emiczek
29.03.05, 10:42
witam mamy. dzis powinnam wyjsc ze szpitala po operacji wyrostka ktora odbyla
sie w czwartek. mam rocznego synka ktorego jak wiadomo czasem trzeba nosic na
rekach a wazy juz swoje. lekarz kazal mi sie oszczedzac i mam zakaz przez 2
miesiace zeby dzwigac. mialyscie taka sytuacje?
jak sobie radzilyscie?
synek byl z mezem u tesciow na swieta i wczoraj wrocili. ja dzis jestem u
rodzicow bo jutro na zdjecie czesci szwow. serce mi peka ze nie moge zobaczyc
i przytulc mojego malego sloneczka, ale rana jeszcze bardzo boli i jestem
nonstop na silnych srodkach wiec wszyscy namawiaja mnie do zostania u
rodzicow jak najdluzej. maluchem w ciagu dnia zajmuje sie niania. az mi sie
plakac chce jak slysze ze mowi ze Kubus sie do niej przytulil na dziendobry i
przez godzine nie schodzil z rak...
z jednej strony chcialabym juz do domu a z drugiej nie chce maluchowi
fundowac przykrych przezyc zeby nie czul sie przeze mnie odrzucony np. ze
zobaczy mnie na chwile a potem znowu znikne - moze czuc sie rozbity

((
co mam zrobic? jak to rozegrac?
czy po dwoch tygodniach bede w stanie normalnie funkcjonowac?