oczywiście wargowa...tak dla jasności... Po raz kolejny przyszły zimne dni, i znów wróciła, nienawidzę tego, boli, brzydko wygląda...mam wrażenie, że każdemu kojarzy się tylko z chorobą wenertyczną, i na dodatek nie mogę się całować

. czy znacie jakies sposoby bardzo szybkiego zwalcvzenia tekij, która już jest, lub jeszcze lepiej jakies pewne zapobieganie?? Dodam, że brała w zeszłym roku takie tabletki antywirusowe, teraz nie pamiętam nazwy, wiem, ze to jakby antybiotyk, ale na wirusy

... pomogło wtedy, ale tez nie 100%
Pozdrawiam.