Dodaj do ulubionych

A ja dobrze tolerowałam tabletki

19.05.04, 20:09
Piszę to po lekturze setek postów na temat złego samopoczucia w trakcie
brania pigułek. Ja brałam Harmonet 3 lata; w ogóle w żaden sposób nie
odczuwałam że biorę tabletki, czułam się normalnie, żadnego spadku libido,
wahań nastrojów - NIC. Odstawiłam je miesiąc temu i to tylko dlatego ze chcę
sprawdzić jak zareaguje na to mój organizm. Ale nic sie nie zmieniło - przez
pierwszych kilka dni bolała mnie głowa, i to wszystko! Dzisiaj idealnie
dostałam okres... Nie wiem jak będzie dalej (mam nadzieje ze dobrzewink ale
zastanawiam się czy ja jestem jakimś ewenementem; pani doktor przepisując mi
Harmonet nie skierowała mnie nawet na badania hormonalne (choć wcale jej za
to nie pochwalam...), przez cały czas tylko kontrolowałam stan mojej wątroby
bo jako dziecko przechodziłam żółtaczkę. Czy naprawdę jest tak mało osób
dobrze tolerujących tabletki anty???
Obserwuj wątek
    • szmaja Re: A ja dobrze tolerowałam tabletki 19.05.04, 20:57
      jestem przekonana, ze jest bardzo wiele takich osob, jak ty. sama do nich
      naleze. jedyne *skutki uboczne* to wieksze zapotrzebowanie na magnez.

      po prostu nie ma potrzeby, tzn. dziewczyny, ktore czuja sie dobrze nie szukaja
      porad na forum, nie pisza "ja sie czuje swietnie". dajemy znac, kiedy cos jest
      nie tak.

      btw badania hormonalne nie sa jakas norma czy tez jakims szczegolnym i
      koniecznym zaleceniem.
    • fenka Re: A ja też 20.05.04, 09:55
      No właśnie, tak to już jest, że piszemy tylko wtedy, gdy coś nam dolega wink
      Przez 3,5 roku brałam Marvelon, przez pół roku Harmonet - i nie miałam żadnych
      efektów ubocznych, po odstawieniu również wszystko było OK, cykl od razu
      wyregulował się sam. W ciążę zaszłam bez najmniejszych problemów po pierwszych
      staraniach. Żeby było ciekawiej - pomimo bezproblemowego stosowania - nie
      zamierzam już więcej sięgnąć po tabletki antykoncepcyjne.
      Pewnie zaraz pojawią się komentarze, ze szerzymy propagandę, lub że każda z nas
      jest inna, więc taki wątek nie ma sensu. Dla mnie ma.
      • heather_morris A ja zalezy jakie pigulki 20.05.04, 10:05
        W sumie to ja sie moge wpisywac i do watkow o szkodliwosci pigulek i do tych o
        dobrym tolerowaniu wink

        Gdy bralam Microgynon 21 (prawie rok) to tez dobrze sie czulam i wszystkie
        badania mialam w normie smile Mimo, ze jako dziecko mialam zoltaczke i zator w
        rodzinie wink

        Niestety gdy zmienialam gina i tym samym pigulki na Novynette to zle sie czulam
        i w dodatku Novynette tak mi pomieszalo w organizmie, ze teraz wyniki badan mam
        nie za dobre sad I teraz nie moge juz brac zadnych pigulek sad

        Ciekawa tylko jestem jak by to bylo gdybym caly czas brala Microgynon? Czy tez
        z czasem by mi sie pogorszylo czy caly czas byloby dobrze?

        A wiec tolerancja jest sprawa indywidualna i zalezy tez od pigulek jakie sie
        bierze smile

        Pozdrowionka
        • nati85 Re: A ja zalezy jakie pigulki 20.05.04, 10:16
          heather_morris napisała:

          > Ciekawa tylko jestem jak by to bylo gdybym caly czas brala Microgynon? Czy
          tez
          > z czasem by mi sie pogorszylo czy caly czas byloby dobrze?

          Z innych twoich postów wnioskuję, że masz teraz problemy z żyłami.
          Microgynon 21 to lek 2 generacji i przy nim mniejsze jest ryzyko zakrzepów o
          ponad połowe w porównaniu do 3 i 4 generacji. Dlatego też może przy
          Microgynonie 21 dobrze się czułaś, a jak zmieniłaś na 3 generację (Novynette)
          to ci się pogorszyło. Prawdopodobnie gdybyś nadal brała Microgynon 21 po jakimś
          czasie też byś się zaczęła źle czuć, ale nastąpiłoby to o wiele później.
    • nati85 Re: A ja dobrze tolerowałam tabletki 20.05.04, 10:00
      Zacznijmy od tego, że pigułki powinny brać zdrowe kobiety, bez jakichkolwiek
      problemów z krążeniem i wątrobą i bez epizodów zatorowo-zakrzepowych w rodzinie
      oraz bez skłonności do raka estrogenozależnego. Cukrzyca i epilepsja mogą
      również być przeciwskazaniem.
      Jeśli byłoby tak, że pigułki przyjmowałyby tylko zdrowe kobiety to większość z
      nich (ponad 50%) będzie je dobrze tolerowała i będą mogły je brać latami dobrze
      się czując. U mniej niż połowy tych kobiet wystąpią jakieś skutki uboczne, a
      tylko u jakiś 20% (lub mniej) poważniejsze komplikacje związane z wątrobą lub
      chorobą zatorowo-zakrzepową. Związane to też będzie z rodzajem przyjmowanych
      pigułek. Problemy z wątrobą mogą wystąpić niezależnie od generacji pigułek, ale
      zakrzepica o wiele częściej będzie występowała przy pigułkach 3 i 4 generacji
      niż przy 2 generacji (cały czas chodzi o całkowicie zdrowe kobiety bez historii
      zatorowo-zakrzepowej).

      Niestety w Polsce pigułki przepisuje się prawie każdej kobiecie, która o nie
      poprosi (często nawet jeśli ma tylko 15 lat i miesiączkuje od roku!!!), nie
      robiąc żadnych badań ani nawet wywiadu rodzinnego. Często lekarz wie, że
      pacjentka w rodzinie miała zakrzepicę, a mimo to zapisuje np. Harmonet lub
      Logest! I to jest u nas chore!

      Ważne jest też dobre dobranie pigułki i robienie okresowych badań krwi
      (wątroba, zakrzepica) i ginekologicznych (cytologia) co najmniej raz na pół
      roku. Wówczas skutki uboczne są zminimalizowane i w razie czego można szybko
      zareagować leczeniem.
      • kicia.kocia23 Re: A ja dobrze tolerowałam tabletki 20.05.04, 12:39
        Zgadzam się z Tobą, Nati. Do tego trzeba wziąć pod uwagę to, że część kobiet
        może mieć wrodzoną trombofilię i nic o tym nie wiedzieć, bo przecież badania są
        drogie i się ich nie wykonuje zbyt chętnie.

        Ale fakt, że jest taki wynalazek, jak piguły i częśc kobiet będzie nadal z nich
        korzystała bez działań uocznych. Życzę szczęścia i zdrowia więc. Ale sama już
        nigdy nie sięgnę po sztuczne hormony i będę odradzać każdemu.
        Pozdrawiam
        Kicia.kociasmile
    • ostinka Re: A ja dobrze tolerowałam tabletki 20.05.04, 12:52
      Ja też biorę Harmonet - w tej chwili już 2 lata, też bez skutków ubocznych ani
      zahamowań libido - kompletnie super, nic mi nie przeszkadza. Gin wysłał mnie
      tylko na morfologię przed przepisaniem ich, a hormony czasem robię na własną
      rękę, bez polecenia i wyniki zabieram na wizyty - wszystki jest w najlepszym
      porządku. A pytanie do koleżanek - dlaczego po urodzeniu dziecka nie chcecie
      już wracać do pigułek?
      • fenka Do Ostinki 20.05.04, 13:27
        To pytanie chyba do mnie wink
        Po urodzeniu dziecka nie zamierzam wracać do pigułek, bo przekonałam się do
        innej metody - w ramach przygotowań do ciąży (pół roku) zgłębiłam i
        wypróbowałam na sobie naturalne metody planowania rodziny czyli pomiar
        temperatury + obserwacja śluzu i szyjki. U mnie te metody się sprawdziły, są
        naturalne, bez ingerencji farmakologicznej (co do której uważam, że nie
        wiadomo, jakie da skutki w dalszej przyszłości) co wg mnie jest dodatkowym
        plusem. Poza tym unikam lekarstw w miarę możliwości i nie zamierzam generować
        dalszych megazysków koncernów farmaceutycznych wink
        Taki mam plan teraz, a co będzie za rok - zobaczę.
    • moboj Re: A ja dobrze tolerowałam tabletki 20.05.04, 14:32
      Vinca, podpisuję się pod Twoim postem. stosuję antykoncepcję hormonalną wiele
      lat: najpierw kilka lat micorgynon, teraz depo-provera. wyniki badań zawsze w
      normie (a krew do badania mam pobieraną co trzy miesiące przy okazji oddawania
      krwi w stacji krwiodawstwa), zdrowie rewelacyjne, samopoczucie także, żadnych
      huśtawek nastrojów. w sumie pochodzę z bardzo zdrowej rodzinki, nawet zawału u
      nas do tej pory nie było - czy to w bliższej, czy w dalszej rodzinie. były trzy
      wylewy, ale u macochy mojej mamy, więc pokrewieństwo żadne.
      ostatnia przerwa w braniu hormonów trwała pół roku - okres zawsze regularny,
      owulacja od razu w pierwszym cyklu, wszystko bez zarzutu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka