zacznę od tego ze odstawilam 4 miesiące temu tabletki i ostatni cykl mial 41
dni, od 28 lipca czekam na kolejną miesiączkę i nic

wczoraj robiłam test
plytkowy firmy Romed i wyszedł negatywny, czy takie przesunięcie miesiączki
po odstawieniu anty to norma? bo zaczynam się martwić a do lekarza idę
dopiero za tydzień bo takie są cudowne terminy

dodam ze 28 sierpnia mialam
takie delikatniutkie plamienie 2 dni ale prawdziwa miesiączka nie wystąpiła.