Witajcie kobitki! Po ostatniej wizycie, dowiedzialam sie, ze cos we mnie
siedzi... - kurcze skad sie cholerstwo wzielo... higiena u mnie ponoc juz
przesadna, partner staly, a tu jeszcze jakies swinstwo. No i zapisano mi
gynalgin, pimafucin no i azucalen, i tu sie pojawia problem... niestety nie
zrozumialam kwestii "uzywania" - ponoc ktorys lek trzeba "nawilzyc" zeby moc
zaaplikowac... czy mialyscie kobialki taka opcje? W ulotkach na ten temat
cisza...