Dodaj do ulubionych

Provera i co dalej?

03.10.02, 15:54
Potrzebuję pomocy i opinii. Pisałam już na innym forum Gazety-ale może na tym
dowiem się więcej.
Jestem nowa na forum, od niedawna śledzę wszystkie wypowiedzi i staram się
znaleźć coś na interesujący mnie temat.
Mam 24 lata. Problemy z hormonami zaczęły się mniej więcej trzy lata temu.
Zawsze miałam długie cykle 30-40 dni-i problemy z cerą, ale nigdy nie miałam
sytuacji, gdzie wogóle nie miałabym okresu (tak jak od pewnego czasu).
Zaczęło się od tego, że potrzebowałam antykoncepcji-miałam wtedy 18 lat-
poszłam do pani ginekolog, która rzuciwszy na mnie okiem stwierdziła, że ma
dla mnie świetne lekarstwo-Diane 35. Byłam gówniarą nie zdawałam sobie
sprawy, jak silna jest Diane, że jest lekarstwem, a nie antykoncepcją. Brałam
ją przez rok. Po roku (oczywiście wszystko było super podczas brania Diane)
odstawiłam ją. Natychmiast okazało się ,że nie mam okresu. I właściwie od
tego czasu nic już nie jest OK. Musiłam znowu brać Diane, potem Logest (po
którym prze pół roku wszystko było w miarę OK-miałam okres, USG wykazało
jajeczkowanie). Teraz od paru m-cy mam problem z okresem-miałam go wywoływany
Duphastonem (wiele razy), potem progesteronem w zastrzykach. Podejrzewano
mnie o PCO-ale badania (hormonalne i USG) to wykluczyły. Ostatnio robione
były pół roku temu. Przez cały ten czas byłam chyba u 10 lekarzy -żadnemu już
nie ufam-każdy z nich mówił co innego-jeden zachowywał się tak, jakbym była
jakimś królikiem doświadczalnym-jeździł na kongresy-i co z nich wracał ja
dostawałam coraz to silniejsze leki. Skończyło się na Androcurze-kiedy
przestałam do niego chodzić.Nikt nie powiedział mi, co mi tak naprawdę jest.
Ostatni lekarz wykrył u mnie podwyższony poziom prolaktyny-dostalam
Bromergon, a potem ponieważ go źle znosiłam, Parlodel-brałam przez m-c.
Prolaktyna wróciła do normy. Ale poza prolaktyną nic nie wróciło do normy.
Teraz mam brać Proverę od 14 do 25 dnia cyklu. Brałam ją, jak trzeba w tym
cyklu i też nie mam okresu. Wszystkie pozostałe hormony są w normie.
Dodam że mam także wielkie problemy z infekcjami grzybiczymi-praktycznie co
tydzień jestem chora, przetestowałam wszystkie leki, nic nie pomaga. Teraz
przyplątała się nadżerka.Lekarka powiedział, że prawdopodobnie
mam "niewydolność drugiej fazy cyklu". Co to oznacza?
Czy ktoś miał podobny przypadek? Dlaczego wywołują mi miesiączke Proverą
(progesteron) skoro kłopot jest z prolaktyną?
Bardzo proszę o telefon i nazwisko dobrego lekarza ginekologa-endokrynologa,
który mógłby się mną zająć. Niedługo chciałabym mieć dziecko-a przecież to
wykluczone w tym wszystkim.
Błagam o odopowiedź-to dla mnie bardzo ważne. Czuję się totalnie zagubiona.
Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki
Ania
Obserwuj wątek
    • aniab7 Re: Provera i co dalej? 04.10.02, 09:20
      CZY NAPRAWDĘ NIKT NIE WIE?

      > Potrzebuję pomocy i opinii. Pisałam już na innym forum Gazety-ale może na tym
      > dowiem się więcej.
      > Jestem nowa na forum, od niedawna śledzę wszystkie wypowiedzi i staram się
      > znaleźć coś na interesujący mnie temat.
      > Mam 24 lata. Problemy z hormonami zaczęły się mniej więcej trzy lata temu.
      > Zawsze miałam długie cykle 30-40 dni-i problemy z cerą, ale nigdy nie miałam
      > sytuacji, gdzie wogóle nie miałabym okresu (tak jak od pewnego czasu).
      > Zaczęło się od tego, że potrzebowałam antykoncepcji-miałam wtedy 18 lat-
      > poszłam do pani ginekolog, która rzuciwszy na mnie okiem stwierdziła, że ma
      > dla mnie świetne lekarstwo-Diane 35. Byłam gówniarą nie zdawałam sobie
      > sprawy, jak silna jest Diane, że jest lekarstwem, a nie antykoncepcją. Brałam
      > ją przez rok. Po roku (oczywiście wszystko było super podczas brania Diane)
      > odstawiłam ją. Natychmiast okazało się ,że nie mam okresu. I właściwie od
      > tego czasu nic już nie jest OK. Musiłam znowu brać Diane, potem Logest (po
      > którym prze pół roku wszystko było w miarę OK-miałam okres, USG wykazało
      > jajeczkowanie). Teraz od paru m-cy mam problem z okresem-miałam go wywoływany
      > Duphastonem (wiele razy), potem progesteronem w zastrzykach. Podejrzewano
      > mnie o PCO-ale badania (hormonalne i USG) to wykluczyły. Ostatnio robione
      > były pół roku temu. Przez cały ten czas byłam chyba u 10 lekarzy -żadnemu już
      > nie ufam-każdy z nich mówił co innego-jeden zachowywał się tak, jakbym była
      > jakimś królikiem doświadczalnym-jeździł na kongresy-i co z nich wracał ja
      > dostawałam coraz to silniejsze leki. Skończyło się na Androcurze-kiedy
      > przestałam do niego chodzić.Nikt nie powiedział mi, co mi tak naprawdę jest.
      > Ostatni lekarz wykrył u mnie podwyższony poziom prolaktyny-dostalam
      > Bromergon, a potem ponieważ go źle znosiłam, Parlodel-brałam przez m-c.
      > Prolaktyna wróciła do normy. Ale poza prolaktyną nic nie wróciło do normy.
      > Teraz mam brać Proverę od 14 do 25 dnia cyklu. Brałam ją, jak trzeba w tym
      > cyklu i też nie mam okresu. Wszystkie pozostałe hormony są w normie.
      > Dodam że mam także wielkie problemy z infekcjami grzybiczymi-praktycznie co
      > tydzień jestem chora, przetestowałam wszystkie leki, nic nie pomaga. Teraz
      > przyplątała się nadżerka.Lekarka powiedział, że prawdopodobnie
      > mam "niewydolność drugiej fazy cyklu". Co to oznacza?
      > Czy ktoś miał podobny przypadek? Dlaczego wywołują mi miesiączke Proverą
      > (progesteron) skoro kłopot jest z prolaktyną?
      > Bardzo proszę o telefon i nazwisko dobrego lekarza ginekologa-endokrynologa,
      > który mógłby się mną zająć. Niedługo chciałabym mieć dziecko-a przecież to
      > wykluczone w tym wszystkim.
      > Błagam o odopowiedź-to dla mnie bardzo ważne. Czuję się totalnie zagubiona.
      > Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki
      > Ania
      • rose2 Re: Provera i co dalej? 04.10.02, 16:17
        Czesc,
        Ja nigdy provery nie bralam (biore duphaston). Tez bralam diane ale w zasadzie
        przed diana tez mialam klopoty z miesiaczka-czasem regularnie a czasem cykle
        powyzej 40 dni. Po odstawieniu diany zaczely sie problemy ze zdwojona sila.
        Niewydolnosc drugiej fazy cyklu to chyba problemy z progesteronem, a
        podwyzszona prolaktyna blokuje owulacje. Jesli nie ma owulacji to automatycznie
        jest problem z progesteronem i miesiaczka, jako ze ta wystepuje po
        jajeczkowaniu, a nie na odwrot. Jak dlugo jestes po odstawieniu provery? Bo moj
        lekarz mi ostatnio powiedzial, ze jesli po odstawieniu progesteronu momentalnie
        wystapi miesiaczka to znak ze jajeczkowania nie bylo, bo jesli by wystapilo
        jajeczkowanie np w 16dc to miesiaczka powinna wystapic ok 30dc (14 dni po), a
        nie jak u mnie 26dc. Mozna rowniez miec jajeczkowanie a pozniej zbyt niski
        progesteron - co moze powodowac poronienie, dlatego zaleca sie branie
        progesteronu do wystapienia miesiaczki - bo wcale to ze bierzesz progesteron
        non stop nie oznacza, ze nie dostaniesz okresu. Ale sie rozpisalam...
        • aniab7 Re: do Rose 2 04.10.02, 17:32
          Dzięki. Twoja odpowiedź wyjaśnia mi kilka poważnych wątpliwości, co do leczenia
          zaproponowanego przez lekarkę. Mój problem polega na tym, że już w pierwszym
          cyklu stosowania Provery (14 - 25 dzień cyklu) po pięciu dniach stosowania
          dostałam krwawienia, które ustało po odstawieniu. W tej chwili nie mam okresu,
          chociaż powinnam mieć.
          Duphaston brałam parę razy, ale to było tak jakby "z doskoku"-wtedy kiedy np.
          50 dni nie miałam okresu-tylko na jego wywołanie. Nie było to więc leczenie
          przyczyny, tylko skutku (prawdę mówiąc przyczyny nie próbował u mnie nawet nikt
          zdiagnozować, nie mówiąc o jej leczeniu).
          Ania
          • rose2 Re: do Rose 2 04.10.02, 17:51
            Widzisz wszystko zalezy od Twoich planow. Ja chcialabym zajsc w ciaze, usg
            wykazuje ze nie mam jajeczkowania (prawdopodobnie mam PCO), badan hormonalnych
            nie robilam, a lekarz stara sie doprowadzic do jajeczkowania. Niestety nic z
            tego nie wychodzi. Tym razem zaczelam z CLO i dalej nic, pecherzyki nie chca
            rosnac. W nastepnym cyklu mam wziac wieksza dawke. Jesli nic z tego nie wyjdzie
            ide na badania. Progesteron musze brac zeby miec regularne cykle. Czy mialas
            jakies objawy zwiazane z podwyzszona prolaktyna - bolace piersi?
            Jak masz jakies szczegolowe pytania to napisz e-mail.
            A jesli chodzi o diane, to nie demonizuje jej i nie uwazam, zeby to wplynelo
            jakos szczegolnie na moje problemy.
    • aduska Re: Provera i co dalej? 04.10.02, 16:40
      Ja miałam/mam podobny problem, też brałam Diane35 (niestety, bo doszło nawet do
      żylaków) aż w końcu teściowa poleciła mi świetnego lekarza. Przyjmuje w W-wie i
      Raszynie. Jeśli chcesz dokładne namiary (telefon) to pisz proszę na aduska@...
      Pzdr
    • maarys Re: Provera i co dalej? 06.10.02, 18:37
      poza podaniem telefonu do swietnego ginekologa w WArszawie (Zoloborz, ja do
      niego jezdze z Ursynowa) nie umiem Ci pomoc - jesli jeste zainteresowana -
      napisz maila smile
    • monika.antepowicz Re: Provera i co dalej? 12.10.02, 17:58
      Leczenie proverą jest jedynie objawowe, ja osobiście bardzo tego proeparatu nie
      lubię- wskazane byłoby znowu przemonitorowanie hormonalne cyklu- moze
      poprosiłaby Pani swego lekarza o skierowanie do Kliniki Endokrynologii
      Ginekologicznej przy ul. Karowej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka