Dodaj do ulubionych

Jak przebiega usunięcie torbieli z jajnika?

    • Gość: żmadzia81 torbiel IP: *.play-internet.pl 02.01.15, 19:18
      hej mam 34 lata dwoje dzieci 30 grudnia w usg wyszło że mam 7-8 cm cyste,od razu dostałam skierowanie na markery nowotworowe któłre zrobiłam dzisiaj ,8 już mam wyznaczona kolejna wizyte u lekarza z wynikami i ustaleniem terminu operacji.boję się jak cholera bo niewiem czy nie wytną mi razem z prawym jajnikiem,i jeszcze płyn w otrzewnej mam,nie wiem co to oznacza
    • Gość: alina Re: Jak przebiega usunięcie torbieli z jajnika? IP: *.umradom.pl 23.01.15, 17:40
      miałam zabieg w 2003 r po 3 latach ponownie dobry ginekolog zalecił hormony przez pół roku i od tej pory spokój
    • Gość: Aga2323 torbiele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.15, 10:01
      Witam dziewczyny.Dokładnie miesiąc temu przeszłam operację wycięcia torbieli.Moja torbiel miała 8 cm;/ widziałam że ja mam juz od dłuższego czasu,niestety mój stan zdrowia nie pozwalał na operacje.Pozatym z miesiąca na miesiąc się wszystko zmieniało-tzn raz sie samoistnie wchłonęła a raz pękała i później znowu sie robiła.Pojechałam ze skierowaniem do szpitala w poniedziałek(do południa mogłam jesc)później lewatywa,kolejne badania..nastepnego dnia o 6 rano znowu lewatywa i o 12 operacja.Ja nie miałam tyle szczęścia co większość z was i niestety byłam operowana metodą tradycyjną.Po operacji kiedy sie przebudziłam,stało nade mną dwóch lekarzy,którzy uświadomili mi że oprócz torbieli,miałam jeszcze dwa mieśniaki i podczas operacji miałam wypalane ogniska endometriozy;/ Nikt nie wiedział o endometriozie ani o mięsniakach.Ja miałam wszystkie narządy,jelita i jajowody spuchnietę,moja torbiel sie przekręcała stąd objawy i dolegliwości takie jak okropny ból(taki że juz nawet ketonal nie pomagał),wymioty,ból w plecach,omdlenia,napady gorąca,bezsenność,problemy z bardzo owfitymi miesiaczkamisad piszę to po to aby zaapelowac do szczególnie młodych kobiet,które boją sie chodzic do lekarzy i badać się.Dziewczyny to nioc strasznego!!! ja po operacji równiez dowiedziałam sie że muszę się śpieszyć z dziećmi bo póxniej moja choroba i moje kobiece problemy moga prowadzic do niepłodności!!! a ja bardzo chciałabym zostac mamą bo to moje największe marzenie od zawsze! mam dopiero 23 lata a juz tyle zmartwień związanych tylko ze zdrowiem! dziewczynki i kobietki,badajcie sie regularnie aby uniknąć operacji i takich problemów jak jawink
      • Gość: moni Re: torbiele IP: *.tktelekom.pl 09.11.15, 18:49
        Witam jeśli można proszę o mejla do mnie, mam torbiel czekol.i okropnie się boje. Mój mejl pmonika-80@o2. pl
      • Gość: red Re: torbiele IP: *.18-2.cable.virginm.net 06.03.18, 00:53
        Ja jestem od Ciebie sporo starsza i badalam sie ale nie zawsze bylam zapopiekowana wlasciwie przez lekarzy. Mam za soba trzy operacje usuniecia duzych torbeli czekoladowych w odstepie okolo 5 lat.Operacje poprzedzaly objawy o ktorych wspminasz. Ostatnia operacje mialam trzy miesiace temu i dowiedziam sie, ze w brzuchu mam -armagedon- o jakim mi sie w zyciu nie snilo. Czekam na nastepna operacje bo znalezli duzo ognisk endometriozy czyli torbiele i miesniak na macicy. Uswiadomli mi, ze nalezy usunac rowniez jajowod i najprawdpodobniej jajnik. Jajowod zostal zgnieciony przez ostatnia torbil o ktorej wiedzeli ale ignorowany i niebezieczne spuchl.Oba jajwody mam teraz niedrozne. Takze jesli masz endometrioze to zacznnij odwiedzac naturoptow i lekarzy medycyny chinskiej boz z wiekiem czesto bywa coraz gorzej. Mnie nikt nie uswiadoil jak moze wygadac moje zdrowie za pare lat po diagnozie czy jak ta przypadlosc moze wpywac na moje samopoczucie i plany. Lekarze nie wiedza jak endometroze leczyc i tylko wycinaja bolesne zmiany torbielowe a potem zdarza sie ze i organy. Szukaj informacj na wlasna reke w internecie. Znajdziesz sporo infomacji o leczeniu naturalnym na youtube. Dla mnie na mcierzynstwo moze byc juz za pozno ale wciaz nie trace wiary i staram sie znales antidotum. Balansu w zyciu, zdrowia i usmiechu zycze. Dbaj o siebie.
        ps.Dla sprostowania nie jestem degeneratem wink kocham byc aktywna na kazdej plaszyznie zycia i zdrowo jesc. Pewnie za duzo sie w zyciu stresowalam i ne dawalam sobie czasu na odpoczynek i za to teraz place.
    • 123taga Re: Jak przebiega usunięcie torbieli z jajnika? 29.07.21, 00:17
      Hej, zaglądasz tutaj jeszcze? Możesz opowiedzieć, jak przebiegła Twoja laparoskopia? Również mam torbiel 9na6 :cc Bardzo się boję :cc
      • aa_zadrozna Re: Jak przebiega usunięcie torbieli z jajnika? 21.09.21, 21:39
        hej , mialam torbiel 85 mm i tez juz bylam szykowana na laparoskopie ,ale udalo sie wyleczyc lekami mimo tego , ze juz prawdopodobnie sie podkrecala , moze u Ciebie się uda podobnie . Sporo stresu , ale za to obeszlo sie u mnie be operacji
    • iga.kam Re: Jak przebiega usunięcie torbieli z jajnika? 12.06.23, 19:22
      Hej dziewczyn!
      Postanowiłam napisać bo kilka dni temu sama szukałam najnowszych wpisów o laparoskopii jajników. Od czego zacząć? Wszystko odbyło się bardzo szybko. Pod koniec kwietnia lekarz dał mi skierowanie do szpitala. Diagnoza - torbiele czekoladowe w obu jajnikach. Mam endometriozę i badam się co pół roku. Na ostatniej wizycie okazało się że jedna torbiel urosła do 6 cm i w dodatku pojawiła się druga w drugim jajniku. Niewiele mniejsza, miała 5 cm. Wybrałam Szpital Praski w Warszawie. Po pierwsze dlatego że oddział ginekologiczny ma bardzo dobre opinie. Po drugie w 2021 miałam tam histeroskopię polipa w macicy i łyżeczkowanie. Byłam bardzo zadowolona z opieki. Po trzecie, mieszkam blisko! Najpierw wizyta w przychodni przedszpitalnej i kwalifikacja do operacji - 19 maja. Lekarz i położna bardzo mili. Wszystko mi wyjaśnili i skierowali na dodatkowe badania, w tym markery nowotworowe. Zrobiłam je od ręki tego samego dnia. 23 maja miałam wizytę u anestezjologa. Termin operacji 7 czerwca. Dzień wcześniej stawiłam się w izbie przyjęć i przyjęli mnie na oddział. Leżałam w dwuosobowym pokoju z łazienką. Pobrali ode mnie krew. Wieczorem lewatywa. Nie jest to takie straszne jak piszą. Uczucie jak przy rozwolnieniu. Tylko bez bólu brzucha. Rano druga lewatywa. Założyli mi wenflon. Operacje miałam o 11. Kwadrans przed pielęgniarka zawiozła mnie na wózku inwalidzkim na sale operacyjna. Mogłam spokojnie iść ale chyba chodziło o przepisy. Nie brałam żadnych uspokajaczy. Wszyscy byli bardzo mili i to mnie wyciszyło. Z wózka przeniosłam się na łóżko i założono mi czepek. Później zawieźli mnie na sale operacyjna. Tam podłączono mnie do aparatury, założono maskę na twarz. Operacje przeprowadziły dwie lekarki które mi się przedstawiły jak już leżałam na stole. Były tez dwie bardzo sympatyczne anestezjolożki i przynajmniej jedna pielęgniarka. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam. Obudziłam się na sali pooperacyjnej. Miałam założony cewnik a w trakcie operacji oddychała za mnie maszyna. Operacja trwała 2 godziny. Około 15 przewieźli mnie do mojej sali gdzie doszłam do siebie. Nic mnie nie bolało. Dostałam kilka kroplówek. Cewnik nie jest taki straszny. Nie bójcie się tego. Czuje się go tylko gdy ruszy się rureczką. Wieczorem wstałam z łóżka i się umyłam. Nie cała bo nie dałam rady ale obmyłam twarz. Następnego dnia było lepiej. Miałam troszkę więcej sił. Cewnik zdjęli mi następnego dnia. Tak samo wenflon. Po operacji mam cztery dziurki w brzuchu. Jedną w pępku i trzy w dole brzucha. Na drugi dzień po operacji dostałam wypis do domu i zwolnienie lekarskie na 30 dni. Nie odczuwam bólu. Nie biorę żadnych środków przeciwbólowych. Szybko się męczę ale nie chce leżeć za dużo. Lekarka kazała mi się ruszać ale bez przestadnego wysiłku. 7 dni od operacji mam zdjąć szwy. Trochę krwawię i bolą mnie plecy. W szpitalu mówili mi ze może się tak zdarzyć. Także jeśli któraś z Was jest przed to głowa do góry. Wszystko będzie dobrze! Dacie radę! Jak zastanawiacie się nad wyborem szpitala to polecam Szpital Praski. Super opieka! Bardzo sympatyczne pielęgniarki! Fajne lekarki. Wszystko wyjaśniają. Dodają otuchy. Pozdrawiam! I życzę dużo zdrowia!
    • ella27.000 Re: Jak przebiega usunięcie torbieli z jajnika? 01.07.24, 16:03
      Cześć dziewczyny! Chcę podzielić się swoją historią na temat usunięcia torbieli jajnika laparotomia nadłonowa (cesarskie cięcie, torbiel 17cm). Możliwe komuś to będzie korzystnie wiedziećsmile

      Wszystko zaczęło się od zwykłej wizyty u ginekologa który znalazł ta torbiel. Nie miałam żadnych dolegliwości oprócz nieregularnej miesiączki (ale i tak mam problemy z hormonami, dlatego ciężko było powiedzieć). Rok temu lekarz robił USG brzucha i nic nie powiedział na temat torbieli. Ale już po operacje jestem pewna że żyłam z nią przez całe życie.

      Duphaston nie pomógł i ja zaczęłam szukać lekarza który będzie w stanie mi pomóc i komu mogę zaufać. Z rekomendacji znalazłam Professora Jacha w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie, on jest kierownikiem oddziału Endokrynologii Ginekologicznej i Ginekologii. Jestem mu niesamowite wdzięczna i cieszę się że do niego poszłam.

      Zabieg był zaplanowany na CITO dlatego czekałam miesiąc. Operatorem był professor. Bardzo się bałam że operować będzie ktoś inny. Ale pan doktor mi uspokoił i dal pewność że on będzie operował i wszystko będzie dobrze. Też była opcja laparoskopii, ale ja tego nie chciałam z 2 przyczyn: nie chciałam komplikacji żeby pod czas laparoskopii nie zdecydowali na zwykle ciecie i chciałam dać lekarzam dostęp do jamy brzusznej żeby oni mogli łatwiej wszystko zrobić.

      Pobyt w szpitalu
      Przed kwalifikacja do zabiegu (19.06) zrobiłam wszystkie możliwe badania krwi + EKG + CA-125 (rezultat 10.2). A także musisz być wygolona na zabieg.
      25.06 o 7.30 byłam przyjęta na oddział. Zrobili badanie krwi, zwykle badanie/rozmowa z lekarzem który jest na dyżurze, dali kolację o 16. Sale chorych są w bardzo dobrym stanie, po 2 osobę na salę. O 17 pierwsza lewatywa. Nie ma czego się stresować! Osobno każda dziewczyna idzie do pokoju lekarskiego, tam robią lewatywę i idziesz na spokojnie do łazienki. Po tym można tylko pić.
      Ok. 19 była wizyta u anesthesiologa. Lekarz wszystko wytłumaczył, uspokoił i powiedział dokładnie jak to będzie wyglądało i jaki mogą być powikłania później.
      Wieczorem prysznic z płynem dezynfekcyjnym. I spaćsmile
      26.06 O 4.40 kolejna lewatywa, prysznic, ubierasz w koszule dla zabiegu i zabierają na blok operacyjny. Ja miałam zabieg o 8, na sali byłam o 7.20. Można wziąć komórkę ze sobą. Podłączano mi wenflon, potem jakiś zastrzyk chyba na uspokojenie, trochę kręci się w głowie po tym ale tylko parę sekund. Ja zasnęłam i obudzili mnie kiedy jechałam w operacyjną salę. Tam usiadłam na krzesło, główna anesthesiolog wszystko mi wytłumaczyła, asystentka operatora też powiedziała wszystkie szczegóły co mają zrobić i jak będzie kiedy się obudzę. To bylo juz 8.30 (czekali na operatora trochę). Potem spuscili mi maseczkę i wszyscy mówili "Ja ready, ja też, my też, też." Główna anesthesiolog zapytała "A Pani ready? Ahah" Powiedziałam że nie bardzo xd Jej odpowiedź była ostatnie co pamiętam: "Pani nigdy nie będzie ready ahaha Spokojnie, wszystko w porządku, lecimy!"
      10.00 wybudziłam się na sali. Trochę bolał brzuch ale całkiem do zniesienia. Pani pielęgniarka powiedziała że wszystko minęło dobrze i podała mi komórkę żeby odpisałam do swoich że wszystko w porządku. Przez następne 5 godzin to spałam to nie itd. O 16 przywieźli mi na zwykle sale, tylko tam była możliwość tej EKG i mierzenia ciśnienia. Byli dziewczyny których już zaczęli pionizować, ale ja miałam za silne przeciwbolowe, dlatego pionizacja była następnego dnia.
      27.06 (2 dzien) Dostałam na śniadania twardy chleb, herbatę i wodę. Zaledwie podniosłam głowę, trochę pojadłam, zauważyłam że miałam cewnik. Przyszedł jakiś lekarz, zbadał mi trochę, powiedział że wszystko w porządku. Także była asystentka operatora i powiedziała że Pan profesor wyciągnąl płyn z torbieli, ona była duża ale zwykła, nie ma co denerwować się. I jajnik w którym była ta torbiel udało się uratować!!!! (Jak później powie inna lekarz że żaden by lekarz z tym się tak nie bawił, wyrzuciłby jajnika i koniec z tym, a Pan doktor zdecydował gimnastykować się z tym. Za co bardzo mu wdzięczna!!!!)
      Od razu powiem PIJCIE WODĘ! Ja tego nie wiedziałam dlatego moja pionizacja była okropna! Za pierwszym razem kręciło w głowie jak tylko się podniosłam, za drugim jak już usiadłam na łóżko chciało się wymiotować, za trzecim udało się wstac ale tak ciemno w oczach się zrobiło że tu i położyłam się znów. Dziewczyny już biegali po korytarzach a ja myślałam że nigdy już nie wstanie xD Potem lekarz powiedział wypić 0.5l wodę i spróbować wstac z pomocą pielęgniarki jeszcze raz. I o cudo!!! Wstałam jak nic mi nie było! Trochę krwawiłam ale to w porządku.
      Później wyciągli mi cewnik i tu ja znów osłabła. smile Okazało się że hemoglobina mi bardzo spadła i musiałam dużo jeść. Ale na obiad był kleik, a później już kolacja z dżemem, chlebkiem itd.
      Następne parę dni byłam słaba, strasznie mi bolał brzuch kiedy podnosiłam się z łóżka. Ale co następny dzień jest bardzo lepiej.
      28.06 (3 dzien) Spotkałam mojego lekarza, tak cieszyłam się go zobaczyć i podziękować. On uspokoił że jakiś czas jeszcze będzie ból, ale muszę normalnie jeść, dużo pić, trochę spacerować i odpoczywać. W razie pytań mogę dzwonić do niego. W końcu mi przytulił i powiedział że spotkamy się za 3 tygodni kiedy będzie wynik badania histopatologicznego, ale nie muszę się tym przyjmować, bo w każdym razie on będzie w stanie mi pomóc. Bo też jest endokrynologiem i onkologiem.
      29.06 (4 dzien) Wieczorem po wszystkich badaniach dostałam wypis do domu.
      30.06 (5 dzien) Już byłam w stanie zrobić spacer wokół bloku smile
      01.07 (6 dzien) Kiedy podnoszę się na łóżko już prawie mnie nic nie boli, może trochę niewygodnie chodzić, ale mam zaklejony szew, dlatego możliwe jeszcze z tego powodu.
      02.07 Jutro zdejmuje szew i zobaczymy jak pójdzie dalej ale postep jest niesamowity z dnia na dzień. smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka