Gość: _monika_
IP: *.softel.elblag.pl
25.04.05, 17:32
Od stycznia ciagle choruje lub jestem przeziebiona. Zaczelo sie od zapalenie
zatok - antybiotyk, cos do picia na rozrzedzenie wydzieliny, pomoglo, ale
slabo, pozniej drugi antybiotyk, znowu ten sam preparat do picia + ibuprom
zatoki. Niby sie wyleczylam, na zdjeciu mialam czyste zatoki (przynosowe). Po
tych kuracjach jednak moj problem nie minal, caly czas scieka mi cos do gardla
(laryngolog stwierdzil, ze nie ma co, bo zatoki sa czyste, a ja nawet czuje
nieraz ten smak, jakby jakas ropa). Jakis tydzien spokoju, juz sie cieszylam,
troche mnie przewialo, znowu scieka mi wydzielina do gardla, mam problem z
gardlem (trace glos), bol glowy, ktory poteguje sie przy suchym
'rozdzierajacym' piersi kaszlu. Bylam u lekarza, znowu dostalam antybiotyk,
krople do nosa (identyczne mialam przy drugim antybiotyku).
JTo chyba oslabiony uklad odpornosciowy, nie wiem dlaczego, moze stres,
przemeczenie, odzywaiam sie dobrze, cala zime lykalam centrum lub vigor. Jem
owoce, warzywa. Nie chodze z odkrytym brzuchem ani nerkami. Cala zime nosilam
ciepla czapke z polaru i gruby szalik. A jednak to mnie to dopadlo.
Jak moge zwiekszyc swoja odpornosc?