Dodaj do ulubionych

po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojeniem?

IP: *.net132.okay.pl 23.09.05, 20:33
Hej dziewczyny, mam pytanie do tych co mialy juz wymrazana nadzerke i moga
sie podzielic swoim doswiadczeniem, niedlugo bede miala ten zabieg, jestem
ciekawa jak dlugo sie to goi ?? czy mialyscie jakies uplawy czy cos, jak
dlugo?? i co z seksem i innymi rzeczami typu kapanie sie, slyszalam, ze
trzeba przez jakis czas sie wstrzymac?
Obserwuj wątek
    • moboj Re: po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojen 23.09.05, 22:49
      na wymrazanie idziesz natychmiast po zakończeniu miesiączki. aż do nastepnej
      miesiączki są dość obfite upławy, więc trzeba używac podpasek. nie wolno kąpać
      się w wannie a tym bardziej chodzić na basen itp - tylko prysznic. no i zero
      seksu. no i po miesiączce wizyta kontrolna i wtedy lekarz decyduje co dalej.
    • Gość: Aga Re: po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojen IP: *.chello.pl 24.09.05, 10:22
      No u mnie podobnie jak u poprzedniczki wink Przez jakies dwa tygodnie leci z
      ciebie woda wink no ale da sie przezyc. Nic w sumie nie boli no moze tylko przez
      pierwszy dzien troche brzuch. No z wspolzyciem musisz sie wstrzymac jakies 4
      tygodnie, zero tamponow, kapieli i takich tam. Pozatym musisz sie oszczedzac i
      nic nie dzwigac. Sam zagieg to nic takiego ja sie starsznie balama nie bylo tak
      zle!! Powodzenia
      • Gość: efkaa Re: po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojen IP: *.net132.okay.pl 24.09.05, 11:04
        dzieki dziewczyny, mam jeszcze pytanie, ile placilyscie ??
        bo moj gin chce za to 350 zl!!! troche duzo...
        nie wiem czy nie szukac innego, choc temu ufam... ale czy to nie zdzierstwo
        i jeszcze jedno pytanie, czy mialyscie wczesniej smarowanie solcogynem czy od
        razu na wymrazanie?? podobno solcogyn jest jeszcze mniej inwazyjny a podobno
        dosc skuteczny...
        • moboj Re: po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojen 24.09.05, 13:45
          płaciłam 200 złotych pięć lat temu w prywatnym gabinecie u bardzo dobrej
          lekarki. w tej cenie miałam potem jeszcze dwie poprawki, bo nadżerka była duża
          i nie wszystko zostało zamrożone za pierwszym razem.
          solcogyn wyczyścił mi skutecznie portfel (7 wizyt x 70 złotych) a nadżerka nie
          zmniejszyła się ani trochę. zero skuteczności a w moim przypadku te smarowania
          były baaardzo bolesne w przeciwieństwie do wymrażania.
          • Gość: efkaa Re: po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojen IP: 85.28.132.* 24.09.05, 13:53
            dziekuje za odpowiedz smile dziwie sie ze moj gin w sumie w ogole nie wspomnial o
            smarowaniu tzn solcogynie, moze uznal ze mam za duza nadzerke, popzednia
            lekarka chciala mi najpierw smarowac solcogynem, noi nie wiem na co sie
            zdecydowac, skonsultuje sie jeszcze moze z jednym lekarzem, dzieki
            i pytanie czy po tym wymrazaniu byl spokoj ze stanami zapalnymi itp ? bo o to
            mi glownie chodzi, zeby mi one przeszly
            • Gość: claudia Re: po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 14:42
              Miałam wymrażaną nadżerkę... za darmo na NFZ. Zapłaciłam symbolicznie mojemu
              ginowi 50 zł, bo musiał dojechać do Tych, gdzie miał prywatny gabinet. Nic się
              ze mnie nie lało, oprócz pierwszego dnia, zaraz po wymrożeniu, potem był
              spokój! Przerwa od seksu miała trwać 2 tygodnie do wizyty kontrolnej, potem
              jeszcze tydzień, ale przyznam, że tego nie przestrzegałam po 2 tygodniach
              kochałam się z chłopakiem w prezerwatywie (biorę tabletki) i delikatnie "nie do
              końca". Żadnych nawrotów nie miałam, wszystko ok. smile
              • Gość: efkaa Re: po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojen IP: 85.28.132.* 24.09.05, 14:49
                kurcze to mozna za darmo jednak a mi gin ktorys tam wcisnal kit ze nie mozna i
                ze prywatnie trzeba grrr, dzieki za info!
                • Gość: reks Re: po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojen IP: *.oliwa.multicon.pl / *.multicon.pl 24.09.05, 18:11
                  A ja mam nadżerkę na całej powierzchni i moja pani geinkolog (pani z
                  doktoratem, z rodziny leakrzy-naukowców) odradzała wymrażanie, gdyż ten zabieg
                  nie usunie nadżerki na stałe. Może przyniesć tymczasową poprawę. Uważała, iż
                  należy ja wypalić ale DOPIERO po porodzie w przypadku kobiet, które jeszcze nie
                  rodziły, gdyż wypalanie zwęża szyjkę macicy i moze spowodowac trudny poród.
                  Obecnie stosowany jest model fiński, który właśnie w Finlandii się sprawdził.
                  Polega on na nie ingerowaniu w nadżerke (w przypadku kobiet, które nie
                  rodziły), jedynie zaleca systematyczną cytologie. Czasami bowiem bywało tak, iż
                  nadżerka po porodzie sama ustępowała. Jezeli nie ustapiła, to wówczas się ją
                  wypalało.Nie ważne czy planuje się dziecko za 10 lat. Jeżeli cały czas wychodzi
                  II grupa w cytologii, to wszystko jest ok.
                  • Gość: efkaa do reks IP: *.net132.okay.pl 24.09.05, 18:39
                    hmm co lekarz to teoria, ciekawa jestem czy tez jest ok jak oprocz 2 stopnia
                    wychodzi takze zapalenie ? mam lazic z wiecznymi zapaleniami itp ?? pakowac w
                    siebie co raz to nowe i kolejne antybiotyki ?? do momentu az dziecko bede
                    chciala miec ?? a jak nie bede pozniej mogla zajsc w ciaze przez te ciagle
                    powracajace zapalenia ?? [bo nadzerka jakis tam sluz produkuje, ktory to jest
                    dobrym srodowiskiem dla rozwiniecia sie takich zapalen itp]
                    • majkabis Re: do reks 24.09.05, 19:59
                      Reks ma całkowita rację.
                      Co z zapaleniem? A co ma piernik do wiatraka? Czy nieobecnośc nadżerki
                      spowoduje, ze zapaleń nie będzie??? Jak jest zapalenie, to leczy sie zapalenie!
                      Jest to czasami upierdliwe do leczenia, ale mniej niz "leczenie" nadżerek,
                      czyli czegos, co wystepuje u większości kobiet i wiadomo, że nie jest groźne-
                      groźne sa tylko zmiany w cytologii.
                      Tutaj poczytaj :

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=24193906&v=2&s=0
                      • majkabis uzupełnienie 24.09.05, 20:00
                        Tu tez jest niezła dyskusja na ten temat- argumenty eewy mnie przekonuja
                        zupełnie:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=31273&w=27321321&v=2&s=0


                    • miecia9 Re: do reks 28.09.05, 10:00
                      Ja chodze z nadzerka juz 20 lat.

                      Moje doświadczenia śa takie, ze stany zapalne, które nie dają żadnych objawów
                      typu ostry świąd, pieczenie, obrzęk nie wymagaja leczenia. Można zaaplikować
                      sobie Laktovaginal żadnych antybiotyków itd.

                      Leczenia wymagają stany zapalne ostre (jakby to wyjasnić przy stanie ostrym
                      nawet do głowy nie przyjdzie Ci zeby podejmować współżycie).

                  • baba38 Re: po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojen 26.09.05, 11:25
                    reks
                    a czy to ginka przyjmuje w Gdansku?
                    • Gość: reks Re: po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojen IP: *.oliwa.multicon.pl / *.multicon.pl 26.09.05, 18:40
                      Przyjmowała ale oststnio poszła na urlop i przekierowała do innego lekarza,
                      który to samo mówismile
                      • miecia9 Re: po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojen 28.09.05, 09:54
                        Napisz gdzie jeśli to nie tajemnica. Bo muszę skonsultować się z dobrym
                        lekarzem.
                        • Gość: reks Re: po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojen IP: *.oliwa.multicon.pl / *.multicon.pl 28.09.05, 20:54
                          Dr Elżbieta Tkaczyk - przyjmuje w Gdyni, w Spółdzielni Lekarskiej (boczna
                          uliczka od Świętojańskiej). Tel 620 23 79.
                • majkabis Re: po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojen 24.09.05, 20:08
                  NFZ nie refunduje "leczenia" nadżerek, bo... to nie jest konieczne do
                  zachowania zdrowia, jak np. wyrwanie zęba czy cytologia. Nasi niektórzy lekarze
                  jeszcze nie są douczeni (tzn. mają w głebokim poważaniu doniesienia naukowe z
                  poważnych ośrodków naukowych)i ciągle żeruja na naiwnosci i niewiedzy kobiet.
                  Jeśli NFZ za cos nie płaci, to tylko dlatego, że niewykonanie tego NIE GROZI
                  pogorszeniem zdrowia. A przy kombinowaniu z nadżerkami moga się pojawić inne
                  kłopoty.
                  Jedyna sytuacja, przy które podjełabym leczenie nadżerek, to uporczywe
                  zakażenie wirusem brodawczaka ludzkiego, które ma udowodniony związek z
                  nowotworem szyjki macicy. Jeśli leczenie nie wyeliminowałoby wirusa, to wtedy
                  faktycznie mozna rozważyć usuniecie takiej tkanki. A to sa juz zabiegi
                  refundowane, ale trzeba mieć potwierdzenie, że jest obecny ten wirus
                  (profilaktyka nowotworowa).
                  • Gość: efkaa no to zglupialam IP: 85.28.132.* 24.09.05, 20:41
                    poczytalam i mam pomieszanie z poplataniem
                    jestem sklonna pozbyc sie nadzerki ze wzgledu na stany zapalne, ktorych
                    leczenie nie wiele daje, dodam ze widzialam swoja nadzerke, noi nie jest taka
                    mala, srednica jej to ok 2 zl, choc podobno pare miesiecy temu byla malutka,
                    leczylam sie przez ten czas na zapalenie, niestety nieskutecznie, dodatkowo
                    widzialam, ze wydziela dosc sporo tego sluzu, widzialam podczas badania, moj
                    lekarz mi pokazal wszystko, pozwolisz ze zacytuje...
                    "Leczyć na pewno trzeba te zmiany, które osiągają znaczne rozmiary lub są
                    przyczyną wydzielania dużej ilości zasadowego śluzu zmieniającego prawidłowe
                    kwaśne pH pochwy na zasadowe sprzyjające zakażeniom, albo powodują inne
                    dolegliwości"
                    teraz lecze kolejnym lekiem swoje zakazenie i mam po leczeniu isc na
                    wymrazanie... dodam ze niedawno robilam kolejna cytologie + czystosc i moj stan
                    zapalny jakby sie powiekszyl (po leczeniu) jednak grupa ciagle dobra bo 2
                    ponadto slyszalam, ze wymrazanie wlasnie ze czasami jest refundowane, ja sie
                    nie dowiadywalam jak to w moim regionie jest, ale niektore osoby tutaj pisaly
                    ze z NFZ-u robily...
                    a jesli chodzi o HPV podejrzewam ze niestety go mam choc nie jestem tego pewna
                    (pewnie specjalne badanie na jego obecnosc trzeba zrobic?), jednak podobno
                    brodawki okolopalcowe maja z tym wirusem cos wspolnego...
                    • Gość: efkaa ten cytat to byl z ... IP: 85.28.132.* 24.09.05, 20:53
                      www.resmedica.pl/ffxart11993.html
                    • Gość: claudia Re: no to zglupialam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 01:12
                      Ja robiłam z NFZ!!!!!!!!!!!! Nie płaciłam ani grosza!!! Z własnej woli dałam
                      lekarzowi pieniądzę, tak jak pisałam "na benzyne", bo musiał dojechać by zrobić
                      mi zabieg. Dowiedz się jak to jest u Ciebie w ośrodku. Pozdrawiam
                      • Gość: efkaa do Claudii IP: *.net132.okay.pl 25.09.05, 10:07
                        hmm moze i u mnie tez jest na NFZ..., ale jakos hmm mam poczucie ze jak zaplace
                        to mi dobrze zrobia a jak nie to spartola tongue_out
                        • Gość: claudia Re: do Claudii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 16:13
                          Nie myśl, że Ci spartolą. smile Mnie zrobił dobrze, bezboleśnie i jak na razie nie
                          mam żadnych nawrotów. Pozdrawiam!
                • maria_swiderska Re: po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojen 26.09.05, 16:50
                  mi tez wciskal, ze nie ma za darmo i trzeba placic. dzisiaj mialam byc na
                  zabiegu, ale sie zorientowalam! nie dajmy sie!! a kto cie chcial naciagnac?
                  mnie dr Szczypek z gdyni
            • moboj Re: po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojen 25.09.05, 09:51
              nadżerkę miałam wymrażaną chyba w 2000, dokładnie już nie pamiętam. może nawet
              rok wcześniej. od tamtej pory nigdy nie miałam żadnej grzybicy czy innego stanu
              zapalnego. nawet jak łykam antybiotyki to nic się nie dzieje. wcześniej
              wystarczyło, żebym weszła załatwić się w uczelnianej toalecie i już łapałam
              jakieś świństwo.
              • Gość: efkaa Re: po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojen IP: *.net132.okay.pl 25.09.05, 10:09
                noi wlasnie o to mi lazi zeby miec spokoj z tymi ciaglymi zapaleniami i innymi
                swinstwami. Dzieki za odpowiedz, bo mam tyle watpliwosci ze hej, a niedlugo
                powinnam sie zdecydowac na cos, dzieki i pozdrawiam smile
    • Gość: jaa Re: po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 15:05
      ja niedługo mam mieć wypalanie, to chyba to samo. nienawidzę badań ginekolog. Po ostatnim prawie zemdlałam, po prostu się stasznie denerwuję i to jest bardzo nieprzyjmne. Nie wiem jak przeżyję wypalanie. chyba serce mi siądzie.
      • Gość: efkaa do jaaa IP: 85.28.132.* 25.09.05, 15:13
        za badaniem gin chyba nikt nie przepadza, ale coz, taka uroda bycia kobieta,
        trzeba i tyle, wypalanie to nie do konca to samo co wymrazanie, choc tez
        powoduje usuniecie nadzerki, tylko ze wypalanki nie zaleca sie nierodkom, bo
        moze sie jakos tam zbliznowaciec szyjka i pozniej problemy z porodem, nie
        nerwuj sie tak wiadomo ze to nie jest za przyjemne ale da sie przezyc sa gorsze
        rzeczy... trzymaj sie
        • Gość: jaa Re: do jaaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 15:20
          ja z kolei słyszałam że wypalanke trzeba zrobić przed porodem, już sama nie wiem, muszę trochę wiecej o tym poczytać
          • Gość: efkaa Re: do jaaa IP: 85.28.132.* 25.09.05, 15:28
            tez sie spotkalam z taka opinia, jednak byla to pojedyncza opinia, w wiekszosci
            wymrazanie polecaja jako mniej inwazyjna niz wypalanie...
            pozwolisz ze zacytuje: "(leczenie zimnem jest szczególnie polecane kobietom
            planującym posiadanie dziecka jako leczenie oszczędzające)"
            z www.resmedica.pl/ffxart11993.html
            mozesz jeszcze tu poczytac : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
            f=216&w=26061370&a=26061370
            pozdrawiam
    • Gość: efkaa Re: po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojen IP: 85.28.132.* 26.09.05, 11:30
      dziewczyny chyba nie ma sie nad czym zastanawiac i zrobic i miec sw spokoj z
      powracajacymi stanami zapalnymi chociaz z 2 str... czuje sie dobrze, jak jest
      jakies pieczenie czy swedzenie, to czuje to bardzo delikutasnie, przynajmniej
      narazie, boje sie ze macmiror mi nie pomogl albo nie zdazyl pomoc i bedzie
      gorzej po zabiegu... hmm jestem pelna watpliwosci
      ale jeszcze pojde do gina i sie nimi z nim podziele i kaze jak juz zrobic to
      przy uzycio kolnoskopa i juz
    • Gość: kama Re: spróbuj cos orzed wymrazaniem IP: *.tvgawex.pl 26.09.05, 23:22
      A moze sprobuj cos przed wymrazaniem.Mi pomogly gałki propolisowe, a mialam
      duza nadzerke.Kosztuja ok 10 zl, bierze sie okolo 10 dni. Mi nadzerka zniknela
      po zuzyciu 1,5 opakowania.
      • Gość: efkaa Re: spróbuj cos orzed wymrazaniem IP: 85.28.132.* 27.09.05, 10:18
        no co Ty ?? sama ?? lekarz Ci je przepisal, czy na wlasna reke sie podleczylas
        nimi ?? mialas tez stany zapalne ??
        czy one wygladaly tak ?? www.domzdrowia.pl/index.phtml?
        sid=a55279314750a4229720070219283e9a&action=produkt_szczegoly&pid=32261&k=35
        nie wiem wlasnie co robic, bo teraz i tak mam @ a po @ mam isc na zabieg indifferent
    • Gość: Madzia Re: po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 13:16
      Hej slonko! Ja tez niedawno mialam nadzereke. To nic strasznego. Chodzilam do
      swojego ginekologa co 5 dni i on mi ja czyms smarowal. Po 5 takich wizytach
      nadzerka zniknela. W sumie leczenie wynioslo okolo 150 zl. To smarowaie nic nie
      bolalo. Z tego co wiem to nadzerki maja to do siebie ze sie same goja bez pomocy
      lekarza, ale zdarza sie czasami tak ze sie niegoja i dlugo nieleczone moga
      prowadzic do powstania komorek rakowych. Slyszalam tez o wypalaniu i wymrazaniu
      nadzerek ale taki zabieg wykonuje sie po urodzeniu dziecka. W trakcie leczenia
      zadnego seksu!Zycze powodzenia
      • moboj Re: po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojen 27.09.05, 15:17
        Gość portalu: Madzia napisał(a):

        Slyszalam tez o wypalaniu i wymrazaniu
        > nadzerek ale taki zabieg wykonuje sie po urodzeniu dziecka.

        wymrażanie z powodzeniem można stosować u kobiet, które nie rodziły.
    • Gość: efkaa Re: po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojen IP: 85.28.132.* 28.09.05, 15:16
      niestety nie wymroze bo nie mam na tyle kasy... sad
      co mi innego zostalo jeszcze solcogyn ale on tez kosztuje...
      i wieczne ladowanie w siebie jakis anty zapalnych i grzybiczych srodkow na
      wieczne zapalenia indifferent
    • Gość: Domi91 Re: po raz 1000: wymrazanie nadzerki - co z gojen IP: *.centertel.pl 11.02.18, 19:12
      Hej,
      Po pierwsze wymrażanie nadzerki jest refundowane z NFZ nie dajcie sie naciagac.
      Po drugie wezcie pod uwage, ze kazdy ma w innym miejscu, innej wielkosci nadzerke no i kazdy inaczej odczuwa bol i inny ma prog bolu.
      Ja mialam wymrazanie nadzerki 6.02.2018 trwalo to ok 20sekund. Nie wiem czemu ( co tez lekarza dziwilo bo mowil ze to nic a nic nie boli) mnie w trakcie bolalo az bol przechodzil po krzyzu. Po zabiegu bolalo jak przy okresie moze ciut mocniej. Nie bylam slaba tylko obolala w podbrzuszu. Uplawy wodniste to normalne bo organizm usuwa martwa tkanke i przez 2-3dni sa dosc obfite. Po samym zabiegu najlepiej miec podpaske dosc chlonna. Zakaz seksu jak i basenu przez 10dni no i kontrola po 2tygodniach po zabiegu.
      Tyle poki co moge powiedziec smile wizyte mam 21.02 ale chyba juz wszystko przekazałam smile
      Pozdrawiam i nie ma sie co bac a warto usunac dla zdrowia smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka