Kupiłam sobie krem... miał poprawiać koloryt skóry itp. Zastosowałam go wczoraj rano. Po ok 2-3h poczułam pieczenie twarzy

Patrzę w lustro a tam... masakra. Skóra cała czerwona, piecze, swędzi- wygląda jak poparzona. W wielu miejscach także jakby lekko opuchnięta. Ulgę sprawiało mi tylko przemywanie jej zimną wodą.
Dermatolog przyjmie mnie dopiero jutro w godz popołudniowych. Moje pyt. czy któraś z Was miała może kiedyś takie przeżycie? Wygląda to okropnie ale pomijając fakt "czerwonego ryja" także piecze i jest lekko chropowate. Co zrobić aby sobie ulżyć? Można zastosować jakąś maść tak prosto z apteki? Czy może jakimś domowym sposobem? Bo zwariuję do jutra

Pozdrawiam