Dodaj do ulubionych

Trzecia grupa cytologii.....

23.10.05, 17:16
Właśnie taki mam wynik niecałe 5 miesięcy po porodzie sad Do tej pory zdarzyła
mi się II grupa, ale może z 1 czy 2 razy... Do lekarza jestem już umówiona,
na wyniku napisane, że potrzebne będzie skierowanie na dodatkowe badania...
Czy może któraś z Was miała III grupę cytologii?? Czy skończyło się na
wyleczeniu zakażenia, czy było poważniej?? Proszę napiszcie.
Marta
Obserwuj wątek
    • mufka51 Re: Trzecia grupa cytologii..... 23.10.05, 18:52
      W większości przypadków u kobiet z III gr pobierane są wycinki z szyjki macicy a
      nastepnie oddawane do badania histopatologicznego.To badanie wskaże dalsze
      leczenie.Zabieg przeprowadza sie w znieczuleniu dożylnym,zsypia się na 10-15
      min.Po znieczuleniu jest się sennym ale to uczucie szybko mija.Tego samego dnia
      wraca sie do domu.
    • paulina_83 Re: Trzecia grupa cytologii..... 23.10.05, 18:53
      Witaj
      Trzecia grupa cytologii są to pojedyńcze komórki rakowe, wiem cos na ten temat,
      to zalezy od lekarza co zrobi.
    • zona_wojtka Re: Trzecia grupa cytologii..... 23.10.05, 19:08
      "I - twój układ rozrodczy jest zdrowy, powtórz badanie za rok lub dwa

      II - przeszłaś lub przechodzisz stany zapalne nie wymagające leczenia lub
      takie, w których leczenie jest konieczne

      III - może oznaczać stan przedrakowy, konieczna jest dalsza diagnostyka i
      regularna konsultacja z onkologiem oraz ginekologiem

      IV - bardzo prawdopodobne, że masz nowotwór, potrzebne są jednak kolejne
      badania, aby ustalić, czy masz kilka komórek nowotworowych, czy nowotwór jest
      zaawansowany; w związku z tym możliwe jest długotrwałe leczenie, radioterapia,
      a nawet operacja."
      • verdana Re: Trzecia grupa cytologii..... 23.10.05, 19:38
        To nie są jeszcze komorki rakowe! Niepotrzebnie Cie strasza.
        Grupa trzecia czasem daje sie wyleczyć lekarstwami, czasem potrzebny jest
        drobny zabieg, przeprowadzany ambulatoryjnie. Lecz sie pilnie, ale nie ma
        powodu do paniki. Niemal wszystkie moje kolezanki miały taka grupę wczesniej
        czy później. I żyją spokojnie, dzieci jeszcze kilka urodziły i jest OK.
      • katarina000 Re: Trzecia grupa cytologii..... 24.10.05, 08:10
        Witaj.
        Ja mialam 3 gr.cytologiczna i troche sie martwilam.Mam 23 lata i bylo to dla
        mnie jak wyrok.Lekarz powiedzial mi,ze mam komorki dysplazmatyczne,czyli takie
        ktory moga przeksztalcic sie w raka,ale nie musza.Powtorzylam jednak badanie u
        innego lekarza i okazalo sie,ze mam 2 grupe.Nie martw sie powtorz badanie w
        srodku cyklu i sie odezwij.Napisz co Ci tam wyszlo.Narazie sie nie martw,bo
        uwierz mi to badanie czesto jest omylne.Buziaczki
    • szymawp Re: Trzecia grupa cytologii..... 23.10.05, 19:40
      Wiatj. Parę lat temu miałam też III, leczyłam nadżerkę i po kontrolnej
      cytologii była już III. W szpitalu pobrali wycinki bez znieczulenia (strajk
      lekarzy - bolało jak diabli) z wyników hispatologii wyszła dysplazja komórkowa.
      Miałam następny zabieg elektrokoagulacja ze znieczuleniem miejscowym.
      Konsekwencje tego to cesarka (szyjka rozwarła się na 3 cm i koniec).
      Muszę robić częściej cytologię (co pół roku).
      Powodzenia szyma.
      • martaglowacka Re: Trzecia grupa cytologii..... 23.10.05, 19:52
        Dziękuję Wam bardzo. Trochę się zdenerwowałam, tym bardziej, że cytologię robię
        regularnie, a dopiero pierwszy raz zadzwonili do mnie z przychodni abym
        koniecznie zgłosiła się do lekarza. Czytałam w internecie co to może
        oznaczać...dobrze, że nie musi. Szczęście w tym wszystkim, że mam już moją
        wymarzoną dwójeczkę i nie straszna mi nawet operacja usuwająca cokolwiek. Byle
        ze mną "w całości" było OK. Pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję.
        Marta
      • marianna72 Re: do szymawp 23.10.05, 20:35
        Piszesz ,ze przez elektrokoagulacja Twoj porod zakonczyl sie cesarka .Czy
        moglabys napisac cos wiecej czy taka byla diagnoza lekarzy czy tylko
        przypuszczenie???

        Bede rodzic na dniach i jestem w podobnej sytuacji po trzeciej grupie , badanie
        histopatologiczne- dysplazja i wyciecie stozka macicy -znowu badanie
        histopatologiczne i tym razem wszystko ok.
        Mam za soba porod naturalny jeszcze przed zabiegiem, potem cc w drugiej ciazy (
        ale nawet nie rozpoczelam akcji porodowej tetno bylo zle i zrobili cc) i teraz
        zdecydowala sie na porod naturalny w trzeciej ciazy Lekarz nic nie mowil ze
        przeciwskazaniem moglaby byc elektrokoagulacja mimo ,ze go o to pytalam
        Dzieki za odpowiedz jezeli doczytasz
        • szymawp Re: do szymawp 23.10.05, 21:42
          Witaj. Poród był wywoływany (przenoszenie) rozwarcie na początku było 1 cm, po
          oksytocynie (pod koniec duże dawki) i 10 godzinach rozwarcie 3 cm.
          Gdy chciałam znieczulenie anestezjolog odmówił bo miałam słabą morfologię i
          przypuszczali cesarkę. Dowiedziałam się od lekarza że po takich zabiegach
          szyjka może być mało podatna na rozciąganie. Jednak nie jest powiedziane że
          następne dziecko urodzi się przez cesarkę.
          Życzę Ci szybkiego i bezbolesnego porodu.
          szyma
    • lolinka2 Re: Trzecia grupa cytologii..... 23.10.05, 19:58
      W tej chwili wchodzi do uzytku nowa skala wypierająca tę sformułowaną przez Papanicolau, nieco bardziej precyzyjna i różnicujaca fizjologiczne czyli pojawiające się z wiekiem zmiany od tych które trzeba leczyć. może po prostu na początek znajdź gabinet który coś takiego robi i poddaj się badaniu jeszcze raz....a potem się zobaczy?
    • lunetka2 Re: do marianna72 23.10.05, 22:08
      Ja też przeszłam zabieg elektrokoagulacji i niedawno siłami natury urodziłam
      córkę. Faza rozwierania szyjki trwała 2 godziny i była prawie bezbolesna. Nie
      ma więc reguły jak taki zabieg działa na szyjkę
      • mufka51 Re:elektrokonizacja ,a nie elektrokoagulacja 23.10.05, 22:14
        • glonik Elektrokoagulacja jednak, 23.10.05, 22:45
          czyli tzw. przyżeganie.
          Grupa I : teoria , praktycznie rzadko stwierdzalna u obiet dojrzałych - czyli
          dorosłych, współżyjących
          Grupa II : norma
          Przy trzeciej coś się dziać zaczyna, ale nie tu, tylko u lekarza szukaj pomocy.
          Przeżyłam V.
          Nie wariuj, szukaj potwierdzenia i lecz się.
          Pozdrawiam
          • mufka51 Re: Elektrokoagulacja jednak, 23.10.05, 23:23
            W przypadku III grupy robi sie elektrokonizacje,czyli wyciecie zmian
            chorobowych.Elektrokoagulacja leczy lekką nadżerkę.
    • anawu Re: Trzecia grupa cytologii..... 24.10.05, 00:18
      Ja miałam nadżerkę i po dość długiej i bezskutecznej walce dorobiłam się III
      grupy. Robili mi elektrokoagulację (chyba tak to się nazywało - trwało jakieś 10
      minut i trochę hmmm.. szczypało?) po której od razu była I grupa. Żadnych
      wycinkow nie miałam pobieranych. Po kilku latach zaszłam w ciążę, rodziłam w
      sumie ok. 50 minut. Teraz mam wciąż I grupę.

      pozdrawiam,
      Ania
    • tiliae ja miałam III grupę 24.10.05, 00:30
      miałam 3 grupę i byłam straszliwe pzrerażona....dostalam skierowanie do
      spzitala na pobranie wycinka z macicy....na drugi dzien wyszlam...dostalam L4 i
      czekalam....wyniki byly oki...czyli mialam ostry stan zapalny,,,najlepsze bylo
      to ze nic nie czulam.zadnych boli,zmian ,uplawow...nic...na szczescie mam
      bardzo dobra panią dr.ginekolog...i wyciagnęła...mnie teraz id dwóch lat juz
      tylko 2smilesmilesmileale niestety zlaicam sie do grupy ryzyka...i cytologia co pol
      roku...
      • martaglowacka Re: ja miałam III grupę 24.10.05, 08:15
        Ja na razie odebrałam wynik cytologii, teraz jestem umówiona na wizytę to
        lekarza. Na szczęście leczę się prywatnie i w dobrej klinice, więc (z
        doświadczenia) mogę mieć zaufanie lekarzy i personelu. Tak jak pisałam ja
        wcześniej miałam już II grupę, ale wtedy przyznam zbytnio się tym nie
        zainteresowałam i nie przejęłam. Potem była grupa I, a teraz na gle III. W
        sumie na początku ciąży właśnie miałam ostatnio robioną cytologię z wynikiem I,
        a teraz 5 miesięcy po porodzie grupa III. Bałam się trochę, bo zła cytologia
        kojarzyła mi się dotychczas z upławami, szczypaniem, pieczeniem itd. itp.,
        teraz wiem już, że może to nie mieć związku. Najgorsze jest jednak to, że moja
        Babcia ze strony Taty miała w wieku ok 40 lat wycięte całe "przydatki" (macica,
        jajniki, jajowody) właśnie z powodu guzów (szczegółów niestety nie znam).
        Na razie nie panikuję, czekam na wizytę.
        Dziękuję i pozdrawiam
        Marta
        • umasumak Re: ja miałam III grupę 24.10.05, 09:29
          Przy pierwszej ciąży miałam IV grupę, okazało się, że to była nadżerka. Po
          ciązy została wyleczona i od tamtej pory (ponad 12 lat), cytologie mam cały
          czas w normie. Nie martw się i gnaj do lekarza.
    • aga55jaga Marto - przeczytaj koniecznie!!! 24.10.05, 11:34
      Marteczko nie martw się, ale na pewno potrzebna jest dalsza diagnostyka. Ja
      miałam III grupę w 2003 roku, po jej stwierdzeniu przeprowadzono u mnie badanie
      kolposkopowe (pod mikroskopem) szyjki macicy, następnie pobrano wycinki z
      wcześniej przez to badanie określonych miejsc. Cały czas moja ginekolog
      powtarzała mi żebym się nie martwiła, bo właśnie te badania są po to aby mi
      pomóc i wybrać odpowiednią formę leczenia, gdyż lista przypadłości, które dają
      III grupę, jest bardzo długa. Jedna wyniki histopatologii wykazały komórki
      dysplastyczne i potrzebny był zabieg częściowej amputacji szyjki macicy. Wynik
      histopatologiczny po tym zabiegu był bardzo dobry i wyszłam ze szpitala będąc
      zdrową kobietą. Po wygojeniu się rany, pół roku po operacji zaszłam w ciążę i 9
      miesięcy później urodziłam siłami natury bez żadnych problemów zdrową córeczkę.
      Jednak teraz, kiedy odstawiłam małą już od piersi wiem że potrzebna jest
      odpowiednia profilaktyka i ciągłe kontrole (to znaczy częstsze niż u zdrowych
      kobiet) do których należą cytologia (powinna być przeprowadzana tą nową metodą -
      ale nie pamiętam jak się to nazywa; oraz wymaz powinien być pobierany
      specjalną szczoteczką) oraz kontrola kolposkopowa szyjki. Właśnie zamierzam się
      umówić na taką wizytę w Białymstoku u lekarzy, którzy realizują taki program
      profilaktyki. (ponoć nawet w ramach NFZ)
      Marto, nie martw się na zapas, trzeba się wyleczyć i już. Pamiętam ciągle słowa
      lekarza z oddziału ginekologii który powtarzał mi, że bardzo dobrze że się
      badam i kontroluję, gdyż wszystko wykryte zostało "w czas" i można mnie poddać
      w miarę prostemu i skutecznemu leczeniu. Pozdrawiam cię serdecznie i trzymam
      kciuki. Agnieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka