Dodaj do ulubionych

Ginekolog a mama

05.05.02, 18:22
Moja mama chce mnie zaprowadzić do ginekologa na badania. Nie jestem już
dziewicą i nie chcę, żeby ona się o tym dowiedziała. Czy ginekolog
może/powinien/musi jej o tym powiedzieć? Czy mogę sobie zastrzec prywatność
tych badań? (w tym roku skończę 16 lat).

z góry dziękuję za odpowiedź
Aneta
Obserwuj wątek
    • _kami Re: Ginekolog a mama 05.05.02, 19:44
      Cóż, jest coś takiego jak tajemnica lekarska. I w zasadzie lekarz nie ma prawa
      udzielać informacji na temat zdrowia pacjenta nikomu innemu oprócz niego samego
      (pomijam przypadki dzieci, osób nieprzytomnych czy chorych psychicznie). Nie
      wiem tylko, jak ma się sprawa z osobami niepełnoletnimi. Wydaje mi się, że
      możesz zażyczyć sobie, żeby badanie odbyło się bez obecności Twojej Mamy w
      gabinecie i powiedzieć lekarzowi, że nie chcesz, żeby Mama była informowana o
      Twoim braku dziewictwa... Hmmm... sama nie wiem. A nie możesz po prostu iść
      sama do tego ginekologa? Nie w towarzystwie Mamy? Wtedy problem by sam zniknął.

      K.
      • peggy Re: Ginekolog a mama 05.05.02, 21:47
        A po co mama chce cie zaprowadzic do lekarza. Powiedz, ze jestes jeszcze za
        mloda.
        • _kami Re: Ginekolog a mama 05.05.02, 22:03
          Ekhmmm... biorąc pod uwagę fakt, że dziewuszka nie jest dziewicą, to z całą
          pewnością nie jest zbyt młoda na tę wizytę.

          K.
          • clariette Re: Ginekolog a mama 21.05.02, 15:14
            to samo chcialam napisac
    • ghost.world Re: Ginekolog a mama 05.05.02, 21:55
      Uważam,że wcale nie jesteś za młoda na wizytę, zwłaszcza, jeśli są powody.
      Teoretycznie lekarz nie powinien nic zdradzić twojej mamie, ale to się jednak
      zdarza. Niektórzy nawet pozwalaja, zeby mama była w gabinecie podczas badania,
      wprawdzie za parawanem, ale i tak jest beznadziejnie (sama przeżyłam). Radzę
      iść sama, będzie lepiej. To nie jest straszne.
      • necia15 Re: Ginekolog a mama 05.05.02, 22:54

        Dziękuję za odpowiedzi.
        Mam nadzieję, że fakt mojego braku dziewictwa nie zostanie ujawniony.

        pozdrawiam
        Aneta
        • quba Re: Ginekolog a mama 06.05.02, 08:35
          niepełnoleTNIA PACJEMTA NIE MOZE IŚC DO GINEKOLOGA BEZ OPIEKUNA -
          • kini Re: Ginekolog a mama 06.05.02, 11:46
            Quba, co ty wygadujesz? Oczywiście, że może.
      • melila Re: Ginekolog a mama 13.03.03, 23:29
        ghost.world napisał(a):

        > Uważam,że wcale nie jesteś za młoda na wizytę, zwłaszcza, jeśli są powody.
        > Teoretycznie lekarz nie powinien nic zdradzić twojej mamie, ale to się jednak
        > zdarza. Niektórzy nawet pozwalaja, zeby mama była w gabinecie podczas
        badania,
        > wprawdzie za parawanem, ale i tak jest beznadziejnie (sama przeżyłam). Radzę
        > iść sama, będzie lepiej. To nie jest straszne.

        Ja pierwszy raz byłam u ginekologa w wieku 12 lat (tak kontrolnie) i bardzo mi
        pomogło i to , że ginekolog był kobietą i to że mama była w zasięgu ręki
    • monika.antepowicz Re: Ginekolog a mama 07.05.02, 05:26
      Wdług mnie ginekologowi nie wolno informować o tym fakcie mamy, może też Pani
      zazyczyć sobie, by mama była nieobecna przy rozmowie.
    • michciu Ginekolog!! 18.05.02, 13:14
      Witajcie!
      Mam pytanko natury technicznej? Czy kobiety powinny chodzic do ginekologa
      regularnie? Kiedy powinny pojsc pierwszy raz?
      Pytam dlatego,ze do tej pory sadzilem ze wizyty u gin. sa regulerne (w miare)i
      dziewczyny ida na pierwsza wizyte w dosc mlodym wieku. W koncu higiena i
      zdrowie miejsc intymnych jest bardzo wazne /takze w mezczyzn/ w gre wchodzi
      przeciesz przyszle potomstwo.
      Jadnakze wczoraj rozmawialem ze swoja dziewczyna na ten temat. Powiedziala mi
      ze nie chodzi do ginekologa regularnie. Co wiecej nigdy nie byla /ma 20 lat/.
      Szczerze moowiac troche sie zdziwilem. Ale coz jestem facetem i niestety sie na
      tym nie znam. Prosze was o opinie. Czy to jest normalne? moze do lekarza trzeba
      isc dopiero po pierwszy stosunku? pozdrawiam i czekam na uswiadomienie.
      • kk.kk Re: Ginekolog!! 18.05.02, 17:22
        wydaje mi sie ze to bardziej pierwsza miesiaczka niz pierwszy stosunek wyznacza
        moment wizyty u ginekologa. niemniej jednak, w wieku 20 lat to rzeczywiscie
        wypadaloby juz miec pierwsza wizyte za soba. moze Twoja dziewczyna po prostu
        sie tego boi? szczerze mowiac nigdy tego nie rozumialam, bo przeciez mozna isc
        do lekarza-kobiety. regularne wizyty tez raczej sa wskazane, tak jak i
        regularne badania zebow, krwi..
        • cc=sisi Re: Ginekolog!! 18.05.02, 19:30
          1) pierwszy raz do ginekologa dziewczyna zwykle idzie w wieku nastu lat
          2) jesli wczesniej nie byla, to na pewno powinna pojsc do ginekologa tuz przed
          lub tuz po podjeciu wspolzycia
          3) dorosla kobieta mniej wiecej raz na rok powinna zrobic badanie zwane
          cytologia, a wyniki powinien zobaczyc ginekolog
        • quba Re: Ginekolog!! 22.05.02, 11:35
          kk.kk napisał(a):

          > wydaje mi sie ze to bardziej pierwsza miesiaczka niz pierwszy stosunek wyznacza
          >
          > moment wizyty u ginekologa. niemniej jednak, w wieku 20 lat to rzeczywiscie
          > wypadaloby juz miec pierwsza wizyte za soba. moze Twoja dziewczyna po prostu
          > sie tego boi? szczerze mowiac nigdy tego nie rozumialam, bo przeciez mozna isc
          > do lekarza-kobiety. regularne wizyty tez raczej sa wskazane, tak jak i
          > regularne badania zebow, krwi..


          a po co chodzic skoro wszystko jest ok >?
          dlaczego piszesz, że "wypadaloby isć jak sie ma 20 lat"
          a do geriatry koniecznie po ukończeniu którego roku ?
          a czy faceci chodza do androloga ?
          idzie sie do lekarza nie po to żeby zaliczyc wizyte, tylko z konkretnego powodu,
          nie ?
          pozdr
          • kini Re: Ginekolog!! 22.05.02, 11:46
            quba napisał(a):

            > a po co chodzic skoro wszystko jest ok >?
            > dlaczego piszesz, że "wypadaloby isć jak sie ma 20 lat"
            > a do geriatry koniecznie po ukończeniu którego roku ?
            > a czy faceci chodza do androloga ?
            > idzie sie do lekarza nie po to żeby zaliczyc wizyte, tylko z konkretnego powodu
            > ,
            > nie ?
            > pozdr

            A skąd niby wiadomo, że wszystko jest OK? Po to się idzie, żeby to sprawdzić.
      • cisia Re: Ginekolog!! 21.05.02, 11:23
        Ja slyszalam ze pierwsza kontrolna wizyta powinna sie odbyc przed 17 rokiem
        zycia, ale nie wiem na ile to jest prawda i czy zeczywiscie jest to konieczne.
        Ja pierwszy raz u ginekologa bylam majac 18 lat, ale mam kolezanke ktora
        jeszcze nigdy nie byla a ma 28 lat.
    • monika.antepowicz Re: Ginekolog a mama 20.05.02, 09:48
      Na pewno od 18-20 roku życia powinno się badać piersi, cytologię wraz z
      rozxpoczęciem współżycia lub około 23 roku życia(ale to nie są zalecenia
      skreeningowe- tylko takie uwagi wynikające z doświadczenia) no i wystapienie
      wszelkich dolegliwosci- a wiec niewystąpienie miesiączki do 16 roku życia,
      nieregularne miesiączki około 18 roku życia, nieprawidłowy rozwój gruczołów
      piersiowych i zewnętrznych narzadów płciowych , bóle brzucha- róznicowanie w
      przypadku ostrego brzucha np, ataku wyrostka robaczkowego.Warto zasiegnąć
      porady przed rozpoczęciem współzycia, a po jego rozpoczeciu powinno się chodzic
      na kontrolę przynajmniej raz do roku.
    • nun Re: Ginekolog a mama 21.05.02, 09:55
      Czytając wypowiedzi z tego wątku mam wrażenie, że większość wypowiadających się
      osób nie ma również jeszcze szesnastu lat. Tego typu rady stawiaja ją w
      opozycji do matki. Ja radziłabym jednak dziewczynie, żeby porozumiała się jakoś
      ze swoją mamą. Dlaczego? Wcześnie zaczęła. Czy to był jej jedyny raz ? Czy
      zaczęła życie seksualne na całego? I skąd czerpie informacje o zagrożeniach?
      Nie od matki przecież i nie od lekarza. Jak się zabezpiecza? Dziewczyno ! Jeśli
      jest tak, jak ja podejrzewam, to jesteś chodzącą bombą zegarową, która już
      tyka. W razie czego żadna z nas ci nie pomoże. Tylko matka. Życzę rozwagi. Nun
      • kini Re: Ginekolog a mama 21.05.02, 12:41
        Zależy, jaki dziewczyna ma kontakt z mamą. Jak się w domu nie rozmawia o seksie,
        to potem jest już za późno. Jak moja mama dowiedziała się o moim "pierwszym
        razie", to zrobiła mi awanturę.
        • nun Re: Ginekolog a mama 21.05.02, 13:13
          Chciałabyś, żeby cię pochwaliła? A dałaś jej szansę na to, żeby dostrzegła w
          tobie kobietę? Myślę o odpowiedzialności. Wydaje mi się, że lepsza awantura niż
          rozpacz po radosnej twórczości. Matki pamiętają siebie w tym wieku, wiedzą
          jakich rzeczy uniknęły a jakich nie. I stąd czasami ich nadmierna
          restrykcyjność. Z troski.Po prostu. Wiem coś o tym, bo sama jestem matką
          szesnastolatka. I to on nie chce rozmawiać. I nigdy nie chciał. Pamiętajcie:
          matki to też ludzie. Mozna się z nimi dogadać. Nun
          • aronia Re: Ginekolog a mama 21.05.02, 14:13
            Jeśli w rodzinie seks jest tematem tabu - a przyznasz, że to chyba wina
            rodziców, trudno przecież dzieci obarczać odpowiedzialnością za to, że się ich
            w domu nie uświadamia, a rolę "edukacyjną" przejmuje podwórko i "Bravo Girl" -
            to nie dziwię się, że w pewnym momencie te dojrzewające nastolatki odgradzają
            rodziców od swojego dorastania i ważne zyciowe decyzje (jak np. ta o
            rozpoczęciu współżycia) podejmują bez ich wiedzy, w tajemnicy. To dobrze, że Ty
            jesteś bardziej świadomą matką, ale to ciągle wyjątek potwierdzający regułę: w
            polskich domach o seksie mówi się niechętnie i półgebkiem. Ja tak właśnie byłam
            wychowana, nawet o miesiączce dowiedziałam się z podręczników do biologii, choć
            niby moi rodzice są ludźmi wykształocnymi i światłymi, nie żadnymi
            pseudokatolickimi bigotami. I ja też nie powiedziałam mojej matce, że
            rozpoczęłam współżycie - gdyby mnie zapytała, powiedziałabym bez wstydu, bo
            podjęłam tę decyzję świadomie, odpowiedzialnie (antykoncepcja, regularne
            badania ginekologiczne) i już jako dorosła osoba (20 lat). Oczywiście, matka na
            100% wie, że nie jestem dziewicą, ale musi poprzestać na domysłach (chyba, że
            zapyta): uważam, że nie zasłużyła na zaufanie i otwartość z mojej strony. Mam
            nadzieję, że mnie się uda uniknąć błędów moich rodziców - i moja córka bez
            oporów wybierze mnie jako parnetra swojego dorastania (tak, wiem, brzmi
            strasznie egzaltowanie, ale jakoś tak mi się napisało). A póki co nie dziwię
            się Anecie - myślę zresztą, że jeśli regularnie zagląda na niniejsze forum, to
            pewnie jest dziewczyną całkiem nieźle uświadomioną i takie
            utyskiwanie: "szesnastolatka, więc pewnie głupia, co ona może wiedzieć o
            niebezpieczeństwach, za młoda na seks, niedopowiedzialna" etc. - wydaje mi się
            na wyrost.
            • nun Re: Ginekolog a mama 21.05.02, 16:15
              Dziewczyny! Nie chodziło mi o to, żebyście po ... mówiły matkom jak było. Poza
              tym jest różnica miedzy 15 i 20-latką. Nie wierzę, że w omawianym przypadku
              była odpowiedzialność, antykoncepcja i badania ginekologiczne. Stąd moje
              wezwanie do większej rozwagi. Tymczasem wszystkie zastanawiacie się, czy da się
              ustrzec małolatę przed drobną nieprzyjemnościa. I co dalej?
              Co do Twoich przyszłych dzieci, to pamietaj, żeby to zrobić jeszcze w wieku
              przedszkolnym. Potem będzie za późno. Nie, to nie ironia. Doświadczenie. Dzieci
              nie wiadomo kiedy wchodzą w wiek dojrzewania i koniec. Bardzo trudno wtedy
              przebić kolegów. Jeśli chodzi o tabu. Może. Raczej nieumiejętność mówienia ,
              sądzę. Ja też, pamiętam, robiłam dokładnie takie same postanowienie (może Twoja
              matka też?). Wyszło różnie. Po przekroczeniu pewnego wieku, dzieci wolą nie
              rozmawiać o tych sprawach z rodzicami. W natłoku codziennosci bardzo łatwo
              przegapić właściwy moment. Najpierw wydaje się, że jeszcze za wcześnie, jeszcze
              nie pyta. A raptem jest już za późno. Nie chce rozmawiać.
              Parę lat temu chciałam synowi podrzucić jakąś lekturę (odpowiednią do wieku).
              Do dzisiaj szukam w księgarniach.
              Uważam również, że jeżeli człowiek uważa, że jest w wieku zdatnym do
              współżycia, to powinien również czuć się odpowiedzialny za kształtowanie
              stosunków z własną matką. A tu ciągle: to ona winna...Pozdrawiam. Nun
              • yoric kiedy... 21.05.02, 18:58
                może się wtrącam niepotrzebnie,

                ale tak mi się wydaje, że to 15 lat to jeszcze strefa odpowiedzialności
                rodziców. Że własnie rodzice są od tego, żeby nie przegapić tego momentu. Żeby
                dyskutować o sexie stopniowo już od przedszkola. Żeby nie było 'podrzucania
                lektur' zamiast rozmowy, bo tak się kreuje tabu. myślę, że dziecko w pewnym
                wieku ucieka od takich rozmów bo wyczuwa skrępowanie - jedyna droga to szczera,
                naturalna rozmowa jak najwcześniej, bez obaw, że 'za wcześnie'. Tak mi się
                wydaje. pzdrv
                • nun Re: kiedy... 21.05.02, 19:14
                  O to mi chodziło. Żeby nie antagonizować dziewczyny z matką. Ponieważ obie
                  poniosa koszty złych wyborów nastolatki. Co do uświadamiania dzieci i
                  młodzieży - życzę sukcesów. I pamiętajcie: 26.05 to Dzień Matki. Nun
          • kini Re: Ginekolog a mama 22.05.02, 11:22
            nun napisał(a):

            > Chciałabyś, żeby cię pochwaliła?

            Nie, wystarczyłoby, żeby wykazała mimimum zrozumienia.


            A dałaś jej szansę na to, żeby dostrzegła w
            > tobie kobietę?

            Chyba sama powinna ją dostrzegać.


            Myślę o odpowiedzialności. Wydaje mi się, że lepsza awantura niż
            >
            > rozpacz po radosnej twórczości.

            Nie sądzę. Po awanturze człowiek zupełnie się zamyka. I to na długo.


            Matki pamiętają siebie w tym wieku, wiedzą
            > jakich rzeczy uniknęły a jakich nie. I stąd czasami ich nadmierna
            > restrykcyjność. Z troski.Po prostu. Wiem coś o tym, bo sama jestem matką
            > szesnastolatka. I to on nie chce rozmawiać. I nigdy nie chciał. Pamiętajcie:
            > matki to też ludzie. Mozna się z nimi dogadać. Nun

            Oczywiście, że z troski. Ja to doskonale rozumiem. Ale troskę można inaczej
            wyrazić. A przede wszystkim być otwartym na "te" tematy od zawsze.
    • obcasy Re: Ginekolog a mama 23.05.02, 14:50
      Myślę, że powinnaś powiedzieć mamie, że jestes dorosła i sama pójdziesz ( i
      rzeczywiście idź ). Lub iść i zameldować, że dziękujesz jej za pomysł i
      opowiedzieć, jak było.
      Trzymam kciuki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka