresu (moje cykle to 32-35 dni). Do tego żadnych objawów okresu - zero bólu brzucha i piersi (zrobiły się tylko pełniejsze), 24 dc (czyli dzisiaj) zostały już tylko plamienia i czuję się dobrze a temperatura trochę spadła do 36,8, ale dla mnie i tak jest wysoka, ponieważ moja podstawowa to 36,1-2.
I co mam o tym wszystkim myśleć?