Dodaj do ulubionych

do Położnika

08.05.05, 22:36
Zgodnie z sugestją drążę temat tu, bo poruszyła mnie tamta sprawa i
zastanawiem się ciągle czy i jeśli tak to czemu ktoś pozwolił kobiecie z
rozpoczetym porodem męczyć się 35 godzin...

A teraz dalsze pytania: czy jest bezpieczna granica czasowa od odejścia wód
płodowych do kiedy dziecko powinno się urodzić? Skoro to odejście wód
płodowych jest rozumiane jako początek porodu to chyba jest jakas bezpieczna
granica.
Obserwuj wątek
    • joisana Re: do Położnika 09.05.05, 08:51
      Proponuję fora Ciążą i poród lub eksperckie tongue_outoród bez stresu, namiary w
      pomocnych linkach.
      • lolalilu Re: do Położnika 09.05.05, 09:20
        dziękuję - ale sam "Położnik" zaproponował mi żebym zadała mu pytanie na tym
        forum. Chciałabym dostać odpowiedź od lekarza, a nie innych kobiet. Ale
        oczywiście jeśli uważasz, że wątek jest nie na temat możesz go skasować - bo
        przenoszenie go na forum Ciąża i Poród nie ma sensu.
        • Gość: Położnik Re: do Położnika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.05, 21:08
          Bezpieczny okres od odejscia wód płodowych jest zależny od sytuacji,w przypadku
          ciązy donoszonej tej od 37 do 41 kończymy tak jak napisałem ok 24 godz.W
          przydatku złych zapisów KTG natychmiast tak samo gdy rośnie ilość leukocytów
          czy poziom białka CRP.Ciąża niedonoszona ,każdy dzień więcej w macicy daje
          większe szanse dziecku,można też dolewać wód w przypadku ciąży zargożonej
          porodem,przez wiele tygodni.Tak postepujemy od lat mając w efekcie zenujaco
          niski poziom powikłan,tak niski że nikt nam nie wieży.Mimo luznego podejscia do
          cięc cesarskich ,robimy np na wyrażne zyczenie pacjentki, bez opłat! oscylujemy
          w granicach 22%cięc.Opis podany w tamtym wątku jest chyba jakąś prowokacją,nie
          wyobrażam sobie traktowania w ten sposób pacjentki żadnej,nie trzeba powoływać
          się na znajomości ,każda pacjentka jest nasza!Mam nadzieję że Joisana nas nie
          wywali i zdążysz przeczytać.
          • lolalilu Re: do Położnika 09.05.05, 21:58
            dziękuję za odpowiedź. Dla mnie też to wszystko było dziwne - niekończace się
            pasmo problemów. Jednak nie raz czytałam o bardzo długich porodach, dlatego
            postanowiłam, pogłębić swoją wiedzę, w kwestii tego co lekarze uważają za
            poród smile) Choć z drugiej strony słyszałam tez o tym, że w jednym z poznańskic
            szpitali matki nie mogą przebywać ze swoimi dziećmi - dostają je tylko do
            karmienia. Tu jednak udział brało bardzo wielu lekarzy, więc chyba coś musiało
            byc w ich nieprzejednanym podejściu.
            • Gość: Położnik Re: do Położnika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.05, 22:10
              Nie wiem o co tam chodziło ,my staramy się, by mieć jak najwiecej
              porodów,dlatego każda pacjentka jest traktowana dobrze.POstaraj się zrozumiec
              po wielu latach pracy ,jest Ci tak zwyczajnie żal tych kobiet ,i starasz się im
              ulżyć,im jestem starszy tym bardziej trakuje rodzace jak dzieci ,a dzieciom
              wiele się wybacza.Jeszcze jedno zamiast dreczyc pacjentke długim porodem i
              samego siebie,narazając się na odpowiedzialnosc karna,lepiej zrobić ciecie trwa
              30 minut.
              • lolalilu Re: do Położnika 09.05.05, 23:39
                właśnie dlatego zadziwająca była dla mnie nieugiętość tylu lekarzy... Eh szkoda
                gadać na ten temat. Wiem, że są rózni są lekarze, zdarzają się "wredne typy" -
                jak wszędzie, ale nie wierzę w to, że wszyscy się nagle pojawili w ciągu jednej
                doby w tych dwóch szpitalach. Dzięki za informację i życzę samych doceniających
                trud Pana pracy pacjentek smile
                • Gość: Położnik Re: do Położnika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.05, 16:30
                  Własnie w przypadku wredych typów trzeba stosować taktykę usąpienia i
                  maksymalnej ilości swiadków zachowania,wpisywać wszystko w dokumentację,mam na
                  mysli pacjentów niestety też zdarzają się tacy.
                  • lolalilu Re: do Położnika 10.05.05, 20:20
                    smile o tak w każdej dziedzinie na "wredne typy" najlepsze jest zabezpieczenie w
                    postaci wszystkiego na piśmie. Życzę jak najmniej wrednych typów na codzień!
                    Wiem, że umieją zatruwać życie. Jest też podobno taka teoria, że najgorzej jest
                    kiedy do porodu przyjeżdżają położne, lekarki albo ich najbliższe rodzny...
                    Wtedy zazwyczaj coś jest nie tak wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka