Dodaj do ulubionych

wstydliwy problem - gazy

IP: 87.80.38.* 02.11.05, 19:59
Witam,
od kilku miesiecy cierpie na przypadlosc, ktora nazywam baczyca, a znana
powszechnie jako gazy. Zdrowo sie odzywiam, jem duzo warzyw, etc., jednak bez
rezultatow. Chyba nie musze dodawac, w jakim stopniu jest to uciazliwe...
Czy ktos moze wie, jak sie od tego uwolnic? Bylabym wdzieczna

Aska
Obserwuj wątek
    • Gość: meme Re: wstydliwy problem - gazy IP: *.as.wcom.net 02.11.05, 21:42
      czasami to ze stresu. Ale mniej sie stresowac czesto nie mozna.

      Nie zuj gumy do zucia. Wieczorem zjedz koniecznie jogurt naturalny - przed
      snem, do rana "zadziala". Dopoki nie uspokoisz brzucha nie jedz za duzo
      surowych warzyw. Cuda dziala gotowany szpinak. Ogolnie - wszystko co poprawia
      przemiane materii. Zrezygnuj z gazowanej wody. Mineralna najlepiej ciepla
      (wiem, brzmi okropnie). Rob brzuszki (to nie zarty). Pokarmy "problematyczne"
      jedz wieczorem. Prostuj sie przy siedzeniu (znow - to nie zart, ale czasami
      gazy sa ze zgniecionego brzucha, ktory nie moze normalnie pracowac).

      I powodzenia zycze. Aha - mi w problemach pomaga zwykla "babcina" orzechowka.
      Ale tej "kuracji" nie polecam codziennie, hihi.
      • Gość: efka Re: wstydliwy problem - gazy IP: 85.28.132.* 03.11.05, 07:23
        dodalabym jeszcze jedno do wypowiedzi - > jesli jesz, staraj sie robic to z
        zamknietymi ustami, nie polykaj powietrza smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka