Bardzo bym była wdzięczna za doradzenie jak skutecznie przegnać katar. Od 4 dni mam lejący się katar , zwariować można . Wystarczy że poczuję zapach perfum , przypraw , nasączonych chusteczek albo pachnącego papieru toaletowego i znów się zaczyna . Myślałam że to kwestia kwitnących prymulek Jak je wyniosłam na strych było całkiem dobrze. Ale jakikolwiek zapach powoduje że kicham i leje mi się z nosa . Jak porządnie wysmarkam nos zatyka się . Robię sobie wtedy napar z rumianku wdycham to i biorę sudafed . I znów się zaczyna,. Jadłam już czosnek , wdychałam chrzan , rutinoscorbin biorę co jakiś czas. I nic. Przez ten katar nie mogę spać . Ponieważ w pokoju jest duszno przenoszę się do salonu gdzie otwieram okno i jakoś zasypiam. W sypialni nie mam jak bo mąż się denerwuje po 10 minutach . Póżniej za dnia jestem ledwo żywa. A to ja siedzę z 6 miesięcznym synkiem zapierdzielam równo znoszę ból wykluwających się ząbków podczas gdy mężulek siedzi cały dzień w garażu i reperuje samochód. Błagam poradżcie coś.