vin
13.05.02, 12:52
Badanie sluzu z szyjki macicy (w tzw tescie po stosunku) wskazalo obecnosc jak najbardziej
prawidlowej ilosci
plemnikow meza ale niestety wszystkie byly nieruchome ( w zasadzie byly to wyniki zgodne z
wynikami badania
nasienia meza - gdzie plemnikow typu A bylo po 4 godzinach zero% a typu B - 20%) . Wyniki
bakteriologoiczne (posiew) nasienia byly OK (tylko naturalna flora bakteryjna). Cos mi sie
zdaje ze chyba wlasnie w braku ruchliwosci plemnikow tkwi przyczyna moich klopotow z zajsciem w
ciaze ( moje wyniki sa wszystkie prawidlowe: owulacja OK., hormonalne OK, jajowody drozne ).
Mam pytanie: czy istnieja skuteczne metody zwiekszenia ruchliwosci plemnikow czy tez raczej lepiej
od razu dac sobie z tym spokoj i nie tracac czasu zaczac poważnie myslec o wspomaganej metodzie
zaplodnienia (inseminacja, in vitro: nie wiem co wlasciwsze w moim przypadku ? ) Mam juz 29 lat i
kazdy stracony miesiac w oczekiwaniu na poczecie to juz dla mnie duzo ( nie mowiac juz ze za
kazdym razem jest to co miesieczny dramat).
Z gory dziekuje za odpowiedz.