Gość: Wina_smak IP: *.ssnet.pl 06.02.05, 20:01 W temacie zawiera się moje pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: joisana Re: Kiedy zaczęłyście współżycie po usunięciu mac IP: *.elwico.pl 06.02.05, 20:45 Zanim ktoś Ci odpowie, bo ja mogę się tylko domyślać (jak po cc po kontroli po 6 tyg.), powiedz ile to już prawie 4 tyg? I jak się czujesz? Jeszcze ciagnie? Cięli razem z szyjką m.? A psychika? I napisz koniecznie jak już zaczniesz współżycie jak jest, czego można się spodziewać, bo ja strasznie panikuję i boję się , że wpadnę z deszczu pod rynnę , zamieniając jeden ból na inny. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elka Re: Kiedy zaczęłyście współżycie po usunięciu mac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 09:28 Miałam operacje 2.07.Współżycie zaczęłam pod koniec wrzesnia ale to chyba ze strachu tak późno,bo podobno mozna po 6 tyg.Moge powiedzieć ,że mam lepsze odczucia niz przed operacją + zero stresu ciążowego.Współzycie z mężem mam fantastyczne i mam ochotę na seks częściej niż przedtem.Tak że pod tym względem nie odczuwam dyskomfortu,nie wiem czy tak jest u wszystkich ale ja czuję się O.K.Mąż też mówi,że lepiej teraz mu się ze mna kocha bo bez stresu,antykoncepcji i kiedy mamy ochotę/i warunki oczywiscie/.także nic się nie bój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wina_smak Jest jak jest IP: *.ssnet.pl 07.02.05, 11:48 Operacja była 7.stycznia, tak więc to już 4 tygodnie i 3 dni. Dalej wstaję "przy pomocy rąk", trochę mnie "ciągnie", pobolewa w środku. Niby tyle ubyło ("zmięśniaczona" spora macica [razem z szyjką]}a brzuszek jak balonik. Zastanawiam się czy tak już zostanie...Buuu... W ub. tygodniu byłam u "oprawcy" mego na kontroli. Jest OK. Ale jak mnie badał to wszystko ponaciskał, ponaciągał i proces leczenia cofnął mi się o... tydzień.Teraz nadrabiam. Psychika OK. Czy Ty joisano jesteś z Dąbrowy zwanej Górniczą? Jeszcze masz jakieś pytania? Nudzę się troszkę to odpowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
joisana Re: Jest jak jest 07.02.05, 14:40 W istocie D.G. Brzuszek myslę, że z biegiem czasu zniknie, niech tylko mięśnie zaczną pracować jak przed zabiegiem no i wszystko musi się od nowa poukładać . Na wiosne będziesz juz śmigać . Z pytań to jeszcze na nie nie odpowiesz, pomęczę Cie za kilka tygodni jak już wszysto się ustabilizuje. O technicznych aspektach zabiegu wszystko wiem, ale zastanawiam się jak to jest z punktu widzenia pacjętki, oczywiście na każdym goi się inaczej, ale człowiek w naturze ma porównywanie . Jak masz ochotę to w regulaminie jest moje gg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LIsa Do Wina_smak IP: *.pool.mediaWays.net 25.02.05, 10:27 Droga pocieszycielko wszystkich, ktore maja operacje przed soba. Ja mam byc operowana na poczatki marca i dlatego mam pytania. Juz przeczytalam sporo Twoich postow. Wiem, ze najlepsza odpowiedz daje ten, kto to przezyl. Droga jak czujesz sie dzisiaj? Masz jeszcze okragly brzuszek? Masz jeszcze ciagnecie miesni brzucha? Jaki jest Twoj ogolny stan zdrowia? Czy po operacji trwaja uplawy, jak dlugo i czy sa obfite? Droga przepraszam za ten napad z tyloma pytaniami, ale czuje, ze padam w panike, prosze o rade i szczere odpowiedzi. Z gory dziekuje, pozdrawiam i zycze milego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wina_smak OK IP: *.ssnet.pl 25.02.05, 11:32 Liso, właśnie dziś mija dokładnie 7 tygodni od operacji. Wszystko jest bardzo dobrze. Jedyne, co mi przypomina o operacji to mała blizna (na dole bardzo niziutko) no i brak czucia (ale do pół roku mija - powiedział mój pan. G.) w wąskim pasku brzucha, tuż nad blizną. Mogę już robić wszystko (no może z wyjątkiem dźwigania). Z Tobą też tak będzie, ani się obejrzysz... Najważniejsze, że już masz termin i idziesz. Najtrudniejsze za Tobą! Potem to już tylko "droga ku poprawie", z każdym dniem jest lepiej i lepiej. To mój pierwszy pobyt w szpitalu. Nie należę do osób odważnych ale "pogadałam ze sobą" tak szczerze i nakazałam sobie za wszelką cenę być dzielną. Udało się i Tobie tego mocno życzę. Trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lisa Re: OK IP: *.pool.mediaWays.net 25.02.05, 11:53 Kochana, dzieki za slowa otuchy i Tobie zycze duzo sil i calkowitego wyzdrowienia. Chodzi nmi jeszcze o to, czy wystepuja uplawy, i jakiego typu? (krew albo ropa?) Jak dlugo bylas w szpitalu? Ja mialam miec te operacje juz przed kilku laty ale ciagle zwlekalam, mialam nadzieje ale i tak nic nie pomoglo. Teraz wpadam w panike. Jestes wspanialym czlowiekiem! Potrafisz podnosic na duchu, dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wina_smak Re: OK IP: *.ssnet.pl 25.02.05, 12:08 Masz gg? Byłoby nam łatwiej porozumieć się. Mój nr 8251874. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lisa Re: OK IP: *.pool.mediaWays.net 25.02.05, 12:17 Nie nie posiadam. Dzieki pomimo to za wszystko co moglas mi odpowiedziec. Kiedy wroce ze szpitala odezwie sie do Ciebie przez forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wina_smak Przydaje się bardzo IP: *.ssnet.pl 25.02.05, 12:22 www.gadu-gadu.pl/pobierasz , logujesz się i za 5 minut rozmawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorotka Re: OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 13:10 Ja też jestem po operacji. Mam usuniętą macicę z prawym jajowodem. Jajniki zostały. Chcę Ci powiedzieć, że sama operacja nie jest straszna.Po narkozie spałam smacznie, gdy się obudziłam - zdziwiłam się że jest już po wzystkim. Zero bólu. Ja tak naprawdę zaczęłam się bać gdy było już po wszystkim. Dopiero wyobraźnia zaczęła pracować. Przed zabiegiem nie było na to czasu bo byłam operowana kilka dni po diagnozie (oprócz mięśniaka stwierdzono endometriozę). Tak zadecydował mój lekarz, a ja mam do niego zaufanie. Myślę, że gdybym to odwlekała mój stan psychiczny byłby nieporównywalnie gorszy. A to też ma znaczenie przy rekonwalescencji. Teraz jest super.Zadnych upławów, żadnych miesiączek i nawet to mi nie przeszkadza. Myślę że gorzej czują się te kobiety, którym usuwa się jajniki. Uszy do góry. Pocieszam, bo i ja znalazłam na tym forum wiele słów pociechy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lisa Re: OK IP: *.pool.mediaWays.net 25.02.05, 13:37 Droga Dorotko, dzieki za mile slowa. Znowu slysze cos pozytywnego, to dodaje mi naprawde odwagi i potwierdzenia slusznej decyzji, z ktora juz zbyt dlugo zwlekalam. Mam nadzieje, ze jajowody nie beda mi usuniete, bo po operacji musialabym zazywac hormony, ktorych moj organizm do tej pory nie znosil. Zawsze bylam zwolenniczka naturalnych srodkow leczniczych itp. Moja ledkarka gin. nic na ten temat nie wspomniala, ale w szpitalu bede napewno jeszcze raz badana i tam padnie ostateczna decyzja. Prosze, trzymaj za mnie kciuki. Ja tez mam endometrioze, miesniaki w macicy i ogolne powiekszenie macicy. Poza tym, przez duzy uplyw krwi dolaczyla sie anemia. No ale dosyc narzekania, postaram sie byc dzielna, pozdrawiam Cie i zycze milego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorotka Re: OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 14:38 Jajowody nie mają nic wspólnego z hormonami. Jajniki są tu najważniejsze. Teraz wiem napewno, że kobiety niepotrzebnie zwlekają z decyzją o operacji jeśli lekarz stwierdza że to jest nieuniknione. Choroba się rozwija, my czujemy się gorzej, a jak jets po wszyskim to dopiero dziwimy się czemu tak dlugo zwlekałyśmy. Naprawdę nie maczego się bać. Wiem, że bardzo ważne jest w tej sytuacji podejście lekarza. Ja miałam to szczęście, że byłam operowana przez "własnego". Czułam się naprawdę bezpieczna jak widziałam,że kręci się po szpitalnym korzytarzu. Odezwij się jak będzie po wsystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lisa Re: OK IP: *.pool.mediaWays.net 25.02.05, 15:49 Rzeczywiscie chodzilo mi o jajniki, pomylilam sie. Tak to jest jak sie wpada w panike. To jajniki produkuja hormony, bez ktorych ciezko zyc, kiedy sie jeszcze nie ma menopauzy. Nie wiem jaki lekarz bedzie mnie operowal, cala nadzieje skladam w rece Boga. Dam znac jak bedzie po wszystkim. Pa, Lisa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: OK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 16:06 Kochana,nie ma się czego bać.Wiem,że to takie wymądrzanie się,ale miałam usuwaną macicę 2.07.04.Bałam się tak samao jak Ty,myślałam,że nie wyjdę żywa ze szpitala,nie obudzę się po narkozie itp.Okazało się,że nie było tak źle.Dzisiaj funkcjonuję normalnie,zero dolegliwości,anemia minęła.Współżycie z mężem O.K. a nawet lepiej niż przedtem bo zero stresu czy antykoncepcji.Doznania o wiele lepsze.Żałuję,że zwlekałam tak długo z decyzją o operacji.Czuję się nowym człowiekiem.Mam 1 dziecko a więcej i tak nie chcieliśmy mieć więc nie mam problemu,że już nie urodzę.Zresztą mam już 45 lat więc i czas nie ku temu.Trzymaj się,na pewno wszystko będzie dobrze.Pozdrawiam Cię.Ewa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lisa Re: OK IP: *.pool.mediaWays.net 25.02.05, 16:15 Mam nadzieje Ewo, ze i mnie sie wszystko poprawi z ta anemia i innymi dolegliwosciami. Jestem Tobie i wszystkim innym dziewczynom bardzo wdzieczna za wsparcie w moim problemie. My mamy dwoje dzieci. Planowanie rozwoju rodzinki jest juz zakonczone. Do szpitala wybieram sie w czwartek, ale jest mi teraz o wiele lzej. Po Waszych opisach jestem podbudowana psychicznie. Dziekuje Wam wszystkim bardzo serdecznie i pozdrawiam goraco, Lisa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LIsa Re: Kiedy zaczęłyście współżycie po usunięciu mac IP: *.pool.mediaWays.net 20.03.05, 19:14 Witam wszystkie moje pocieszycielki! Od czwartku jestem w domu, ale dopiero teraz usiadlam przed komputerem. W szpitalu przebrnelam przez wszystkie badania dzielnie. Operacja byla pod pelna narkoza, po ktorej smacznie spalam dwa dni. Macice usunieto mi dolem przy pomocy laparaskopii. Pozostaly mi trzy slady po trzech malych otworach w brzuchu. Jestem jeszcze slaba ale z dnia na dzien czuje sie lepiej Jeszcze raz dziekuje Wam za slowa otuchy i pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wina_smak Już dobrze IP: *.ssnet.pl 21.03.05, 21:48 Witam Cię Liso Na "zajączka" masz świetny prezent w postaci zdrowia. Gratulacje! Mam nadzieję, że nie szalejesz ze sprzątaniem itp. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wina_smak dlaczego? IP: *.ssnet.pl 21.03.05, 21:52 Kiedyś, jak się dodało odpowiedź to wątek wracał na początek całego forum, a teraz nie!!!??? Dlaczego joisano? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wina_smak wskoczyło IP: *.ssnet.pl 21.03.05, 21:54 OOO! Wskoczyło na początek, z opóźnieniem trochę, a ja tu zaraz panikuję... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kora Re: wskoczyło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 19:45 a jakie pozycje mozna stosować po takiej operacji ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lisa Pozdrowienia dla Wina_smak IP: *.f.strato-dslnet.de 22.03.05, 20:14 Witam Wina_smak. Juz mnie w szpitalu ostrzezono przed swiatecznymi porzadkami! Stosuje sie do wszystkich wskazowek i staram sie nie spogladac na moje brudne okna, ktore w te swieta pozostana niestety takie jakie sa Na szczescie maz zastepuje mnie w sprzataniu ale gotuje sama. Jakos powoli uplywa mi czas, kiedy od czasu do czasu sie poloze, czego do tej pory nigdy nie robilam (lezenie w ciagu dnia). Jestem jeszcze slaba i chetnie tak wypoczywam. Przy siedzeniu nie odpoczywam calkowicie. Dziekuje za twoja odpowiedz, serdecznie pozdrawiam i zycze Tobie i Twoim najblizszym milego wypoczynku w swiateczne dni, pa Lisa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gośka Re: Pozdrowienia dla Wina_smak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 14:02 dziewczyny a jak u Was z psychiką bo ja mam potężne dołki czasami nie chce mi się żyć czasami jest trochę lepiej pomimo że biorę hormony plastry to psychika mi siada jak sobie z tym radzicie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lisa Do Goski IP: *.f.strato-dslnet.de 23.03.05, 18:47 Tez mialam niz psychiczny przed paroma laty w miesiacach zimowych. Wtedy pomogly mi zastrzyki witaminowe i dziurawiec w tabletkach. Te tabletki mozna jednak zazywac tylko w miesiacach zimowych lub unikac opalania, poniewaz slonce dziala w czasie zazywania tego leku niekorzystnie. Zycze Ci wybrnecia z tego dolu psychicznego i pozdrawiam serdecznie, Lisa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wina_smak Liso IP: *.ssnet.pl 23.03.05, 19:56 Witam i dzięki za życzenia Leżenie poszpitalne w domu to najlepszy lek. Ja polegiwałam w dzień przez 7 tygodni. Też nie służyło mi siedzenie. Powiedz, czy nie jesteśmy niewolnicami czystych okien? Facet na taki drobiazg nie zwraca uwagi. Ale jest faktem, że jak świeci słońce i wyglądasz na świat przez takie "kocmołuchy" to humor "siada". Pozdrawiam świątecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lisa Do Wina_smak IP: *.f.strato-dslnet.de 24.03.05, 10:53 Cieszy mnie fakt, ze nie tylko ja mam bzika na punkcie brudnych okien. Za kazdym razem kiedy mimo woli na nie spojrze, musze sobie wmawiac, ze takie zostana i basta! Szczegolnie ostatnie dni byly pelne slonca, a dla mnie mordega. Pojutrze ma podobno u nas padac, wiec nie beda mnie wiecej denerwowac te "kocmoluchy". Tobie zyce slonecznych dni, pa Lisa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gośka Re: Do Goski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 10:48 ale ja miałam na myśli dołek z powodu operacji bo bez względu na porę roku załamania mi się trafiają dość często a jestem już ponad rok po operacji jak sobie z tym poradzić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LIsa Re: Do Goski IP: *.f.strato-dslnet.de 24.03.05, 10:58 Jezeli masz nadal niz psychiczny nie zaszkodzi kiedy sobie porozmawiasz na ten temat z twoim lekarzem domowym. Moze sprobujesz pic ten dziurawiec przez tydzien, lub kupisz sobie tabletki z dziurawca? Niestety nie mam wiecej pomyslow, zeby Ci pomoc w tej trudnej dla Ciebie sytuacji. Zycze powodzenia i milych swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
zmorunia Re: Kiedy zaczęłyście współżycie po usunięciu mac 14.10.18, 08:23 Jestem cztery miesiące po operacji usunięcia macicy przez pochwę bez jajników. Po kochaniu bolą mnie jajniki. Czy któraś z Pań miała podobnie? Odpowiedz Link Zgłoś
agag37 Re: Kiedy zaczęłyście współżycie po usunięciu mac 22.10.18, 19:40 Witam, drogie proszę o pomoc. Zdiagnozowano u mnie mięśniaka na macicy - to coś ma prawie 10 cm średnicy. Dostałam skierowania do szpitala na usunięcie całej macicy i jajowodów. Byłam na Wołoskiej (Warszawa) zapisałam się na operację i więcej informacji o metodzie operacji i kto będzie operował itp. mam dowiedzieć się dzień przed operacją jak się zgłoszę na oddział. Operacja planowana na listopad W między czasie poszłam do innej Pani dr ze szpitala Św. Rodziny (Warszawa), która potwierdziła, że należy usunięć, ale przed usunięciem zaleca biopsję szyjki macicy - termin na przyszły tydzień. Pani Dr wszystko wyjaśniła, powiedziała, że będzie próbowała operację przeprowadzić laparoskopowo. Termin operacji mam na styczeń. Czy Wy też miałyście robioną biopsję? Czy macie jakieś porównanie tych dwóch szpitali. Im bliżej terminów zaczynam świrować sad Napiszcie proszę jakie Wy macie doświadczenie w tym temacie. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś