Gość: xy IP: 81.210.83.* 23.06.04, 15:21 czy pigułki są szkodliwe, maja przecież hormony i czy w przyszłości nie odbije się to na naszym zdrowiu?? używałam logest.. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
heather_morris Re: pigułki-szkodliwe 23.06.04, 15:34 Dobre pytanie W jakis sposob na pewno sie odbije, u jednych mniej (praktycznie niezauwazalnie), u innych wiecej. Wystarczy chociaz poczytac ulotke od pigulek - masz tam wypisane prawie wszystkie mozliwe skutki uboczne (co oczywiscie nie znaczy, ze u ciebie tez wystapia). Pigulki zwiekszaja tez ryzyko wystapienia roznych chorob m.in. zatorowo-zakrzepowych (udary, wylewy, zatory, zawaly), raka estrogenozaleznego (przede wszystkim piersi), powiklan hormonalnych. Dlatego tez nalezy bezwzglednie przestrzegac tego co jest napisane w ulotce, czyli jesli masz jakies przeciwskazania - nie bierz pigulek, jesli wystapia jakies objawy, ktore sa wg. ulotki wskazaniem do odstawienia - odstawiaj itp. itd. Wystarczy poczytac chociazby to forum, co chwila pojawiaja sie posty o rozregulowaniu orgaznimu po odstawieniu pigulek. Ale z drugiej strony nie mozna demonizowac pigulek. W koncu ich skutecznosc antykoncepcyjna jest bardzo wysoka. Ale jakby nie patrzec nie sa to cukierki. Sa to sztuczne hormony, ktorych dzialanie nie jest poznane tak do konca (i co chwile pojawiaja sie nowe doniesienia o szkodliwosci na costam). Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xy Re: pigułki-szkodliwe IP: 81.210.83.* 23.06.04, 15:39 dlatego je odstawilam, postanowilam nie truc sie wiecej..Logest brałam bo tak zalecił lekarz. A co myślicie o tych nowych plastrach, chociaż to też dawka hormonów.. Odpowiedz Link Zgłoś
heather_morris Re: pigułki-szkodliwe 23.06.04, 15:41 Plastry maja identyczne dzialanie jak pigulki czyli te same przeciwskazania, te same skutki uboczne i takie samo ryzyko (a nawet czasami wieksze) wystapienia niektorych chorob Plusem jest jedynie to, ze nie obciazaja zoladka, bo watrobe niestety tez obciazaja - kazde hormony, nawet te wchlaniane przez skore sa metabolizowane w watrobie... Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kadewu1 Re: pigułki-szkodliwe 23.06.04, 15:42 Wszystko jest albo MOŻE byc szkodliwe. Przeczytaj pierwszą lepszą ulotkę jakieś leku, także pigułek. Pytanie: kto bierze, czy jest zdrowy, czy ma skłonności (np. do tworzenia się guzów w piersiach). Pigułki podejrzewa się o sprzyjanie rozwojowi raka piersi. Nie zostało to jednak jednoznacznie udowodnione. Na pewno jednak pigułki chronią przed b. groźnym rakiem jajnika, ponieważ po prostu wyłączają jajniki. Pigułki zabezpieczają przed ciążą, choć z reguły zmniejszają libido. Sprzyjają zatrzymywaniu wody w organizmie itd. itp. A jedna pani tak miała, a druga miała inaczej... Jeśli ktoś jednak twierdzi, że pigułki są złe, szkodliwe i grzeszne - niech zaproponuje coś w zamian. Ostatnio mieliśmy także na tym forum parę tematów związanych z niebezpiecznymi skutkami pigułek - głównie zakrzepicą. Zakrzepica się zdarza, i jest bardzo niebezpieczna ale - zdarza się baaaardzo rzadko. Podsumowując, biorąc pigułki masz obowiązek lepiej o siebie dbać, nie jesć za dużo tłuszczów zwierzęcych (może podskoczyć waga, trójglicerydy), robić cytologię co rok, próby wątrobowe, narzucić sobie dyscyplinę (pigułka np. zawsze o 21.00). Takie zachowania się naprawdę opłacają. Zyczę zdrowia, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mateen Re: pigułki-szkodliwe IP: *.visp.energis.pl 23.06.04, 15:55 Ja nie zdecyduję się na ich używanie, bo są za krótko stosowane na szerszą skalę. Ktoś mi powie, że nie prawda, bo już niemal 50 lat im mija. Zgoda - ale jeszcze kilkanaście lat temu środowisko nie było tak skażone, jak dziasiaj a nikt nie wie, co wydzie z obżerania się hormonami i wdychania takiej ilości ołowiu... Nie wybaczę sobie, jesli na przykład okaże się, że mój syn będzie bezpłodny dlatego, że ja miałam kaprys brać tableki... Nikt mi nie wmówi że tabletki są w zgodzie z naturą. nieumiemy przwidzieć długo falowych skutków Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: pigułki-szkodliwe 23.06.04, 16:25 zrezygnuj z kurczaków, bo są faszerowane żeńskimi hormonami. podobno w plombach dentystycznych też one są. dziś rodzi dzieci pokolenie urodzone po pierwszej fazie pigułek - to już jest jakiś materiał badawczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xy do mateen Re: pigułki-szkodliwe IP: 81.210.83.* 23.06.04, 16:30 jak sie w takim razie zabezpieczasz? gumka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda010 Re: pigułki-szkodliwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 18:52 A ja zaluje dzis strasznie, ze bylam tak glupia i nieodpowiedzialna smarkula, gdy zdecydowalam sie na tabletki. Wlasnie minal prawie rok odkad ich nie biore i ... jestem bezplodna. Tak, tak, nie mam ani miesiaczki ani owulacji. I niech mi nikt nie mowi, ze to nie od tabletek, ze moze juz wczesniej byly problemy. Nic z tego, w zadnym sadzie oczywiscie teraz nie udowodnie, ze przedtem bylo ok, ale ja sama to wiem. Mialam normalne, w miare regularne miesiaczki i objawy owulacji. Nawet sobie nie wyobrazacie jaki to stres, przerazenie i wscieklosc, kiedy nagle chce sie wrocic do normalnosci, miec dzieci itd, a tu sie okazuje, ze tabletki wszystko zepsuly. Ile teraz nerwow i pieniedzy kosztuja proby przywrocenia tego, co sie zepsulo przez wlasna glupote. Wiadomo, ze nie u kazdego tak sie konczy, ale dla mnie ja sama jestem wystarczajacym ostrzezeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
kadewu1 Re: pigułki-szkodliwe 23.06.04, 19:31 Wiesz to na pewno? Potwierdzone? Naprawdę wiesz, że miałaś wcześniej owulacje? Problem polega często na tym, że pigułki maskują problemy hormonalne, zwłaszcza, jeśli zaczęła je brać bardzo młoda osoba. System podwzgórze- przysadka potem bardzo powoli wraca do normy, czyli produkcji hormonów własnych (bo dotąd był wyłączony). Pigułki nie wywołują nieodwracalnych zmian w systemie endokrynologicznym, jeśli ktoś tak twierdzi to jest demagogia, anie argument medyczny. Są panie, które po odstawieniu pigułek nie maja miesiączek, ponieważ zaczęły przekwitać, a dotąd krwawiły po prostu z odstawienia - i nieraz są bardzo tym faktem zdziwione (mam nadzieję, że to nie Twój przypadek). NIe możemy pomijać roli psychiki, która bardzo wpływa na regularność cykli. Mam nadzieję, że wkrótce wszystko wróci u Ciebie do normy, ale proszę Cię, byś nie oskarżała o wszystko pigułek, ponieważ przerazisz zapewne wiele biorących hormony dziewczyn. POzdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jop Re: pigułki-szkodliwe 24.06.04, 09:12 Podczas największych z przeprowadzonych na świecie badań nad skutkami stosowania pigułek: Nurses Health's Study, prowadzonych na kilkudziesięciu tysiącach kobiet, wykazano, że po upływie roku od odstawienia tabletek nie ma żadnych, powtarzam, żadnych różnic statystycznych w regularności cyklu, płodności i ogólnym zdrowiu reprodukcyjnym u kobiet, które stosowały pigułki i u takich, które ich nigdy nie brały. Uprasza się więc o nie przybredzanie oraz nie straszenie ludzi bez potrzeby. Osoby odczuwające potrzebę znalezienia za wszelką cenę winnych albo przynajmniej przyczyn niech sobie to może robią na w domowym zaciszu, skoro nie mogą się pogodzić z faktem, że czasem przyczyny wskazać się nie da. Ech, ignorantia nocet. Odpowiedz Link Zgłoś
zaraa Re: pigułki-szkodliwe 23.06.04, 22:14 Moja siostra urodziła dziecko w wieku 24 lat. czyli płodnośc miała udokumentowana. Potem ok. 4-5 lat brala tabletki hormonalne, które dobrze tolerowała. Odstawiła, jak zaplanowali drugie dziecko. Mija 3 rok leczenia wtórnej bezpłodności - i nic. Obecnie przygotowuje się do in vitro w Novum. Lekarz który ja tam prowadzi mówi że obecnie częściej podnosi się temat problemów z powrotem płodności po antykoncepcji hormonalnej. Minął juz okres bezkrytycznego piania peanów nt. hormonów w tabletkach antyk. Pewno nie zdarza się często, ale jak sie komuś przydarzy, kto by chciał - bywa ciężko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kadewu1 Re: pigułki-szkodliwe IP: *.robbo.pl 23.06.04, 23:07 Nikt tu nie pieje peanów na cześć, a na pewno nie ja. Tym niemniej nie wiem, jaki miałby byc mechanizm powstawania takiej wtórnej bezpłodności - prosiłabym o jakieś konkrety. Jeżeli to zdarza się coraz częściej - dlaczego jeszcze nie mówi się o tym publicznie?Nie ma tej informacji w ulotkach? Pytam jak najpoważniej. MNie wydaje się (nieśmiało, bo lekarzem nie jestem), że taka niepłodność wtórna może brać się np. z endometriozy (np. wiek ok trzydziestki jest pod tym względem "typowy") albo ze skutków niedoleczonych, przechodzonych nieświadomie zakażeń typu chlamydia, które "wspinają się" do jajowodów. Niektórzy mówią, że pigułki sprzyjają takim zakażeniom. No ale nie są wtedy bezpośrednią przyczyną. POzdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
zaraa Re: pigułki-szkodliwe 24.06.04, 00:04 Nie wiem nic nt szczegółów dotyczących mechanizmów - nie jestem lekarzem, nie chcę siostry maltretować pytaniami - może przydusi swojego gina jak już się uda jej zaciążyć. Jak dotąd przez 3 lata diagnostyki nie znaleziono nic, żadnych zakażeń - to wykluczano jako pierwsze, żadnej endometriozy, żadnych zrostów (w laparoskopii, w innych badaniach) oprócz poziomu hormonów jak u kobiety w menopauzie. No ja rozumiem - menopauza menopauzą - ale przed trzydziestką? Czasem zdarza się rodzinnie - ale w naszej rodzinie jeszcze takiego nie było nigdy. Kiedyś na forum Bociana też była dyskusja o roli tabletek anyk. w niepłodności - z Microgynonem w roli głównej, ale szczegółów nie pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teresa Re: pigułki-szkodliwe IP: *.net-serwis.pl 24.06.04, 00:45 trzeba oczyscic organizm i podbudowac i zrownowazyc ziolami system hormonalny i uklad rozrodczy Arnold S.w ten sposob mogl zostac ojcem Odpowiedz Link Zgłoś
heather_morris Re: pigułki-szkodliwe 24.06.04, 08:58 Pigulki jak najbardziej moga sie przyczynic do bezplodnosci. Zdarza sie to bardzo rzadko, ale jest mozliwe (ale za to bardzo czesto przyczyniaja sie do bezplodnosci krotkotrwalej, trwajacej do 1 roku). Chodzi o to, ze jajniki i caly uklad hormonalny kobiety jest uspiony w czasie lykania pigulek. Po odstawieniu nie zawsze od razu zaskakuje w swoj rytm i sam rozpoczyna produkcje hormonow - bardzo czesto zdarza sie, ze zaskoczy dopiero po 6 miesiacach, czasami po roku, a w rzadkich przypadkach nigdy. Dlatego tez normalna rzecza jest, ze wiekszosc dziewczyn na pierwszy i kilka kolejnych okresow po pigulkach czeka 40, 60 dni i cykle te sa bezowulacyjne. I ostatnio czesto porusza sie ten temat na sympozjach naukowych. Nie podaje sie tego do wiadomosci, zeby nie wywolywac paniki, podobnie jak to mialo miejsce, gdy TVN podal, ze pigulki moga powodowac raka sutka... Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda010 Re: pigułki-szkodliwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 09:29 Do niedawna tez bylam zwolenniczka tabletek i tak jak wiele dziewczyn tutaj uwazalam, ze ktos mowi bzdury, gdy mowil o szkodliwosci tabletek. Dlaczego po tym co mi sie przytrafilo mam dalej je zachwalac? Dlaczego tak wiele z Was za wszelka cene broni pigulek i nie dopuszcza nawet mysli, ze sa osoby, ktorym one zaszkodzily? Moja lekarka wyraznie powiedziala, ze tabletki podnosza prolaktyne, co powoduje brak jajeczkowania i po odstawieniu ona moze nie spasc, poza tym blokuja przysadke i nieraz jej odblokowanie jest strasznie trudne i moze polegac jedynie na podawaniu hormonow, ktorych ona nie produkuje. Ja mam 25 lat, zadnej endometriozy, zadnych zrostow, menopauzy itd. Po prostu tabletki zablokowaly mi wlasne hormony. Lekarz mowil, ze powinnam byla robic przerwy (a poprzedni nie kazal robic przerw) i ze bralam byc moze zbyt silne tabletki (Diane 35 i Milvane). Obawiam sie, ze jeszcze kiedys wyjdzie jakies wielkie klamstwo o tabletkach. Teraz byc moze jeszcze komus zalezy, zeby o tym nie mowic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kadewu1 Re: pigułki-szkodliwe IP: *.robbo.pl 24.06.04, 09:57 Droga Heather, nie będziemy przecież wierzyć w światowy spisek koncernów farmaceutycznych... Informacja o zwiększonym ryzyku zachorowania na raka sutka znajduje się w każdej ulotce pigułkowej, więc nikt jej nie otacza tajemnicą. TVN podał chyba niezbyt świeże wieści (i tak nie mam od lat telewizora). Tak, jak juz pisałam w jednym z postów, wolę raka sutka niż raka jajnika, przed którym pigułka chroni. Nadal nie wierzę w ubezpłodnienie popigułkowe (trwałę), bo system podwzgórzowo-przysadkowo musi ruszyć, jeżeli nie doszło do przekwitania, nie ma ew. mikrogruczolaka (fakt, że pigułki często podnoszą prolaktynę), jajniki nie wyczerpały zapasu jajeczek, nie ma choroby wyniszczającej organizm. Przychodzi mi do głowy obumarcie przysadki (czytałam o drastycznym przypadku - zespół Sheehana), które ma miejsce po silnym krwotoku porodowym i uniemożliwia produkcję własnych hormonów, ale ten przypadek wykluczamy. Nadal nie mogę więc zrozumieć mechanizmu trwałęj niepłodności popigułkowej. Czy coś obumiera? Wyczerpuje się? Podwzgórze produkuje LHRH, przysadka odbiera sygnał i produkuje FSH i LH, po czym stymulowane jajniki wytwarzają jajeczko. Estrogeny i progesteron produkowane w jajnikach mogą blokować lub stymulować powyższy układ (sprzężenie zwrotne wykorzystywane w mechanizmie działania pigułek). Działąnie to jest odwracalne, choć w różnym czasie. Nie wszystkie cykle popigułkowe są bezowulacyjne - czasem lekarze podają pigułki w jednym cyklu, by stymulować jajeczkowanie (za książką "28 dni z żyia kobety Anne de Kervasdoue). Proszę nie demonizować, ale podać jakieś dowody medyczne i argumnety, w przeciwnym wypadku dziewczyny biorące dziś pigułkę, a planujące ciążę będą czuły się zagrożone. A jeżeli ktoś oskarża pigułkę o całe zło tego świata - to także cytat - niech zaproponuje coś w zamian zamiast straszyć i wpędzać w wyrzuty sumienia. Ten komentarz nie dotyczy żadnej Waszej wypoweidzi w szczególnośći, tylko całego klimatu nagonki na antykoncepcję hormonalną. POzdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jop Re: pigułki-szkodliwe 24.06.04, 10:46 Właściwie to powinnam napisać "nic dodać, nic ująć", pozwolę sobie jednak coś dodać. Skutki uboczne i ryzyka związane ze stosowaniem doustnych środków antykoncepcyjnych należą do jednych z lepiej poznanych - prowadzono wieloletnie badania na dużych grupach populacji i naprawdę wiadomo, na co one statystycznie mają wpływ, a na co nie, to naprawdę nie są tajne informacje, są dostępne choćby w Medline. I prowadzono też badania, z których jasno wynika, że doustne środki antykoncepcyjne płodności absolutnej nie upośledzają. Proponuję więc rozhisteryzowanym paniom, żeby najpierw sobie coś na ten temat poczytały. Płodność ogólnie spada w całej populacji, na przestrzeni ostatnich kilkudziesieciu lat dość drastycznie. Ale nie koreluje się z doustną antykoncepcją. Odpowiedz Link Zgłoś