Witam wszystkie Panie! Panów również...

Mam mały problem. Jestem już dość
długo ze swoim mężczyzną, a w zasadzie to planujemy ślub w niedługim czasie,
ale z powodów moich ciągłych babskich dolegliwości przez cały czas bycia
razem sypialiśmy ze sobą rzadko, gdyż zazwyczaj kończyło się to zapaleniem
pęcherza lub stanem zapalnym dróg rodnych. Napewno dużo tutaj miała do
powiedzenia nadrzerka, ale już jej nie mam. Mimo to czuję przy zbliżeniu
dziwne pieczenie zaraz przy wejściu do pochwy. Czy któraś z Was miała coś
podobnego? Poza tym mój mężczyzna ma problemy ze zbyt szybkimi wytryskami.
Jego podniecenie jest tak duże, że nigdy właściwie nie kochamy się za
pierwszym razem tylko staram się do tego doprowadzić pieszczotami. I tu się
pojawia problem. Kiedy mój mężczyzna może wykonać drugie podejscie (wytrysk
opozniony)ja juz nie mam ochoty na zblizenie i nie potrafie znow
sie "nastroic", robie sie sucha i mam ochote jedynie sie przytulic. Co zrobic
zeby moj facet mial wytrysk pozniej za pierwszym razem chcemy sie kochac
normalnie i dlugo a nie w kilku podejsciach...?? Prosze o pomoc i rade.
Dziekuje wszystkim z gory. ABC