jestem 8 tygodni po porodzie (cc) i bedac na kontroli u ginekologa
dowiedzialam sie, ze mam polipa w szyjce macicy. pobral mi wymazy i czekamy
na wyniki, ale mowi, ze to trzeba usunac. czy ktoras z was miala polipa,
ktory sam zniknal?

jesli tak to po jakim czasie? co to w ogole za stwor ten
polip i skad sie tam u mnie wzial? czy mam jakis wplyw na to, zeby polipy sie
nie tworzyly?? czy one sie odnawiaja?"?? ufff, duzo pytan, ale strasznie
jestem ciekawa, co mnie dopadlo i co mnie czeka!