Dodaj do ulubionych

Rosnąca krótkowzrocznośc - co robić

27.09.05, 14:07
Witam wszystkich forumowiczów,
mam pytanie i gorącą prośbę o radę do osób,które mają doświadczenia z
leczeniem krótkowzroczności.
Moja dziewczyna jest krótkowidzem, z tego co opowiadała zawsze miała problemy
ze wzrokiem, okulary zaczęła nosić na początku podstawówki - oczywiście nie
same okulary są problemem, choć ma ich już serdecznie dosyć, a to że wzrok
systematycznie sie pogarsza. W ciągu 4 lat odkąd jesteśmy razem wzrok
pogorszył się o 4 dioptrie - właściwie każdego roku potrzebne są mocniejsze
okulary. Teraz Moje Kochanie ma 20 lat i nosi okulary -9 dioptrii, wiem że bez
nich naprawdę bardzo słabo widzi i czuje sie bezradna. Najgorzsze jest to, że
znów w tych okularach zaczyna gorzej widzieć, w najbliższym czasie czeka ją
pewnie kolejna wymiana szkieł. Jest tym wszystkim bardzo podlamana, a ja nie
wiem czy można jakoś pomóc.
Co można zrobić w takim przypadku, oprócz przepisywania coraz grubszych szkieł ?
Do jakiego lekarza sie zwrócić o pomoc ?, może jakieś leczenie medycyną naturalną.
Bardzo będę wdzięczny za wszelkie rady
Z pozdrowieniami
Andrzej
Obserwuj wątek
    • Gość: mala Re: Rosnąca krótkowzrocznośc - co robić IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl 27.09.05, 14:15
      hej .ja tez jestem krótkowidzem ,niesetysad,i musze cie zasuciec ze niewiele da
      sie z tym zrobicsad.Co jest dokladnym powodem któtkowzroczności tez niewiadomo,
      byc moze zle oswietlenie jak sie czlowiek uczy ,za malo witamin.Jedyne co mozna
      zrobic aby nie szlo dalej to jesc duzo ryb ,marchwi ,witamin a+e ,beta-karoten
      ,striX.(ja to biore)Nosze tez okularki ale nie na stałe(a powinnam ,bo to jest
      uciązliwe).Mozna rowiniez kupic sobie szkła kontaktowe aby nie nosic okularów
      lub tez zrobic operacje laserowa ,ale to podobno sie wraca;-(.Ta operacaj jest
      bardzo droge ,slyszałam bo 4ooo zl jedno oko;-(.pozdr ,glowa do góry wink
      • joisana Re: Rosnąca krótkowzrocznośc - co robić 27.09.05, 14:22
        Przy tak dużych wadach operacja jest refundowana, i nie zawsze najlepsza jest
        met.laserowa, no i trzeba czekać aż wada się ustabilizuje.
    • joisana Re: Rosnąca krótkowzrocznośc - co robić 27.09.05, 14:19
      Medycyna naturalna odpada, tu trzeba konkretów. Znajdźcie dobrego okulistę i
      niech on się wypowie, bo przy postępującej tak szybko wadzie może być
      nieciekawie.
      Ja mam zaledwie -4,5 i na szczęście stanęło na amen, rozważam możliwość
      niwelacji wady met. chirurgiczną.
      Póki co polecam soczewki kontaktowe, jeśli tylko przemóc lęk przed ich
      zakładaniem i zdejmowaniem cudowna wolność od okularów.
    • gobi20 Re: Rosnąca krótkowzrocznośc - co robić 27.09.05, 14:42
      Witam,
      dziekuję bardzo za szybki odzew, nie brzmi to jednak zbyt optymistycznie sad
      Byliśmy już u kilku lekarzym i każdy to samo: dno oka zdrowe, ciśnienie w
      normie,siatkówka w porządku - tylko wzrok coraz gorszy.
      Niestety z soczewkami jest problem, choć pewnie ulżyły by troszkę, próbowała
      nosić ale oko bardzo źle znosi obecność soczewki smile Mimo, że próbowała dobrać u
      kilku lekarzy to zasze kończyło się zaczerwienieniem oka, suchością, czasami
      nawet zdarzało się, że soczewka gdzieś się zawinęła pod powieką.
      Operacja byłaby chyba najlepsza, choć do tego wada nie może się chyba
      powiększać...oj, coś mi się wydaję, że przez te mojego Skarba oczka zmianię
      studia na medycyne bo już tyle wiem smile
      Dziękuję i pozdrawiam
      A.
      • Gość: bonawenta Re: Rosnąca krótkowzrocznośc - co robić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 22:14
        Zrób wszystko aby Twoja dziewczyna polubiła siebie w okularach.
        Sama miałam -9 i wiem jak się wtedy czułam.Pamiętam,że wzrok pogarszał mi się
        przez lata głównie z powodu mojej nerwowości.Postanowiłam się zmienić.Na
        początek odstawiłam spożywanie produktów pochodzenia zwierzęcego.Dzięki temu
        stałam się spokojniejsza,cierpliwsza.Po dwóch latach powróciłam do mięsa.
        Wada cofnęła mi się do -7.
        Okulary noszę od 9.urodzin.Mam je na nosie przez cały dzień.Polubiłam siebie w
        okularach.Moja akceptacja siebie jest na takim poziomie,że w ogóle się
        cieszę,że jeszcze widzę, a że muszę nosić okulary to już nieistotny
        szczegół.Dlatego postaraj się by przede wszystkim Twoja dziewczyna spojrzała
        inaczej na siebie.Niech szkła na nosie przestaną być problemem życia.
        • gobi20 Re: Rosnąca krótkowzrocznośc - co robić 28.09.05, 07:58
          Witam,
          dziekuję bardzo za radę, szczerze mówiąc nie przyszło by mi wcześniej do głowy,
          że dieta i sposób odżywiania mogą mieć taki wpływ (choćby i pośredni) na wadę
          wzroku. Wydawało, by się że co może mieć wspólnego nieodpowiednia długość gałki
          ocznej z odżywianiem się..a jednak, organizm to tak naprawdę przecież wciąż zagadka.
          Samo noszenie okularów nie jest dla Niej jakąś wielką tragednią, zawsze zresztą
          ma moje wsparcie i pewność, że dla mnie jest tą jedyną najukochańszą kobietą i
          to ile nosi dioptrii nie ma dla mnie znaczenia. Swoją drogą wygląda ładnie w
          okularach. Ma po prostu takie momenty zwątpienia i zalamania, gdy nie może
          czegoś zobaczyć lub musi iść do okulisty.
          Jak bardzo, źle sie widzi mając taką wadę ? Trudno mi jakoś to sobie wyobrazić.
          Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: df Re: Rosnąca krótkowzrocznośc - co robić IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.09.05, 00:10
      Ma 20 lat, a więc mogę zapewnić, że to już ostatnie chwile pogarszającego się
      wzroku. Ja wprawdzie mam 'tylko' -6, ale zauważyłam, że odkąd skończyłam 18, 19
      lat, wzrok przestał mi się tak radykalnie pogarszać, a wcześniej zmieniałam
      szkło na dioptrię mocniejsze co rok. Kończy się dojrzewanie - kończy się
      pogarszanie wzroku.
      Potem z wiekiem ponoć wada się cofa.
      Póki co znajdźcie dobrego okulistę i niech on radzi. Operacja laserowa z tego
      co wiem, to trzeba mieć skończone 21 lat i w ciągu ostatniego roku wada nie
      może się zwiększyć o więcej niż jedna dioptrię.

      Jakie nosi szkła? Przy takiej dużej wadzie podstawa do normalnego życia to
      1) pocieniane szkła
      2) plastiki.
      Optyk pokazywał mi, jakie dziś można robić sztuczki. Moje szkła -6 proponował
      pocieniować niemalże do grubości kartki papieru. Drogie to jak cholera, ale
      jaka wygoda! Ja za same szkła (oba) dałam ok. 350zł, z tym że nie były
      pocieniane maksymalnie, bo nie było mnie na to po prostu stać.
      A plastiki są tak lekkie, że ja praktycznie nie czuję, że noszę okulary.
      LECIUTKIE. Szkła cienkie. Komfort i wygoda. Bez oprawek to będzie dość duży
      koszt, na pewno między 200 a 300zł za jedno szkiełko, ale jeśli Twoja
      dziewczyna może odłożyć, to warto. Od razu poczuje różnicę.
      • gobi20 Re: Rosnąca krótkowzrocznośc - co robić 28.09.05, 08:18
        Hej,
        dziękuję bardzo za informacje, mam nadzieję, że wada rzeczywiście trochę
        przystopuje wraz z wiekiem. Wygląda na to jednak, że poki co niebawem potrzebne
        będą nowe okularki. Będziemy musieli zapytać optyka o takie szkła, o których
        piszesz bo chociaż to wydatek spory to czego nie robi się by przychylić nieba
        ukochanej smile
        Okulary, które teraz znosi są czarne metalowe o takich kształcie zbliżonym do
        prostokąta - ładnie pasują do kształtu twarzy i moim zdaniem wygląda w nich
        naprawdę ładnie. Szkła są chyba plastikowe, bo okulary są w miarę lekkie, ale
        niestety dosyc grube, tak że wystają znacznie poza obrys oprawki zwłaszcza od
        strony zewnętrznych krawędzi.
        Pozdrawiam
        A.
        • Gość: agata Re: Rosnąca krótkowzrocznośc - co robić IP: 80.48.245.* 28.09.05, 09:00
          coż ja tez dołożę kamyk do ogródka. Mam 28 lat i mam krótkowzrocznoośc - 9
          zaczęłam nosić okulary od 10 roku zycia, mimo brania róznych witamin wada
          postepowała i postepuje nadl tzn. gałka roczna nie niw wydłuża się ale z
          powodu małej akomodacji i tak muszę zmnieniac szkła na mocniejsze.Orientowałam
          sie co do operacji laserowej i nie jest prawda że operacja przy takiej wadzie
          jest refundowana nie jest więc prosze joisanne o info gdzie jest refundowana
          bo rozpowszechnia chyba nie sprawdzone dane.
          Lekarze uwazają że w niektórych przypadkach pomaga noszenie soczewek bo
          uciskaja galkę i ona sie nie wydłuża. Nie mniej jednak brak lekarstwa na to
          schorzenie.
          Co do szkiel to radzę je wczesniej zobaczyc ja dalam się namówić na plasikowe -
          7 ,5 pocienane 80 % które kosztowały 440 zł i wcale nie sa takie cienkie jak
          mnie zapewniał optyk.
          • joisana Re: Rosnąca krótkowzrocznośc - co robić 28.09.05, 10:58
            Faktycznie nie konsultowałam w Funduszu Zdrowia, czy refundują każdą operację
            (nie pisałam wcześniej tylko o laserowaj, to nie jedyna słuszna metoda) , ale
            wiem na pewno, że moja kuzynka której wada postępowała w tempie 4 dioptrie na
            rok, a w czasie ciąży jeszcze szybciej, po osiągnięciu obłędnych -19 dioptrii
            została zoperowana i zapłacił za to Fundusz.
            Nie wyraziłam się precyzyjnie za co przepraszam. Oczywiście, że z powodu -9
            dioptri nikt nie zrefunduje zabiegu, ale zakładająć najgorszy scenariusz wzrok
            może pogarszać się, aż do fizjologicznego zakończenia wzrostu(kształtowania
            się) organizmu czyli 25 roku życia(a nie jak się sądzi końca dojrzewania),
            czasem nawet jeszcze dłużej np. w wyniku ciąży, i czynników bliżej nie
            zdefiniowanych i wtedy przy wadzie uniemożliwiającej normalne funkcjonowanie
            operacja może zostać zrefundowana, trzeba się tylko o to postarać i walczyć o
            swoje.
        • Gość: gea jesli pytasz o medycyne naturalna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 09:07
          to polecam, z wlasnego doswiadczenia, tybetanskiego lame-lekarza. Przyjmuje w
          Warszawie na myslowickiej 2a, telefon 832 14 96. Daje wskazowki co do diety
          (bardzo szczegolowe i radze sie stosowac bardzo dokladnie) i ogolnie - zdrowego
          zycia (kiedy chodzic spac, jak sie ubierac, na co zwracac uwage itd). No i
          przede wszystkim daje ziola, ktore pomagaja, naprawde pomagaja. Mnie wyleczyl z
          dwoch rzeczy, ktore przedtem latami leczylam bezskutecznie u innych lekarzy.
          Naprawde polecam - sprobowac nie zaszkodzi, nie macie nic do stracenia. A jesli
          nie bedzie potrafil Wam pomoc, to powie - chociaz jeszcze nie spotkalam sie z
          przypadkiem, zeby komus nie pomogl sposrod moich znajomych.
      • calineczka79 Re: Rosnąca krótkowzrocznośc - co robić 28.09.05, 09:21
        Ja mam 26 lat a wada dalej się pogłębia więc to nie do końca prawda - tak
        gadają żeby pocieszyć pacjenta i tyle - ile razy ja to słyszałam? najpierw
        miało być do 18rż, potem 20 i tak dalej ...

        Szkła plastikowe są zawsze grubsze od tak samo silnych szklanych ale z kolei te
        szklane dużo cięższe uncertain więc wybór należy do osoby która w tym chodzi co jej
        bardziej odpowiada smile Można też to troszkę dopomóc sobie oprawką - szkła
        powinny być dość małe (no i nie wiem czy akurat prostokąty są tu najlepsze bo
        są dość długie (chociaż nie widziałam tych z których korzystacie może są tylko
        lekko prostokątne smile), wtedy nie widać mocy szkła - u mnie np. nikt na 1 rzut
        oka nie będzie podejrzewał tak silnej wady dają mi max 2, a mam średnio ok. 5)
        a oprawka możliwie najlżejsza (są teraz modne te co nawet nie mają tej
        metalowej otoczki wokół szkła - kurcze zapomniałam jak się nazywają?) ale jest
        jeszcze kwestia co komu do twarzy pasuje smile
    • marghot Re: Rosnąca krótkowzrocznośc - co robić 28.09.05, 09:23
      jest też coś takiego jak Klarin, tabletki bez recepty. Słyszałam od lekarzy, że
      faktycznie są postępu tzn. poprawa.
      Powodzenia
      • Gość: martta Re: Rosnąca krótkowzrocznośc - co robić IP: *.dolsat.pl 28.09.05, 09:54
        sama od urodzenia mam wade wzroku,chociaz wykryto ją dopiero w 6 klasie
        podstawówki, na poczatku nosiłam +1,5 +2, a od 8 lat wada sie zmieniła i nosze -
        2 -2 i do tego wszystkiego mam astygmatyzm, od tamtej pory na przemian biore
        klarin,strix, biostymine, fibs, czasem krople tropicamid, prowzrok, Ocuvite z
        luteina (za 60 tabl. ok 30zł, za 180 tabl ok 90zł), lekarka kazała mi uniakc
        nadmiernego wysiłku fizycznego, w czasie nauki musiałam miec dobrze oswietlony
        pokój, nie czytac na leząco, od czasu do czasu patrzec sie w dal najlepiej na
        drzewka, siedzac przy kompie robic przerwy i zakraplac oczy(visine, artelac,
        lacrimal, systane), ogladajac tv - nie siedziec po ciemku, jesc jak najwiecej
        marchewki, ryb, jagód, reszty juz nawet nie pamietam co mi mówilasmile przez te 8
        lat nie zmieniła mi szkieł bo powiedziała ze jak zmieni na mocniejsze to ta
        wada pogłebi sie i bedzie takie błedne koło i ten wzrok bedzie sie dalej
        pogarszac a czasem było naprawde zle i wada na komputerze dochodziła do -5 -5,
        albo i wiecej, na mocniejsze szkła lekarka mi nie zmieniła, te leki naprawde
        pomagaja bo dzis na komputerze wychodzi mi -2,5 - 3 więc leczenie okazuje sie
        skutecznesmile aha zapomniałam dodac ze mam 22 lata.
        pozdrawiam Marta
        • Gość: agata Re: Rosnąca krótkowzrocznośc - co robić IP: 80.48.245.* 28.09.05, 13:44
          widzę , że jest nas z tym problemem spora grupka. Ja chcialam jeszcze swoje
          trzy grosze
          tabletki typu strix klarin i bilberin - to samo nie pomoże na rosnąca
          krotkowzroczności maja one na celu wzmocnienie siatkowki - przynajmniej
          twierdi tak moja okulistka, Jesli brac któreś z nich to strix lub bilberin bo
          maja najwięcej wyciagu z borówek,
          co do operacji leserowej i jej refundacji to je sie dowiadywała w NFZ mieliśmy
          długa wymianew pism. Jest to zabieg kosmetyczny i nie ma mowy o refundacji w
          normalnym stanie rzeczy , rzecywiście jak ktoś jest juz prawie ślepy jak np.
          kolezanka joisanny - 19 to może mu zrefundują. Ja jak pisałam mam -9 i nic nie
          pomogło. ponadto tu musi sie wypowiedzieć konsultant krajowy ds. okulistyki
          co do pogarszanie sie wzroku to guzik prawda , że sie to kończy z wiekiem
          dojrzewania ja mam 28 lat i dalej potrzebuje coraz mocniejszych szkiel -
          lekarka twierdzi że to z powodu braku akomodacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka