Dodaj do ulubionych

płytkki oddech

06.05.05, 10:37
Czy ktoś tak moze ma lub miał?
Od czasu do czasu miewam coś takiego, że musze tak jakby głęgoko odetchnąć.
Łapię się na tym, ze jak jestem zajęta i nie myśle to oddech sie uspakaja i
jest OK, ale jak tylko sobie przypomnę, to oddech tak jakby sie spłycał i
muszę głębiej odetchnąć. I tak co chwilę. Denerwuje mnie to bardzo, a poza
tym zastanawiam sie ze moze ze mną coś nie tak? Moze to brak jakichś witamin,
mało ruchu, nie daj Boze wada serca (serce miałam kilka lat temu gruntownie
przebadane więc mam nadzieje że jest OK), alergia?
Czy ktoś może mi pomóc?
Pozdrawiam
Ania.
Obserwuj wątek
    • lilith76 Re: płytkki oddech 06.05.05, 12:44
      stres?
      mnie się tak zaciskały ze stresu mięśnie w klatce piersiowej, że się przez 2-3
      lata "dusiłam".
      może jakieś ćwiczenia relaksująco-oddechowe raz dziennie przez kwadrans? jeśli
      nie na odstresowanie, to na naukę oddechu.
    • Gość: paulinek1 Re: płytkki oddech IP: *.jmdi.pl 06.05.05, 13:02
      A czy masz może uczulenie? jesteś alergikiem? wtedy przeszłabym sie do
      alergologa i zrobiłabym troche badan. Jest jezszce jedna opcja- nerwy. Często mi
      się zdarzało to samo co Tobie (mojemu facetowi też) i jak sie dowiedzielismy od
      lekarza- związane to było tylko z nerwami, stresem. Im częściej o tym myslisz
      tym bardziej sie nakrecasz i niepotrzebnie denerwujeszwink Więc wiecej spokoju życze

      pzdr
      paulis
    • Gość: marta Re: płytkki oddech IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.05.05, 13:11
      Nerwica...
      Ratunek- nie nakręcac się. Poprostu przejdzie samo. Przynajmniej u mnie tak
      było. Trzeba sie wewnetrznie uspokoic- tabletki u mnie tylko pogarszały
      nerwice-nawet ziołowe.
      Najlepiej relaksowac się ile sie da.
      • deno17 Re: płytkki oddech 09.05.05, 08:56
        Bardzo Wam dziekuję,
        też podejrzewam, ze to nerwy.
        W domu przez weekend było lepiej, starałam się o tym nie myśleć i się nie
        nakręcać smile
        Myślałam też ze to moze alergia, ale innych symptomów nie ma.
        Teraz ponieważ poruszam ten temat, to znowu jakby sie nasiliło więc zabieram
        sie za jakąś robotę aby mysleć o czymś innym.
        Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
      • veronique1 Re: płytkki oddech 10.05.05, 18:26
        No właśnei a mozę macie jakieś pomysły jak odreagować. Mam ostatnio kryzys
        normalnie- spiętzryły mi sie wszytskie obowiązki i do tego ogólnei łatwo wpadam
        w przygnębienie. Ostatnio zauważyłam,ze jak wracam maksymalnie wkurzona do domu
        chwytam za coś do jedzienia, bo nie wiem co z rękoma zrobić io jem o wiele za
        dużo i za szybko. Macie jakieś lepsze, bardziej konstruktywne pomysły na
        nerwy?? Pozdrawiam
        • Gość: azja Re: płytkki oddech IP: *.dip.t-dialin.net 11.05.05, 16:50
          nie mam pomyslu, w moim przypadku to chyba tylko pojsc do jakiegos
          psychologa... ale to tez nie takie proste smile
          • veronique1 Re: płytkki oddech 12.05.05, 22:44
            Szczerze to nei ejst to takie trudne znowu- chodziłma już kiedyś do jednej
            kobitki i bądż co bądż, ale mi pomogła. Jeśli tylko znajdę czas to zadzwonię do
            niej, bo wiem,ze mi pomoże. Tylko ten cholerny czas...
    • Gość: motylek Re: płytkki oddech IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.05, 10:54
      Takie same objawy miałam do momentu jak nie przestałam zażywać pigułek. Czasami
      nie mogłam złapać tchu siedząc przzy biurku i nie wykonując fizycznej pracy.
      Uspokoiło się po odstawiniu piguł. Więc jeśli stosujesz taką antykoncepcję
      zastanów się czy nie jest to przyczyną Twoich dolegliwości. Pozdrawiam
      • Gość: marta Re: płytkki oddech IP: *.jgora.dialog.net.pl 09.05.05, 17:59
        płytki oddech pojawia się również gdy kobieta jest w ciąży (tak twierdzi moja
        teściowa). pozdrawiam
        • Gość: azja Re: płytkki oddech IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.05, 19:05
          ja mam dokladnie to samo. Bylam z tym juz u czterech lekarzy. po zrobieniu
          badan krwi, hormonow tarczycy, badan pluc i EKG wszyscy twierdzili, ze tak
          reaguje na permanentny stres. I ja tez tak przypuszczam. Ostatnio jest nawet
          jeszcze gorzej, bo mam zaburzenia rytmu serca. Wlasnie jestem w trakcie
          roznorakich badan. Kiedys bralam ziolowe tabletki uspokajajace, ale nie
          dzialaly...
          moze kiedys zdolam sie z tych moich stresow wyplatac sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka