Dodaj do ulubionych

stringi vs grzybica

IP: *.autocom.pl 17.07.05, 17:49
Usłyszałam od mojego gina, żeby "absolutnie zrezygnować z noszenia stringów"
przynajmniej do czasu wyleczenia grzybicy, a jeśli nie chcę nawrptów, to
najlepiej zrezygnowac z tego rodzaju bielizny w ogóle. Zastanawiam się, czym
to jest uzasadnione (żałuję, że o to nie zapytałam od razu), domyślam się, że
chodzi o mniejszą powierzchnię osłoniętego ciała, no ale przecież "miejsce
newralgiczne" tak czy inaczej jest osłonięte, czy to w stringach, czy w
tradycyjnych gatkach... Szczerze mówiąc, nie bardzo wyobrażam sobie taką
całkowitą rezygnację, zwłaszcza teraz, w lecie... (choć już i tak dla dobra
sprawy odstawiłam z bólem do lamusa tampony...)
Obserwuj wątek
    • Gość: boyena Re: stringi vs grzybica IP: *.chello.pl 17.07.05, 18:00
      Stringi mocniej przylegają do ciała niż tradycyjne majteczki dlatego łatwiej o
      przeniesienie zarazków z okolicy odbytu na wejscie do pochwy; mniejsza
      przepuszczalność powietrza powoduje,że namnażają się zarazki. Jasne?
      • kwiatek223 Re: stringi vs grzybica 17.07.05, 18:26
        Zgadzam sie z tobą- stringi sa bardzo ''niebezpieczne'', wiem ze to smiesznie
        brzmi bo sama uwielbiam je nosic, ale jesli tylko jest okazja zeby ich nie
        zakladac to nosze normalne delikatne bikini z bawelny, ktora najlepiej nadaje
        sie na bielizne, staram sie unikac stringow co jest naprawde trudne zwlaszcza
        teraz jak jest cieplo. Niestety ale to wlasnie teraz jak jest cieplo i wilgotno
        najlatwiej o zakazenie, a nawet......odparzenie skóry sama wiesz gdzie...
        Paseczek przesuwa sie z gory na dol i przenosi bakterie z odbytu do
        naszej ''perełki'' i powoduje otarcia na skorze, co tez nie jest zbyt
        przyjemne. Ostatnio wielokrotnie sie przekonalam ze zdrowie jest wazniejsze niz
        moda..Pozdrawiam
        • Gość: mika Re: stringi vs grzybica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 21:26
          Cóż, oczywiste ze tak minmalistyczna bielizna drazni bardziej nasze strefy
          intymne, prawie nic nie osłonięte, narażone na podrażnienia. Ja odstawiłam
          stringi na dobre, za duzo mnie to kosztuje a komfort dyskusyjny...dla mody nie
          będe cierpiec...kiedyś stringów na naszym rynku nie bylo i jakoś sie żyło, nie
          jest to dla mnie katastrofa...gorzej z odstawieniem tamponów...i znów na każdym
          kroku człowiek pamięta że ma okres...buu
          • Gość: Aga Re: stringi vs grzybica IP: *.autocom.pl 18.07.05, 10:55
            Dziękuję Wam za odpowiedzi, teraz nieco bardziej rozumiem potrzebę rezygnacji z
            tego rodzaju bielizny. Pozdrawiam.
            • Gość: mb Re: stringi vs grzybica IP: *.monki.sdi.tpnet.pl 18.07.05, 11:13
              kobity nie przesadzajcie ze juz ja jest goraco to nie obejdziecie sie bez
              stringow bez przesady ja tam wogole ich niennosze 9mam kilka w szufladzie) bo
              zle sie w nich czuje i tyle i jakos mi nie przeszkadza ze jest goraco chcecie
              to noscie ale latwiej o zakazenia
              • Gość: emmmmm Re: stringi vs grzybica IP: 82.160.22.* 18.07.05, 11:24
                to samo mi powedzial gin. ja go olalam i potem jak tylko ubralam stringacze to za 3dni- klops- grzybek wrocil. teraz nsoze tylko bawelaniane majtusie i wszystko jest okwink
          • zlotoslanos Dla wszystkich nowoczesnych pan do wiadomosci... 18.07.05, 13:24
            ...stringi wychodza z mody.Teraz na czasie sa biodrowki,majteczki,spodenki,ala
            szorty.Mocno obnizane spodnie spowodowaly ten nowy trend w modzie bieliznianej
            gdzie wysokie stringi poprostu niepasuja aczkolwiek z pewnoscia smiem twierdzic
            niemaly wplyw, mialy glosy pan niezbyt zadowolonych z praktycznosci(te
            obtarcia),nieestetycznosci(nie kazda ma figure 19-latki) i wzgledow
            medycznozdrowotnych.Pracuje w tej branzy smile stad moje wychylenie pozornie nie
            na temat .
    • i_renka Re: stringi vs grzybica 18.07.05, 11:29
      Czy ja wiem... ja nosze tylko stringi (wyjatek - okres, i to tylko na nocsmile -
      Kiedys mialam duze problemy z powracajacymi grzybicami - od mnmiej wiecej
      poltora roku mam spokoj (odpukac...smile)) - zadnych infekcji, pierwsza grupa
      czystosci pochwy, alleluja.
      Wiec to nie do konca jest tak, ze stringi = grzybicy...
      Przynajmniej nie w kazdym przypadku.

      pzdr
      irka
    • Gość: m.m Re: stringi vs grzybica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 11:35
      Jest jeszcze coś. Stringi są zwykle wykonane z elastycznego materiału -
      syntetyku nie przepuszczającego powietrza.
      No i pod takim syntetykiem (bardziej sztucznym niż bawełna) dodatkowo łatwiej
      się spocić w "tym miejscu", co też pewnie nie jest obojętne jeśli chodzi o
      grzybicę.
    • Gość: zazuzi Re: stringi vs grzybica IP: *.zetosa.com.pl 18.07.05, 11:48
      Ja nosze strongi, jak i stosuje tampony i nigdy do tej pory nie zdazylo mi sie
      dostac jakiejkolwiek infokcji czy grzybicy! no dajcie zesz spokoj!
      • Gość: m.m Re: stringi vs grzybica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 12:49
        Oj... Nie wywołuj wilka z lasu... wink))
        • Gość: lila p Re: stringi vs grzybica IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 19.07.05, 01:21
          Ja też nosze stringi i nie mam tego typu problemów. Trzeba po prostu zakładać
          wkładki higieniczne bo po praniu bielizny w proszku mogą być tego typu
          historie. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka