IP: *.ae.poznan.pl 30.07.01, 08:20
Od dłuższego czasu męczą mnie dosyć uporczywe upławy. Mój ginekolog zapisywał
mi już masę różnych środków, usunął mi nawet nadżerkę, bo sądził, że w niej
może leżeć przyczyna upławów - i nic. Poza tym, badanie wykazało obecność
grzybów, które też rzekomo miały być zlikwidowane, ale nie jestem pewna, czy
efekt został osiągnięty, skoro nadal mam upławy. Co można jeszcze zrobić? Czy
możliwe jest, że nigdy już nie pozbędę się upławów? Dodam, że nie mam innych
dolegliwości (swędzenie, pieczenie, itd.) Czy są jakieś inne środki/metody,
które mogłabym zastosować?
Obserwuj wątek
    • monika.antepowicz Re: upławy 30.07.01, 22:31
      Trudno ocenić, czy sa to rzeczywiście upławy(to znaczy nieprawidłowa wydzielina
      z pochwy), czy po prostu zwiększone wydzielanie śluzu szyjkowego, który w II
      fazie cyklu moze byc koloru mlecznego o kwaśnym zapachu.
      Jeśli natomiast faktycznie sa to upławy, to może nalezałoby sie zastanowic,
      skąd moga pochodzic- moze zbyt intensywnie dba Pani o higienę? Bowiem strżpki
      grzybów bytują w normalnych warunkach w pochwie( a także- uwaga: w jamie
      ustnej!), ale zaczynają się namnażac, gdy równowaga ekologiczna pochwy zostanie
      zachwiana na przyklad pod wpływem czynników, które zmieniają kwasny odczyn
      pochwy na zasdowy - mydło, sperma, ślina.
      Proponuję używanie specjalnych płynów do higieny intymnej, zakwaszanie pochwy
      (kuracje z użyciem kefiru, jogurtu lub mleka acidofilnego) i unikanie irygacji.
      W razie nasilenia się upławów spośród środków bez recepty mozna polecić
      calendulin.MA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka