Po Waszych stopkach widzę, że generalnie wszystko OK i cieszę się bardzo, bo to napawa optymizmem. W piątek 3.06 odebrałam swój: mięśniak gładkokomórkowy - Ok, ale jeden ma inny opis "mięśniak gładkokomórkowy o dziwacznych jądrach MI <5/10 HPF" z adnotacją ordynatora o konsultacji na oddziale onkologicznym. Byłam z tym dzisiaj u mojego gina, stwierdził, że dla pewności warto ten wynik skonsultować, ale jego zdaniem nie ma dużego zagrożenia, żeby to było złośliwe, bo byłaby informacja o mięsaku a nie mięśniaku i bezpośrednia sugestia od histopatologa.
W każdym bądź razie informuję Was, drogie Kobietki, że czeka mnie jeszcze taka przygoda i będę się tu rozpisywać na bieżąco, coby się dzielić zdobytą wiedzą i doświadczeniami z służbą zdrowia.
A może któraś z Was miała taką sytuację? Byłoby mi raźniej

)