10.05.04, 16:11
Coś mi się zdaje, że o nadżerce już tu sporo pisano, ale mimo to rozpoczynam
nowy temat bo bardzo się dzisiaj zdenerwowałam. Na ostatniej wizycie pani
ginekolog wykryła u mnie nadżerkę (podobno małą). Przepisała leki : Albothyl
(globulki dopochwowe) i płyn Solcogyn. Globulki miałam stosować przez 6
kolejnych dni po jednej, a z płynem miałam przyjść do niej na smarowanie
nadżerki. Jak kazano tak uczyniłam smile Ostatnią globulkę zaaplikowałam około 4
dni temu a dzisiaj rano poszłam na wizytę. I tutaj nastąpił zonk : pani
doktor po wylaniu tego płynu na szpatułkę nagle zajrzała "we mnie" i
zorientowała się, że ostatnia globulka jeszcze się nie rozpuściła. Wygrzebała
resztki i stwierdziła, że Solcogynem nie ma jak posmarować dopóki tamto się
do końca nie rozpuści i nie oczyści. No to super. Dopiero DZISIAJ oznajmiła
mi, że faktycznie te globulki wolno się nieraz rozpuszczają (nawet i
tydzień). Szkoda tylko, że nie powiedziała mi tego wcześniej. Mam nadzieję,
że resztka Solcogynu jaka została wystarczy na ten zabieg bo to drogi lek i
niefajnie by było znów go kupować. Poza tym na szczęście leczę się w
publicznej przychodni więc nie zmarnowałam pieniędzy na "niepotrzebną" wizytę
(tylko czas straciłam). Pozdrawiam wszystkie dziewczyny borykające się z
nadżerką wink
Obserwuj wątek
    • dagella Re: nadżerka 10.05.04, 22:20
      nie obraz sie,ale troche cie nie rozumiem.nie potrafie przyjac do wiadomosci
      tego co napisalas,"...na szczescie lecze sie w publicznej przychodni,wiec nie
      zmarnowalam pieniedzy na NIEPOTRZEBNA wizyte,tylko czas tracilam".Moja zdanie
      jest takie,ze jesli chodzi o zdrowie to cena sie nie liczy.moze gdybys odrazu
      umowila sie na prywatna wizyte to twoja ginekolog bardziej by sie postarala i
      nie musialabys "tracic czasu".warto zastanowic sie tez nad tym,ze kazda wizyta
      u ginekologa jest potrzebna,tylko do pewnych spraw trzeba dojrzec.jesli idziesz
      na wizyte kontrolna to ginekologa i ona mowi ci ze wszystko jest ok. to wtedy
      tez uwazasz to za strate czasu? rozwaz to .moze czas pomyslec nad zmiana
      lekarza?????powodzenia
      • elizabeth22 Re: nadżerka 10.05.04, 22:27
        Hm....myślę, że mnie nie zrozumiałaś. Wiem, że wizyty są potrzebne dlatego też
        badam się regularnie, miałam już nie małe przejścia (torbiel jajnika,
        laparoskopia, powikłania -zapalenie otrzewnej itd) dlatego wiem, że
        profilaktyka jest niezbędna a leczenie tym bardziej. Chodziło mi o to, że
        lekarka pomyliła kolejność (rutyna?) i praktycznie nic dobrego dla mnie dziś
        nie zdziałała a jedynie zmarnowała mój drogo zakupiony lek. Napisałam to też po
        to by inne dziewczyny brały pod uwagę czas rozpuszczania się globulki, który
        może przedłużyć się nawet do tygodnia. Ja o tym nie wiedziałam bo nie znalazłam
        nigdzie tej informacji, globulki stosowałam po raz pierwszy a lekarka nic mi
        nie powiedziała na ten temat.
        • spatrycja Re: nadżerka 10.05.04, 22:45
          halo
          Dziwczyny chyba mam problem od jakis 2 lat chodze z nadzerka co pol roku wizyta
          wiadomo cytologia ciagle II stopien. Przez jakis rok mialam niby zamrazana
          chodzilam co tydzie, zmienilam lekarza, ktory stwierdzil ze nadzerka nadal
          jest. Nie wiem wiec co za zabiegi przeprowadzal ten gosc. Pytalam nowej lekarki
          czy musze usowac a ona ze narazie nie jak chce to po ciazy bo to jest zabieg
          kosmetyczny, mozna tylko tez naciaga mnie na wizyty bo tu doczytalam ze powinna
          byc usunieta nie wazne czy jest sie przed rodzeniem dzieci czy to prawda?
        • dagella Re: nadżerka 10.05.04, 23:48
          faktycznie sie nie zrozumialysmy...przyznaje ci racje i jednoczesnie
          przepraszam.pozdrawiam.dagmara

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka