Gość: nina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 10:28 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
urbanchaos Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o 06.03.05, 10:43 po co demonizować to nie operacja jak te z otwarciem brzucha ! małe nacięcia,szybko się goi będziesz nmiała znieczulenie przed i po dla mnie gorsza była lewatywa samopoczucie po nic starsznie nie bolało po 2 dniach wyszłam do domu trzymaj się i nie przesadzaj !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: herzynka Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o IP: *.241.81.adsl.skynet.be 06.03.05, 15:38 Kazda z nas jest inna i nie zgadzam sie z poprzedniczka ze to nic takiego ta laparoskopia. I bylam nie dwa dni ale prawie tydzien po zabiegu poszlam do domu. Zle sie czulam po narkozie, lewatywa ujdzie, ale bolalo mnie sciagnie szwow. Nie martw sie wszystko bedzie oki, badz dzielna i pytaj o wszystko lekarzy, ja sie zawsze lepiej czuje jak wiem czego mam sie dokladnie spodziewac a nie jak wyskakuja szpitalne niespodzianki np maszynka z zyletka, jak bym wiedziala to bym sie sama ogolila ale pielgniarka wziela mnie z zaskoczenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.05, 18:55 Nie martw sie uwierz mi ze kobieta jest w stanie zniesc bardzo duzo...Ja przeszłam to 5 lat temu i żyję. Nie wiem co bedą ci wycinać,ale w moim przypadku przy okazji laparoskopii i "wglądu" dowiedziałam się wcześniej o kilku innych problemach, a miałam wtedy tylko 22 lata.Gorsze od laparoskipii są baby w szpitalu" przechwalające" się swoimi chorobami, czego to one nie miały i czego to nie można mieć- muzyczka do uszu i głowa do góry, będzie ok!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 08:06 Dzieki bardzo za info ale jak sie slyszy o lewatywie i goleniu to aaaauuuu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mania Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.03.05, 08:20 Ja tak jak ty miałam strasznego - ogromnego pietra przed!!! teraz jestem po i mówię - to nic okropnego.Kobiety w szpitalu miałam na sali Bardzo miłe trafił mi się wspaniały pokój. Na biegunkę miałam płyn do picia i potem 3 litry wody od razu wypić (bez lewatywy) ależ mnie przeczyściło - schudłam od razu z 3 kilo. W dniou zabiegu dostałam głupiego jasia i zobojętniałam potem z zabiegu nic nie pamiętasz bo narkoza - tego też się bałam (ja nawet welfrona się bałam) po zabiegu odpoczywasz sobie i śpisz - tylko kroplówki ci zmieniają. Szwów nie miałam tylko plastry zalepione po 6 dniach miałam sama zerwać lub przyjść - oczywiście chciałam przyjść na zrywanie ale odważyłam się sama i powoli odkleiłam - Goje się właśnie jestem 1,5 mies. po laparoskopii. Ranki są małe. Mi pomogli też przyjaciele - odwiedzali mnie (w szpitalu w domu) i dbali o mnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Do mania! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 11:08 A jak jest z jakims wpuszczaniem plynów do pochwy ,goleniem itp. A czy po zabiegu boli brzuch i czy trzeba na niego jakos szczególnie uwazac chodzi o podnoszenie dziecka itp. ZA odpowiedz bede bardzo wdzieczna. Pozdrawiam I czy nie wolno jesc ani pic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: herzynka Re: Do mania! IP: *.241.81.adsl.skynet.be 07.03.05, 12:15 Witaj ponownie, ja mialam wycinane torbiele. Milam lewatywe dwa razy robiona (wieczorem i rano przed zabiegiem)i z tego co wiem to wszystkie pacjentki na tym oddziele mialy ja robiona, a z tym goleniem co pisalam to pielegniarka zawolala mnie do pokoju zabiegowegi kazala sie polozyc na stole ginekologicznym, patrze a tu przychodzi z maszynka i zyletka, o malo nie spadlam z tego fotela, chcialam sama sie ogolic swoja jednorazowka, ale stwierdzila ze sama to zrobi lepiej, a prawie nie miala co golic. Brzuch mnie po zabiegu jakos specjalnie nie bolal, tylko sciaganie tych szwow cholernych. Powiedzieli mi ze na poczatku mam sie nie przeciazac i nie dzwigac ciezarow. Aha a wszystko to dzialo sie w klinice w katowicach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ejsza Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 13:57 Ja tez mam jutro laparoskopie i mam stracha tak samo jak ty/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acik Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 19:19 spoko kobietki! ja następnego dnia po zabiebu wyszłam do domu, tam jeden dzień leżałam ( bo bolało, ale dostałam ketonal do domu, wzięłam tylko jedną tabletkę!), a kolejnego dnia szłam już powoli na spacerek. Wyjmowanie szwów miałam po tygodniu. Wspominam to OK. Głowa do góry, nie taki diabeł straszny... Odpowiedz Link Zgłoś
sevika Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o 07.03.05, 19:24 Zazdroszcze jak czytam takie posty jak powyzej, ja to zawsze sie musze nacierpiec za kilku( tydzien w szpitalu a pozniej jak poszlam na spcerek to ledwo do domu wrocilam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mania Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.03.05, 07:25 jestem zdziwiona tymi szwami - ja jak pisałam miałam plasty - po zabiegu kroplówki i prawie cały dzień spania. Podnoszenie chyba raczej niewskazane - ja po domu tylko się poruszałam (nic mi mąż nie pozwolił robić - nawet fajnie a i tak przepierkę małą zrobiłam to mnie skrzyczał - też fajnie)- miałam 2 tyg. zwolnienia z pracy w 2 tyg. po zabiegu zaczęłam wychodzić z domu na krótkie spacery. po laparoskopii bolały mnie ramiona i barki (to od tego napompowania w czasie operacji) ale ból do wytrzymania tylko przez pierwsze dwa dni brałam przeciwbólowe tabletki.Wskazania dietetyczne po laparoskopii były takie - jedzenie lekkie i żeby nie jeść owoców i cytrusów ani niczego co powoduje wzdęcia - można było tlyko banany. Odpowiedz Link Zgłoś
lidek0 Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o 08.03.05, 07:29 Ja nie miałam żadnej lewatywy. Owszem na 24 godziny przed przestałam jeśc na na 12 pić. Przyszłam z gotowymi wynikami badań na 9, o 10 byłam na sali zabiegowej. Nie przesadzajmy z tymi szwami, miałam tylko 3 na każdym otworku. Mnie też bolały barki ale niestety dośc mocno. Po laparo należys ię ruszac, zeby uniknąć ewentualnych zrostów. następnego dnia rano do domu i zwolnienei na tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monik181 Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 10:31 Mnie czeka laparoskopia woreczka. Również bardzo się boję. Przeraża mnie myśl o wejściu na salę operacyjną, jakieś wenflony, rurki intubacyjne itp. Póżniej po zabiegu jakies dreny i nie wiadomo co jeszcze. Jeszcze nigdy nie miałam narkozy. Mój strach jest ogromny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mania Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.03.05, 13:04 Ja też miałam pietra - przed zabiegiem dostajesz tabletkę głupiego jasia i zobojętniejesz - a na sali operacyjnej jesteś obojętna i nic mnie nie obchodziło co mi robią - ja nawet bałam się że mnie rozbiorą na sali Odpowiedz Link Zgłoś
dytkob Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o 08.03.05, 13:38 Bez paniki dziewczyny, ja jestem po trzech laparoskopiach w 2004 roku /maj, sierpień i wrzesień/ i jakoś żyję. Nie taki diabeł straszny. Najgorszy dla mnie był ból ramiona po narkozach. A tak to wszystko jest do przeżycia. Nie ma się czego bać. Pozdrawiam wszystkie spanikowane Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sevika Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o IP: *.242.81.adsl.skynet.be 08.03.05, 14:55 Hm...mnie ramiona w ogole nie bolaly...a o tych szwach napisalam bo pamietam ze darlam sie strasznie tak mnie bolalo a pielegniarka nie umiala sobie z nimi poradzic i trwalo to dlugo. Wczesniej mialam normalna operacje i sciagenie szwow tak nie bolalo , chociaz za pozno mi je sciagali i przez to mam nieladna blizne. Popytalam sie kolezanek i faktycznie zastosowanie lewatywy zalezy od oddzialu i szpitala niektore mialy , niektore nie. A co do glupiego jasia to za pierwszym razem na mnie zadzialal tak ze dostalam wysokiego cisnienia i pulsu i musieli czekac az sie wszystko unormuje i tak sobie lezalam na tej sali operacyjnej sama i coraz bardziej sie denerwowalam jak widzialam te narzedzia i lampy. W koncu dali mi za duzo znieczulenia i mieli trudnosci z obudzeniem mnie. A przy laparoskopi to jak dali tego glupiego jasia to z cisnieniem bylo oki ale bylam ogolnie pobudzona a nie uspokojona, na mnie to chyba na odwrot dziala. A jak to bylo u was z wjechaniem na sale operacyjna,dlugo tam lezalyscie czy moze juz bylyscie jakos znieczulone? Bo dla mnie to najgorsze bylo to lezenie na salach operacyjnych i ogladanie tego wszystkiego wokol Odpowiedz Link Zgłoś
czarownica75 JESTEM JUŻ PO!! 09.05.05, 17:15 Kochane, przepraszam, że tak dlugo się nie oddzywałam ale dopiero teraz mam dostęp do netu. Laparo miłam 25 kwietnia w SzpitalU Czerniakowskim i muszę stwierdzić, że niepotrzebnie tak panikowałam. Sam zabieg to pestka. Chyba dużo zależy od umiejętności lekarza, bo ja nie miałam ani żadnych sensacji po narkozie, nie czułam bólu po gazie no i w ogóle nic mnie nie bolało. Szwy zdjął mi mąż - zgodnie z zaleceniami mojego d-ra . Dostałam 2 tyg. zwolnienia i już wracam do pracy. Trzymam kciuki za wszystkie forumowiczki przed laparo. jeśli macie jakieś pytania to piszcie!! Odpowiedz Link Zgłoś
calineczka79 Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o 08.03.05, 15:05 każdy się boi Ja zrobiłam aferę z tego rozbierania że cały szpital huczał (miałam 17 lat) ale w końcu pozwolili mi zostać w bieliźnie . Ból barków czy ramion po laparoskopii???? - wydaje mi się to conajmniej dziwne (nie widzę związku). Wenflon niestety musisz przeżyć ale to tak jak przy pobraniu krwi - nie ma się czego bać. Natomiast o rurkę intubacyjną to się zbyt wiele nie martw - zakładają dopiero jak uśniesz . Po laparoskopii jest chyba 1 dren wyjmują go chyba następnego dnia - nic nie poczujesz choć to dość dziwne uczucie (ja niestety miałam komplikacje więc były 2 i to na dłużej). Poza tym będziesz na pewno podłączona do monitora, ciśnieniomierz i pulsoksymetr no i cewnik i więcej chyba już nic. Większość czasu prześpisz więc nie myśl zbyt dużo bo i tak niewiele będziesz z tego pamiętać Mnie nic nie bolało, dostawałam środki przeciwbólowe tak często że nawet nie zdążyło zacząć. Jednak laparoskopia to nie jest takie sobie nic jak piszą niektórzy - różni się od tradycyjnego zabiegu tylko zewnętrznie - w środku muszą zrobić to samo co przy laparotomii. Dlatego nie można się przeciążać po zabiegu i uważać na dietę. Ja przed tą chorobą nie dawałam sobie zrobić nawet zastrzyku więc skoro udało mi się nie zwariować w szpitalu to i Ty przerzyjesz i jeszcze będziesz się z siebie samej śmiać Powodzonka i dużo zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wikaska Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o IP: *.242.81.adsl.skynet.be 08.03.05, 15:09 Cewnik??? Ja nie mialam zadnego cewnika, moja mam tez nie. Odpowiedz Link Zgłoś
calineczka79 Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o 08.03.05, 16:35 Może nawet nie wiesz że go miałaś (ja też bym nie wiedziała gdyby mi nie powiedzieli) a może i nie zawsze zakładają ale to chyba nie możliwe ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Danon Miałam laparoskopię - czuje się super! IP: *.bphpbk.pl 08.03.05, 16:24 Kochana, 2 lata temu wylądowałam w szpitalu z ostrym zapaleniem woreczka żółciowego. Na szczęście zrobili mi laparoskopię. Nie było najgorzej. Zaraz następnego dnia kazali wstać z łóżka, a za 4 dni bylam w domu. Schudłam 10 kg, mialam dietę przez 2 miesiące, ale teraz po 2 latach naprawdę w ogóle nie pamiętam, że miałam ten zabieg. Brzuch wygląda ślicznie. W ogóle nie widać blizn! Jem wszystko, dosłownie wszystko! POWODZENIA - trzymaj się dzielnie. Są gorsze rzeczy niż laparoskopia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mania Re: Miałam laparoskopię - czuje się super! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.03.05, 08:29 Różnice w opiesie może dotyczą właśnie tego, czego dotyczy laparoskopiaa, endometriozy, torbieli jajnika, woreczka żółciowego. Ktośtam napisał że dziwi go ból ramion a nie powinien - bo wpompowują w brzuch powietrze żeby narządy się porozdzielały a potem to powietrze rozchodzi się po ciele i to boli. Przed operacją miałam zakładany cewnik - nie było to przyjemne - po założeniu wydawało mi sie że mi się siusiu ciągle chce. Na sali operacyjnej po głupim jasiu byłam jakaś otumaniona - anestezjolog próbowała mnie zagadywać a ja już nie mogłam sobie przypomnieć odpowiedzi na niektóre pytania a potem zaczeło mi się kręcić w głowie i spytałam czy nie bede wymiotować bo na karuzeli nie mogę się kręcić i ciach - nic nie wiem dalej. Po laparoskopii w dzień operacji wstawałam na siusiu dopiero po 8-9 godzinach z pomocą i niestety skończyło się to wymiotami a za 2 razem już było dobrze. Niektórym po całkowitym znieczuleniu zdarzają się wymioty mi się zdarzyły. A wogóle jakbym miała znowu iść (odpukać w niemalowane drewno) to już bym się nie bała niczego Odpowiedz Link Zgłoś
dytkob Re: Do calineczki i innych 09.03.05, 10:12 Jak przeczytasz mój wpis poniżej to dowiesz się, że jestem po 3 laparoskopiach w 2004r. Przy żadnej nie miałam cewnika, wiem napewno dlatego, że po przebudzeniu od razu usiadłam i zrobiłam siku do basenu. Jeżeli chodzi o ból ramiona i barków to jest podstawowy objaw po laparoskopii. Brzuch masz napompowany gazem a nie powietrzem i gaz się rozchodzi po ciele i musi "wyjść" i stąd te bóle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sevika Re: cd o laparoskopii IP: *.241.81.adsl.skynet.be 09.03.05, 10:44 Ja na pewno nie mialam cewnika, a bolu ramion sobie nie przypominam...nie czulam sie dobrze po narkozie i tez wymiotowalam, mnie pielegniarka wyciagnela z lozka w dzien operacji(operacje mialam w poludnie) i kazala sie przejsc i umyc samej,co mi za bardzo nie wyszlo bo sie chwialam. Odpowiedz Link Zgłoś
calineczka79 Re: Do calineczki i innych 09.03.05, 11:14 Przeczytałam ale to są tylko moje odczucia - mnie nic nie bolało więc nie dotyczy to każdego i może warto żeby ci co się boją wiedzieli że może być tak i tak. Jeśli śledzisz ten wątek dalej to widzisz że jednak jest trochę wpisów osób które też miały cewniki więc tu też różnie bywa. CO szpital to szpital - nawet same przygotowania często wyglądają inaczej (np. lewatywa, spacer na salę itd.). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bea Do calineczki i innych RADY IP: 212.160.148.* 16.03.05, 08:56 Prosze poradzcie gdzie w warszawie mogę usunąć torbiele na jajnikach w przyzwoitych warunkach?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lisiczka Laparoskopia jajnika IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.05, 00:04 Jestem 2 tygodnie po laparoskopii jajnika (torbiel).Balam sie tak jak Ty. Wszystko zalezy od Twojego organizmu(kazdy znosi to inaczej) i od stopnia zaawansowania.U mnie wszystko poszlo dobrze -zadnych drenow,zadnych cewnikow, zadnych wymiotow po narkozie.Cztery godziny po zabiegu wstalam o wlasnych silach i z pomoca ściany dotarlam do ubikacji.Fakt faktem,ze bolało ale tylko 2 dni tak strasznie, po czterech dniach wyszlam do domu i czuje sie dobrze.Gdyby nie malenkie blizny,to wcale bym nie pomyslala ze mialam jakas laparoskopie.Najgorsze z tego wszystkiego to bylo oczekiwanie w szpitalu na dzien zabiegu- potem z juz z gorki.Glowa do gory !!! Laparoskopia to najlepsze co moglo Cię spotkać- czlowiek szybciej dochodzi do siebie niz po zwyklych cięciach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bea Re: Miałam laparoskopię - czuje się super! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 23:01 Wlasnie sie dowiedzialam ze musze zrobic laparoskopie. Mam swietnego lekarza, ale prywatnego - z prywatnej kliniki. Dokladnie mi wszystko wytlumaczyl, podal zalecenia, diete. Dzieki temu nie bedzie lewatywy. Anestezjolog opiekuje sie chora przez i po operacji i dba o jej prawidlowe budzenie. Operacja ma sie odbyc rano a na noc juz sie wychodzi do domu. Tylko czsem potrzebne jest przenocowanie w klinice. Niestety ta "przyjemnosc" kosztuje 3 000 zl. Jak wiekszosc nie dysponuje oszczednosciami wiec prosze poradzcie gdzie w ktorym szpitalu w warszawie moge bezpiecznie wykonac taka operacje. Ile czekalyscie na termin. Prosze dajcie znac. Odpowiedz Link Zgłoś
calineczka79 Re: Miałam laparoskopię - czuje się super! 16.03.05, 00:17 ale jaki to ma być zabieg ? Ginekologiczny czy pęcherzyk? to dość ważne bo zajmują się tym inni lekarze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bea Re: Miałam laparoskopię - czuje się super! IP: 212.160.130.* 16.03.05, 08:49 mam dwa torbiele na lewym jajniku (3 i 2,5 cm ) i nie wiem więcej Odpowiedz Link Zgłoś
calineczka79 Do tych przed :-) 16.03.05, 18:56 Nie ma czegoś takiego jak dieta w celu uniknięcia lewatywy! Ja jej nie miałam a żadnej specjalnej diety nie stosowałam (dostałam tylko tabletki i czopki). Oczywiście nie wolno było jeść już dzień wcześniej mięsa i ostatni posiłek to wczesny obiad (tak koło południa) a pić można tylko do rana. Jednak nawet jeśli zastrosujecie taką czy inną dietę to nie jest to równoznaczne z tym że unikniecie lewatywy! To zależy głównie od zwyczajów panujących na danym oddziale (także najlepiej się dowiedzieć właśnie tam). A jeśli tak bardzo WAm zależy żeby tego uniknąć (nie dziwię się w sumie) to możecie spróbować pogadać z lekarzem wcześniej - to też ludzie może się uda . PS. Bea ja Ci nie doradzę gdzie najlepiej bo ja miałam operowany pęcherzyk żółciowy a najlepszej rady udzielić może chyba osoba która to miała i wie jakie są warunki w danym szpitalu. Ale jeśli masz swojego lekarza na pewno jest możliwość żeby zrobić to w szpitalu w którym on pracuje - zawsze będzie Ci trochę raźniej jak będziesz kogoś tam znać i wiedzieć że zawsze możesz zapytać o różne męczące Cię sprawy. Pozdrowionka i nie martwcie się tak bardzo będzie OK Odpowiedz Link Zgłoś
czarownica75 Re: Do tych przed :-) 17.03.05, 10:59 Calineczko kochana, nie twierdzę, że stosując dietę na pewno uniknę tej obrzydliwej czynności ale może uda mi się przekonać personel do odstąpienia od tego zamiaruSzczerze mówiąc to najbardziej boję się narkozy...Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
czarownica75 Re: DO BETY!! 16.03.05, 15:55 Napisz, proszę, jaką dietę stosowalaś przed zabiegiem - będę bardzo wdzięczna (laparo jajnik czeka mnie już 23 marca).Nie zniose żadnej lewatywy Dzięki wielkie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bea Re: DO BETY!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.05, 20:24 Ja jeszcze nie miałam laparo, ale mój lekarz mi zalecił: - diete warzywną - 3 dni przed tylko warzywa ( nie wzdymające- kapusta i strączkowe) bez ostrych przypraw oczywiście i nie smazone - 2 dni przed przeciery warzywne dużo płynów - dzien przed nie jeść nabiału, głównie soki i woda, kleik ryżowy ok 12 wziąć X-PROD (przeczyszczający) wieczorem się "oczyszczasz" w dniu operacji nic nie jeść tylko woda )) operacja ma byc rano a na noc byc mona byc juz w domu - max dwa dni i bez lewatywy Odpowiedz Link Zgłoś
czarownica75 Re: Dzięki BEA:)) 17.03.05, 11:04 Wielkie dzięki za info - zastosuję się do tej diety, o której piszesz. Może uda mi się uniknąć tej obrzydliwej lewatywy, fuj! Szczerze mówiąc zaczynam pękać. Zabieg już za tydzień, tuż przed Świętami a ja zamiast robić "zajączkowe" zakupy to zastanawiam się jak to będzie z tą laparo. Będę operowana w Bielańskim, przez jednego z najlepszych specjalistów w Polsce ale i tak się boję. Buziaczki i jeszcze raz dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bea CZAROWNICO!!!!!!!!! IP: 212.160.148.* 18.03.05, 14:21 PRZEDE WSZYSTKIM TRZYMAM KCIUKI!!!! Prosze cię także o info. U jakiego lekarza będziesz operowana? Czy ma tak świetna opinię? Jak szpital Bielański, czy ma dobra opinie? Ja mam kłopot bo leczyłam się prywatnie, ale operacja w tej klinice kosztuje 3 tyś. Ja niestety nie mam takiej sumy wiec muszę znaleźć szpital prywatny. Nie wiem nic na ten temat co i gdzie? Proszę daj znać Odpowiedz Link Zgłoś
czarownica75 Re: CZAROWNICO!!!!!!!!! 21.03.05, 09:46 Szczerze mówiąc nie znam opinii na temat Szpitala Bielańskiego ale z tego co wiem to ostatnio był gruntownie remontowany.Podobno mają dobry sprzęt i świetnych specjalistów. Mnie prowadzi prof. Dębski - jednen z najlepszych (jeśli nie najlepszy) specjalistów w Polsce. Wczesniej pracował na Czerniakowskiej a teraz przeniósl się wlaśnie do Bielańskiego. Ja byłam u niego prywatnie, wizyta stosunkowo droga, ale warto było bo prof. jest totalnym profesjonalistą. W środę idę do szpitala więc jak tylko wrócę to opiszę wszystko ze szczegółami. A ty kiedy masz termin zabiegu? Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bea Re: CZAROWNICO!!!!!!!!! IP: 212.160.148.* 24.03.05, 08:41 Czarownico Trzymam kciuki i czekam na wieści. Ja dopiero mam ustalic termin operacji. Jak długo czekałaś na termin?? Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o IP: 211.27.201.* 16.03.05, 02:17 ja tez sie boje na maxa az chyba mnie beda gonic chyba mnie tez to czeka a nigdy nie mialam narkozy a musze miec torbiela na jajniku usunietego strach jak cholera !!! Odpowiedz Link Zgłoś
nareene Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o 16.03.05, 07:59 Też właśnie czekam na laparoskopię. Niestety, choćby nie wiem jak wszyscy pocieszali stresu nie da się uniknąć. W końcu to operacja pod pełnym znieczuleniem... 5 kwietnia pakuję koszulkę i kapciuszki i zawijam się do szpitala Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o IP: *.icpnet.pl 17.03.05, 22:42 Ja tez mam operacje 5 kwietnia.Wczoraj bylam u lekarza i powiedzial mi ze od przyszlego tygodnia musze zaczac oczyszczanie pochwy lekarstwami przed operacja.Nie wiem w jakim celu-wy tez tak mialyscie???? I mam jeszcze pytanko-czy zalączają cewnik moczowy??? Jak kiedys bylam na badaniach w szpitalu to u mnie na sali tez dziewczyny mialy lewatywy-nic milego i tego chyba najbardziej sie boje.Napiszcie mi prosze co powinnam wiedziec o operacji czego sie nie dowiem od lekarza. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.03.05, 14:31 No a nie ma mozliwosci w znieczuleniu miejscoweym? Odpowiedz Link Zgłoś
czarownica75 Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o 16.03.05, 15:52 Kochane dziewczynki, ja też mam mieć laparoskopię jajnika więc 23 (tuż przed Świętami) ląduje w szpitalu bielańskim. Podobno nie ma najlepszej opinii ale tam właśnie pracuje mój gin. Troche się przestraszyłam tego co tutaj piszecie - to moja pierwsza i mam nadzieję ostatnia laparo. Napiszcie proszę coś o diecie perzed, żeby uniknąć lewatywy itp. Będe strasznie wdzięczna! Odpowiedz Link Zgłoś
urbanchaos Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o 16.03.05, 20:47 nie da się uniknąć lewatywy to zalezy od szpitala w Św.Zofii na Żelaznej obowiązkowa nawet panie które miały zapisany środek,który już brały przed operacja conajmniej tydzień miały przynajmniej 1-2 lewatywy jedeynym jej plusem jest przynajmniej u mnie niesamowita porawa skóry,wszystkiech toksyn się mozna pozbyć Odpowiedz Link Zgłoś
nareene Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o 17.03.05, 07:52 Nie dostałam takiego środka ale to widocznie nie jest standard. Zastanawia mnie bardziej dlaczego nie dostałam skierowania na szczepionkę przeciw żółtaczce ani na żadne badania. To normalne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina JESTEM JUZ PO >>> A BYLO TAK...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 09:13 Witam .To ja tak bardzo balam sie tej laparoskopii.Ale przezylam i bylo tak: Szpital w Kedzierzynie Kozlu. W szpitalu pojawilam sie we wtorek o 8 rano.Od razu badania krwi,usg jajników. Jesc moglam do 18 pic do 22. Lewatywa obowiazkowa (jedna pani po drugiej)ok godz.18.O 19 wizyta pani internistki ,22 wizyta anestezjologa. Na noc tabletka na dobry sen i byle do rana. Rano wstaje wypoczeta (tabletka zdzialala cuda) i dostaje "glupiego jasia" koszule operacyjna, podlaczaja cewnik i jedziemy na ale operacyjna.Tam pytaja o moja wage i do zyly jakis specyfik pózniej pani anestezjolog daje maske i mam wdychac. Pamietam 3 wdechy i slysze ze ktos do mnie mówi.Po chwili dociera do mnie ze to juz po lapa. i nagle czuje ze mam rure w gardle i zaczynam sie dusic.Po krzykach pani anestezjolog udaje mi sie zrobic 2 niby wdechy i nareszcie mi ta rure wyciagaja. Zostalam przewieziona na swoja sale , podlaczono mi tlen i szybko doszlam do siebie. W piatek rano wyszlam do domu. Najgorsza byla ta rurka w gardle bo czlowiek mysli ze to juz koniec, cala lap. mija szybko. Inny temat to lekarze od których do dzisiaj nie dowiedzialam sie co mi tam znaleziono i co zrobiono. BO nikt nie chcial mi tego zdradzic tlumaczac ze on nie wie bo nie operowal i najlepiej wytlumaczy mi mój lekarz prowadzacy i mam do niego sie udac. Tylko oni nie rozumieja jak czlowiek sie denerwuje gdy nic nie wie na temat swojego zdrowia. Cale szczescie jutro z urlopu wraca mój lekarz i mam nadzieje ze gdy spojrzy w wypis ze szpitala to mi wreszcie wszystko wytlumaczy. POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nareene Re: JESTEM JUZ PO >>> A BYLO TAK... 17.03.05, 10:05 Długo się po tym dochodzi do siebie? Czy coś boli? Jakieś szczególne zalecenia na okres rekonwalescencji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: JESTEM JUZ PO >>> A BYLO TAK... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 10:50 Jestem tydzien po.BÓle podbrzusza sa ale mozna wytrzymac.Wczoraj zdjeli mi szwy i teraz te miejsca zaczynaja troche ropiec. Ja doszlam do siebie szybko . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eryka Re: JESTEM JUZ PO >>> A BYLO TAK... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 19:25 No nieżle trafiłaś. Ale dobrze że już po. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga napiszcie mi porady przed i po laporoskopii IP: *.icpnet.pl 17.03.05, 22:45 Ja mam operacje 5 kwietnia.Wczoraj bylam u lekarza i powiedzial mi ze od przyszlego tygodnia musze zaczac oczyszczanie pochwy lekarstwami przed operacja.Nie wiem w jakim celu-wy tez tak mialyscie???? I mam jeszcze pytanko-czy zzakładają ccewnik moczowy??? Jak kiedys bylam na badaniach w szpitalu to u mnie na sali tez dziewczyny mialy lewatywy-nic milego i tego chyba najbardziej sie boje.Napiszcie mi prosze co powinnam wiedziec o operacji czego sie nie dowiem od lekarza. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nareene Re: napiszcie mi porady przed i po laporoskopii 18.03.05, 08:00 Też idę 5 kwietnia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: napiszcie mi porady przed i po laporoskopii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 09:02 Ja nie słyszałam o czyszczeniu pochwy przed zabiegiem.A lewatywy też się bałam ale jakoś to przeżyłam.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eksja NINA OPISAŁA WSZYSTKO -cZYTAJCIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 09:04 U MNIE BYŁO PODOBNIE JAK U NIEJ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noena Dzięki nina za szczegółowe opisanie laparoskopii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 14:33 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilu dieta IP: *.olsztyn.mm.pl 19.03.05, 16:09 Słyszałam, że już na tydzień-dwa przed laparoskopią trzeba zacząć uważać na dietę. czy to prawda? Jest gdzies opis takiej diety? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: dieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 08:57 Mi nikt nie mówił że mam być na diecie.Zrobili lewatywe i tyle,nawet nie było pytania czy byłam na diecie tylko od razu lewatywke. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o IP: *.004.dsl.wa.iprimus.net.au 24.03.05, 15:56 dzisiaj mialam laporoskopie nie ma co sie bac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: echo do Sara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 19:06 I co już jesteś w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: MAM stracha przed laparoskopia >Prosze o IP: *.004.dsl.wa.iprimus.net.au 25.03.05, 04:14 tak juz jestem w domu bylam tylko jeden dzien mialam usuwanego torbiela 8cm i bardzo sie balam przed tyle sie naczytalam a sie dobrze czuje i ramiona tez mnie nie bola w ogole nie jest tak zle z ta laporoskopia teraz juz bym sie nie bala od pukac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga W jakim mieście miałyście albo będziecie miały IP: *.icpnet.pl 30.03.05, 18:34 W jakim mieście miałyście albo będziecie miały laparoskopie??? I jeszcze mam pytanko:jaki w waszym przypadku była przyczyna do przeprowadzenia zabiegu??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mania Re: W jakim mieście miałyście albo będziecie miał IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 31.03.05, 07:36 Torbiel jajnika - z ogniskami endometrialnymi - duża ok. 10x6 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juz po Re: W jakim mieście miałyście albo będziecie miał IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 02.05.05, 00:20 Mialam laparoskopie 5 kwietnia.Podejrzenie endometriozy bo zadne inne badania jej w zasadzie nie wykazaly ale 2 lata na to mnie leczonoe bezskutecznie.Bole nie do wytrzymania.Okazalo sie ze zadnej endometriozy nie ma i nie bylo natomiast mialam przyrost jelit do sciany otrzewnowej.Sama operacja wygladala podobnie jak w powyzzych wypowiedziec tylko ja nie mialam lewatywy,ze szpitala wyszlam na drugi dzien i w sumie sie cieszylam bo czulam sie niezle tylko na szczescie mieszkam blisko kliniki i jakos znioslam bol wywolany wstrzasami na naszych polskich drogach.Zwolnienie dostalam na dosyc dlugo bo na 30 dni.Ale niestety nadal odczuwam bol w podbrzuszu,lapia mnie jakies kolki i klucia w roznych rejonach brzucha i nie wiem czy to jest efekt laparoskopii i to minie czy moj zdrwotny problem nadal jest nie usuniety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gazela Re: W jakim mieście miałyście albo będziecie miał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 16:34 Witam ja całkiem niedawno miałam laparoskopię.Też miałam bóle nie wspominajac o tym jak przeszłam pierwsza po operacji miesiączkę.Teraz juz może być tylko lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda39 Re: W jakim mieście miałyście albo będziecie miał 05.05.05, 18:45 Gazela gdzie Ci robili tę laparo?Ja będe miała 7 czerwca na Inflanckiej, boję sie jak cholera. Odpowiedz Link Zgłoś
gosk1 Re: W jakim mieście miałyście albo będziecie miał 05.05.05, 21:17 ja też mam laparo, za prawie 2tyg i też okropnie się boję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilu Re: W jakim mieście miałyście albo będziecie miał IP: *.olsztyn.mm.pl 05.05.05, 22:18 Oj na początku faktycznie nie jest wesoło. Ja miałam miesiąc temu. Do tej pory musze unikac wysiłku fizycznego bo potrafi zaboleć. A pierwsza miesiączka wykresliła mi 3 dni z zyciorysu. Zgadzam się że teraz może byc tylko lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
mari_paz Re: jeastem po laparoskopii 06.05.05, 11:02 Pamiętam jak dziś, jak parę tygodni temu przeglądałam ten wątek pełna strachu, wiedząc,ze czeka mnie laparoskopia (usuniecie torbieli 50mm). A tu proszę jestem po, zdaję relację: Do szpitala przyjechałam w poniedziałek (dwa tyg.temu), od razu seria badań: krew,mocz,usg dopochwowe, rtg klatki piersiowej,ekg serca,wywiad z internistą i anestozjologiem i oczywiście konsylium ginekologów z ordynatorem na czele na koniec. Gdzieś koło południa dowiedziałam się ,ze następnego dnia będę miała już operację: zakazali jedzenia tylko picie. Po południu była lewatywa, głupi jaś na wieczór przed snem (który w sumie mnie pobudził i miałam kłopoty z zaśnięciem). W dniu operacji lewatywa (tylko dlaczego o 4 rano!!!!!!!), głupi jaś i na salę przedoperacyjną. Znowu się "pobudziłam" tak więc wjechałam na salę przytomna i zarazem ciekawa jak to tam wygląda. Anestezjolog się usmiechał i mówił,że chyba tabletka nie zadziałała ale nie zdążyłam mu odpowiedzieć bo nagle zrobiło się czarno (narkoza).Potem usłyszałam: proszę się obudzić i znowu ujrzałam ten sam uśmiech,wyjechałam na pooperacyjną. Operacja trwała jakieś 1,5-2h;naszprycowali mnie dalarganem i zapadłam w sen (nawet nie wiem co tam potem robili koło mnie ale przypuszczam,że kontrolowali mój stan co jakiś czas),obudziłam się następnego dnia. Zostałam przeniesiona na normalną salę ale jak tylko próbowałam wstać to od razu kreciło mi się w głowie więc nadal byłam na kroplówce. Kroplówca zdziałała cuda bo wieczorem poczułam się jak nowonarodzona.próbowałam juz powolutku chodzić, dokuczał mi ból w obojczykach ale nie był on ciągły, nagle się pojawiał i nagle znikałZasnęłam juz bez srodków przeciwbólowych a nad ranem obudził mnie krwotok .....okazało się,że przyszedł @ 5 dni przed terminem. Lekarz uspokoił,ze to normalne po laparoskopii. Tego dnia przeszłam na dietę lekkostrawną ale generalnie nie czułam sie na tyle silna aby wyjść ze szpitala (straszne perturbacje jelitowe,gazy - ale to też normalne)więc zostałam aż do zeszłego poniedziałku. Mam miesiąc zwolnienia (bo marnie wyglądałam),odpoczywam, nie dźwigam (szwy wyciągneli mi przed wypisem, nawet nie poczułam),obojczyki jak na razie nie dokuczają. Podtrzymuję dietę,wychodzę na spacerki. Brzuszek jeszcze duży ale widzę,że powolutku zaczyna "schodzić". Reasumując: strach ma wielkie oczy, porównując siebie z babkami po laparotomii ,wole laparoskopię. Zatem - głowa do góry - dla tych co czekają. Odpowiedz Link Zgłoś