mam pytanie

30.05.04, 12:28
08,05 miałam okres ,19 kochalam się z mężęm bez zabezpieczenia,bojąć się o
ciążę na drugi dzień wzięłam postinor.29,05 podczas stosunku zaczęłam
krwawić.Co to możę być?OD kilku dni pobolewa mnie brzuch i mam
różowatąwydzielinę,czy to oznaki zbliżającego się okresu?DZISIAJ okresu
jeszcze nie mam?miesiączki mama co 26 dni,możę ktoś mi odpowie?
    • magunka Re: mam pytanie 30.05.04, 12:41
      mysle ze nie masz powodow do obaw po prostu po positnorze sa takie historie
      calkowicie rozlegulowuje natrualny cykl...i czasami krwawienie utrzymuje sie
      przez dluzszy czas...pozdraiwam
    • justy1 Re: mam pytanie 30.05.04, 14:18
      takie historie to prawie standard po postinorze, więc nie martw się
      • basiad555 Re: mam pytanie 30.05.04, 16:07
        Justa bardzo CI dziękuję,ale martwi mnie te plamienie 1-o godzinne po
        stosunku,co to było?Cały czas mam różawe upławy,czy tak powinno być?Bardzo się
        denerwuję,ale zawsze cieszę się,żę Ciebie można o wszystko spytać.A TY po
        prostu odpowiadasz.Za wszystkie rady jeszcze raz serdecznie CI dziękuję i
        pozdrwiam serdecznie
        • sunrise3 Re: mam pytanie do basiad555 01.06.04, 16:50
          Basiu,
          czy zauwazylas czy po uzyciu postinoru wystapila u Ciebie owulacja? Ja uzylam
          go rowniez w 12 dc po zabezpieczonym prezerwatywa stosunku i u mnie wystapila
          14 dc. No i teraz mam dylemat, czy jesli prezerwatywa mnie nie zabezpieczyla to
          jest szansa ze bede w ciazy?
          • almerka1 Re: mam pytanie do basiad555 01.06.04, 16:54
            jeśli prezerwatywa nie pękła ani nie zsunęła się nie ma mozliwości abyś była w
            ciązy
            Dlaczego wzięłaś Postinor ?
            • n_nadia Re: mam pytanie do basiad555 01.06.04, 16:57
              wlasnie tez mnie to zastanowilo...
          • heather_morris Re: mam pytanie do basiad555 01.06.04, 17:14
            Skad wiesz, ze mimo przyjecia Postinoru owulacja wystapila w 14 dc???

            A tak w ogole prezerwatywa prawidlowo uzyta jest bardzo pewna i Postinor (gdy
            gumka nie peknie, nie zsunie sie itp) nie ma sensu brac...

            Pozdrowionka
            • sunrise3 Re: mam pytanie do basiad555 01.06.04, 18:02
              Jejku, nie znam Was ale bardzo was lubie za te odpowiedzi, od razu podniosly
              mnie na duchu. I odpowiadam.
              Mam pewnosc, ze byla owulacja, poniewaz wczoraj rano zaczal mnie bolec brzuch,
              najpierw lekko, pozniej tak bardzo ze mialam lekkie nudnosci, tepy, ostry bol w
              prawym jajniku. No i po paru godzinkach na papierze toaletowym
              sporo "galaretki" (przepraszam za takie szczegolowe opisy). Podobnie, tyle ze
              mniej bolalo, mialam wczesniej (przed ciaza), dlatego uznalam ze to owulacja i
              chyba mam racje?
              Dlaczego uzylam Postinor? 07.04 stracilam moja Kruszynke w 15 tc. Mialam zabieg
              i po takim zabiegu nie mozna zachodzic w ciaze 3/4 miesiace. Dodatkowo dochodzi
              stres przed nastepna ciaza. Boje sie ze sytuacja sie powtorzy, poza tym chcemy
              zrobic z mezem pare badan przed. Jestem i bylam spanikowana, dlatego polecialam
              do dyzurujacej gin i na wizycie za kupe kasy wypisala mi Postionor.
              Powiedziala, ze rzeczywsice gumka to nie jest skuteczna metoda antykoncepcji,
              tym bardziej w 12 dniu cyklu i po zabiegu. I tak w ogole to nie zawsze Postinor
              dziala, czego przykladem jest dziecko jej kolezanki. Dlatego mimo przeslanek,
              ze teoretycznie nie powinnam zajsc w ciaze( tak jak juz pisalam - gumka + nie
              dokonca + raczej sie nie zsunela, tak przynajmniej twierdzi moj maz)
              zdecydowalam sie wziac Postionor (i pomimo tego, co powiedziala pani doktor o
              kolezance). Ciaza poltora miesiaca po zabiegu??? Nie dalabym rady psychicznie,
              nie mowiac o tym ze ewentualny dzidzius tez moglby nie byc zdrowy, m.in.
              dlatego ze dorwal mnie jakis wirus i stosuje antybiotyk (Bioparox).
              I powiem wam szczerze, ze martwie sie tym, bo ja nie moge byc TERAZ w ciazy. No
              i zastanawiam mimo wszystko nad skutecznoscia tego Postinoru. Nie mowiac juz o
              tym, ze gin powiedzial, ze nie hamuje owulacji natomiast ma inne dzialania. A w
              ulotce jak wol napisane, ze hamuje.

              Pozrawiam i dziekuje

              • heather_morris Re: mam pytanie do basiad555 01.06.04, 18:38
                Dzialanie Postinoru jest zalezne od dnia cyklu. Jesli jest przed owulacja to
                Postinor przesuwa ja o kilka dni do przodu przez co nie moze dojsc do
                zaplodnienia. Natomiast w czasie i po owulacji zageszcza sluz i chyba wplywa na
                endometrium (grubosc wysciolki macicy) co rowniez uniemozliwia zaplodnienie i
                zagniezdzenie. Ja jeszcze nie slyszalam zeby Postinor u kogos ze znajomych (lub
                ich znajomych lub kogos tutaj na forum) nie zadzialal.
                Na wszelki wypadek jakies 14-16 dni po tej "wpadce" mozesz zrobic test apteczny.

                A bolacy brzuch i sluz wcale nie dowodza ze byla na 100% owulacja wink Ja np. gdy
                bralam pigulki mialam bole owulacyjne w polowie cyklu, ale owulacji tak na
                prawde nie bylo smile Jesli chcesz sie dosc skutecznie zabezpieczyc przed ciaza
                zajrzyj na forum Naturalne Planowanie Rodziny (w forach prywatnych / zdrowie) i
                poczytaj o tych metodach i zacznij sie obserwowac. W dni nieplodne na wszelki
                wypadek uzywajcie i tak prezerwatywe a w plodne i potencjalnie plodne unikajcie
                sexu (wowczas mozna inaczej sie soba zajmowac wink) Taka metoda bedzie bardzo
                pewna i bezinwazyjna (nie obciazy organizmu). A jak juz zdecydujecie sie na
                dzidziusia to odstawiacie prezerwatywe, a wyliczenia NPR dodatkowo pomoga wam
                trafic w staraniach na owulacje smile

                Pozdrowionka i zycze teraz negatywnego testu i zdrowego dzidziusia w
                przyszlosci (jak juz bedziecie sie znowu o niego starac smile)
                • sunrise3 Re: mam pytanie do basiad555 01.06.04, 19:09
                  Dziekuje, ze odpowiadasz na moje posty.
                  Chcialabym sie z Toba podzielic jeszcze taka watpliwoscia. Tak jak napisalas,
                  ze "pogrubia wysciolke", to gdzies wyczytalam ze takie jest wlasnie dzialanie.
                  Byc moze brakuje mi wiedzy w tym temacie ale czegos nie rozumiem. Skoro ten lek
                  jest syntetycznym progestagenem i ma pogrubiac wysciolke, to co jesli pogrubia
                  ja w tej drugiej fazie (kiedy i tak dzieje sie to naturalnie przez dzialanie
                  progesteronu)? To chyba tylko dziala na moja niekorzysc, tzn. powoduje lepsze
                  warunki dla zagniezdzenia.
                  I tak samo nie rozumiem kwestii przesuwania owulacji. Moim zdaniem bylam przed
                  owulacja (juz wiesz dlaczego tak sadze) wiec tych objawow, ktore opisalam chyba
                  nie powinno byc? Poza tym jak zagescil, skoro kurcze widzialam sporo tej
                  galaretki, chyba nie powinno jej byc, a tak jak napisalas zageszczony sluz
                  (inny, jak rozumiem nieplodny).
                  Wiem, ze mozna sie inaczej soba "zajmowac" ale my nie wspolzylismy 5 miesiecy,
                  no i jak w koncu sie "odwazylam" to teraz mam problem.

                  Pzrepraszam, ze tak Cie mecze i mace ale ale czuje denerwuje sie. Nie moge spac
                  i caly czas o tym mysle.
                  Pozdrawiam
                  • heather_morris Re: mam pytanie do basiad555 01.06.04, 21:53
                    Piszac grubosc wysciolki macicy, mialam na mysli, ze ja zmniejsza a nie
                    zwieksza i tym samym utrudnia zagniezdzenie... Poza tym to co napisalam to
                    tylko teoria, wyczytana z danych o Postinorze. Jak on sie zachowuje w praktyce
                    to nie wiem, bo nigdy nie stosowalam, a kolezanki mi dokladnie nie mowily co
                    sie z nimi dzialo (jednej sie troche cykl rozregulowal u innych chyba bylo
                    ok)...

                    Wiem, ze latwo jest komus radzic, a gorzej sie do tego stosowac... Ale nie
                    przejmuj sie, bedzie OK, musi byc OK! Wg mnie zabezpieczenie (prezerwatywa +
                    stos. przerywany) zadzialalo w 100%. Dodatkowo jeszcze wzielas Postinor. Wg
                    mnie na ciaze nie ma szans! Wiec postaraj sie zrelaksowac, nie myslec o tym i
                    byc dobrej mysli.

                    Aha, dodam jeszcze, ze po Postinorze cykl sie moze (ale nie musi) troche
                    rozregulowac, wiec moga wystapic plamienia, nieprzewidywane krwawienia, terminy
                    miesiaczek moga sie poprzesuwac...

                    A co do zabezpieczenia na przyszlosc... Na prawde nie wiem co ci doradzic...
                    Skoro chcesz niedlugo zaczac starania o dziecko to pigulki i spirala raczej nie
                    sa dobrym pomyslem... Mozesz sprobowac polaczyc NPR z prezerwatywa tak jak
                    pisalam (czyli prezerwatywa nawet w dni nieplodne, a w te kilka dni plodne inne
                    zabawy)... Ja wlasnie staram sie taka metode stosowac (nie moge lykac pigulek
                    ze wzgledow zdrowotnych), a szczerze mowiac straszna ze mnie panikara i dzieci
                    na razie nie chce... Ale jakos sobie radze... I ty tez musisz.

                    Pozdrowionka i milej nocki.
Pełna wersja