Dodaj do ulubionych

tragiczny pierwszy raz

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 23:37
kilka iesiecy temu przezyłam swoj pierwszy raz.chłopak okazał sie nic nie
wart,przez 3 miesiace udawał...po stosunku miałam obfite krwawienie,okazało
sie ze to krwotok, po kilku godzinach przyjechała po mnie karetka i zabrała
na zabieg do szpitala(...)mam teraz cudownego chłopaka, kocham go,wiem, ze z
czasem zaczniemy wspolzyc,ale ja sie strasznie boje,ze cos takiego sie
powtorzy.lekarze odpowiadali wymijajaco "prosze sie nie martwic", ale zaden
mi nie chcial nic konkretnego powiedziec,nie zapewnijł mnie,ze to tylko
raz.dodam, ze mnie ten koles od srodka rozerwał, byłam szyta.co mam zrobic,
czy ktos przezył kiedys cos podobnego?jak sobie poradzic psychicznie i
fizycznie?
Obserwuj wątek
    • esk16 Re: tragiczny pierwszy raz 15.02.05, 23:54
      pewnie warto, abys porozmawiala szczerze ze swoim obecnym chlopakiem- zaufanie
      to podstawa. mysle, ze to powinno pomoc, inaczej zamartwisz sie na smierc i
      nici z przyjemnosci.
      powiedz mu o swoich obawach, o potrzebie delikatnosci i wyrozumialosci- nie
      wiem, czy dasz rade powiedziec mu cala prawde, ze szczegolami- ale juz sama
      rozmowa na temat Twoich obaw i lekow powinna Ci pomoc smile
      wazne, bys wiedziala, ze masz w nim oparcie
      pozdrawiam, trzymam kciuki!
      esk16
    • Gość: gość Re: tragiczny pierwszy raz IP: *.przezmierowo.sdi.tpnet.pl 16.02.05, 02:44
      ja przezyłam to samo, tzn podczas pierwszego stosunku dostałam krwotoku,że krew
      leciała mi ciurkiem do butów.też byłam szyta. mi lekarz wytłumaczył w ten
      sposób,że zdarza się przypadki kobiet ,które mają naczynia krwionośne
      za "blisko" błony . w momencie przebijania błony dochodzi do rozerwania
      naczynia , naczyń. parten nie jest tutaj winny , obojętnie z kim i tak by się
      to wydarzyło.od mojego pierwszego razu mineło już ponad 10 lat i nie było nigdy
      już powrotu tej historii.przy moim pierwszym stosunku po krwotoku , także
      miałam ogromny lęk ale tak jak napisałam ,nic się nie wydarzyło.
    • lilith76 Re: tragiczny pierwszy raz 16.02.05, 10:51
      kochana, znalazłaś się w tym samym klubie co Sylvia Plath smile. ona przeżyła to
      samo.
      pogadaj z chłopakiem, dużo czułości, delikatności i na pewno będzie lepiej. a
      potem coraz lepiej i lepiej.
      powodzenia!
    • hauer Re: tragiczny pierwszy raz 16.02.05, 13:31
      moja najlepsza przyjaciolka przezyla to samo i tez przy pierwszym razie.Kochali
      sie w wannie z hydromasazem i bardzo ciepla woda (zeby sie rozluznila) i tez
      dostala tak silnego krwotoku,ze skonczylo sie na tygodniowym pobycie w
      szpitalu.Lekarze powiedzieli jej, ze ma bardzo delikatna sluzowke i bardzo
      plytko pod skora naczynia krwionosne (dodatkowo zadzialala ta ciepla woda).
      Wszytsko sie dobrze skonczylo.2 miesiace pozniej zaszla w ciaze z tym
      chlopakiem (chcianasmile i urodzila sliczna coreczke.Nigdy potem jej sie takie
      historie nie powtorzyly, tak wiec glowa do gory.
      Jesli ufasz temu chlopakowi opowiedz mu wszystko-ze sie boisz,popros zeby byl
      delikatny-jesli naprawde Cie kocha zrozumie.nie rozpoczynajcie od razu "pelnego
      wspolzycia" pobawcie, sie soba,popiescie coraz odwazniej-przelamuj w sobie
      powoli ten lęk. a jak juz sie bedziesz pewna i bedziesz umiala sie rozluznic i
      zapomniec to z rzeczy czysto technicznych mozesz uzyc jakiegos nawilzacza, zeby
      nie bylo podraznien i na paczatek jakis delikatny seks - zadnej dzikiej jazdy ;-
      )
      A przyjaciolka dzis sie smieje z tego zdarzenia wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka