Dodaj do ulubionych

czego to objawy?

23.12.05, 12:36
słuchajcie przeżyliśmy wczoraj okropne chwile. Wieczorem wykapaliśmy dziecko,
potem ja się wykąpałam a na końcu mąż. Już po 20 min od kąpieli dziecko
zaczęło straszliwie płakać. myślałam że boli go brzuch ale nie chciał pić
mięty co zazwyczaj robi jak go boli. zasypiał i budził się po pół godzinie z
przerażliwym płaczem, tak przez prawie całą noc. Jakąś godzinę później
zrobiło mi się słabo. Dostałam okropnego bólu głowy i miałam mroczki przed
oczami, nie mogłam wstawać bo sie wywracałam. W tym czasie mały płakał a mąz
latał pomiędzy nim a mną nie wiedząc jak nam pomóc. W końcyu położyłam się z
dzieckiem do łóżka, gładziłam go i jakoś tak wegetowaliśmy ale ja nie mogłam
spać bo taki miałam silny ból głowy (tabletka nie pomogła). Aha, do tego
miałam przyśpieszone bicie serca i każdy najmniejszy ruch (nawet ręką
powodował że serce waliło jak oszalałe). Ale to nie wszystko ok. połnocy mój
mąż przyszedł powiedzieć mi że mu słabo i ze tak go nigdy głowa nie bolała.
Pomyślałm ze się zatruliśmy ale czym?
robiłam farsz na uszka z grzybów, które sama zbierałam, pomyślałam ze to moze
zatrucie grzybem ale mały tego nie próbował a my tylko na smak.
Wszystko wskazuje mi na łazienkę bo tylko tam drogi nam sie zeszły, poza tym
przy zatruciu pokarmowym mielibyśmy problemy żołądkowe.
W nocy nie wiele spaliśmy, rano bół głowy dalej trwał ale przynajmniej nie
byłam taka słaba. Dziecko ok. My dochodzimy do siebie.
Myślałam że już sie normalnie nie obudzimy że nas coś zatruło.
Macie pojęcie co to mogło być?
Obserwuj wątek
    • lila1974 Re: macie przepływowy podgrzewacz wody? 23.12.05, 12:39
      W sensie junkers?
      Gaz? Czad?
      • mispolonia Re: macie przepływowy podgrzewacz wody? 23.12.05, 12:43
        mamy junkers. Ale drzwi były otwarte przy każdej kąpieli. Biorę to pod
        uwagę,ale czy to możliwe?
      • wieczna-gosia Re: macie przepływowy podgrzewacz wody? 23.12.05, 12:43
        ja tez w pierwszej chwili o tym pomyslalam- w kazdym razie bol glowy, bole
        brzucha by pasowaly. Pewnie maz otworzyl okno i wam sie mieszkanie przewietrzylo...
      • mispolonia aha 23.12.05, 12:44
        nasz junkers ma opcję że się wyłącza jak się wydziela dwutlenek węgla. Jest
        teoretycznie bezpieczny. A takie są właśnie objawy?
        jeśli tak to mieliśmy dużo szczęścia.
        • lila1974 Re: Tak mieliście dużo szczęścia 23.12.05, 12:46
          Młodsza siostra mojego taty nie miała sad
        • lila1974 Re: aha 23.12.05, 12:47
          Zakładamy, że urządzenie jest sprawne, czyli zostaje komin i wentylacja.
          Zaproś kominiarza.
          • wesolek11 Re: I to jak najszybciej, bo drugim razem może się 23.12.05, 12:48
            nie udać. Nie chcę Was straszyc, ale takich przypadków jest dużo.
            • mispolonia Re: I to jak najszybciej, bo drugim razem może si 23.12.05, 12:57
              tylko jak tu znaleźć dziś kominiarza? święta za pasem...
              • lila1974 Re: Wietrzyć, wietrzyć i jeszcze raz ... 23.12.05, 13:17
                a kominiarza zamówić.
                Jeśli mieszkasz w bloku to zgłoś to administracji.
    • lidma Re: czego to objawy? 23.12.05, 12:47
      Niech sprawdzą wam kominiarze komin odprowadzający!!!!!!! U nas niedawno
      chodzili i okazało się że odkąd są nowe okna które są szczelne (nie tak jak
      stare) to istnieje większe ryzyko zaczadzenia -byłam zszokowana tą informacją,
      pan w bardzo prosty sposób mi to udowodnił a mianowicie ciąg sprawdza się takim
      urządzeniem z wiatraczkiem, gdy okna były zamknięte a włączona ciepła woda
      wiatraczek praktycznie się nie obracał, gdy pan kazał mi zrobić mikroszczeline
      w pokoju o dziwo wiatrak zaczoł się kręcić jak szalony- od tej pory ZAWSZE mam
      mikroszczeline gdy ktoś się kompie!!!
    • cocollino1 Re: czego to objawy? 23.12.05, 12:52
      Dziewczyny maja racje, koniecznie musicie sprawdzic gdzie jest nieszczelnosc!!!
      Całe szczęście, ze nic sie nie stało gorszego.
    • kleonike Re: czego to objawy? 23.12.05, 12:58
      A moze jakies srodki chemiczne do czyszczenia lazienki?
      • mispolonia Re: czego to objawy? 23.12.05, 13:06
        nie była myta niczym innym niż zwykle od kilku lat. Jedyna zmiana akurat
        wczoraj to nowa kostka do toalety (domestos) i nowe mysło (Lux). Do tej pory
        używaliśmy innych, ale nie przypuszcza żeby to miało sens.
        A propos kominiarza, dzwoniłam do spółdzielni powiedzieli że przyjdą ale po
        świętach bo teraz to już nie mają czasu
        • gabi683 Re: czego to objawy? 23.12.05, 13:10
          Obiawy wskazuja na Gaz ,zapros Pana z gazowni nich sprawdza bo moze skończyć
          sie to naprawde zle...
          • mispolonia Re: czego to objawy? 23.12.05, 13:11
            gaz czy dwutlenek węgla??
          • gabi683 Re: czego to objawy? 23.12.05, 13:12
            Lub tak jak dziewczyny piszą komin tam tak samo mozee byc nie szczelność ,my
            mamy nowy piecyk ale okazało sie nie dawno po kontroli ze jest nie szczelność w
            jednym miescu i zabezpiecznie by nie pomoglo gdyby cos sie miało stać..
            • gabi683 Re: czego to objawy? 23.12.05, 13:14
              Piecyk mamy na baterje r-20 Niemiecki nowej generacjii.Ja bym na twoim miejscu
              sprawdział i komin i piecyk.
            • wesolek11 Re: czego to objawy? 23.12.05, 13:14
              Są święta, moze jedziecie do rodziny, ja radzę Wam zostać u nich parę dni, nie
              nocować w domu i od razu po świętach posprawdzać wszystko!
              • mispolonia Re: czego to objawy? 23.12.05, 13:16
                świetny pomysł tylko to rodzina przyjeżdza do nas i my robimy święta. Za póżno
                żeby coś zmienić. Najwyżej nie będziemy myć się przez całe święta...
                • lila1974 Re: Znacie zagrożenie 23.12.05, 13:23
                  ale nie ma co wpadać w panikę.
                  Okna odszczelnione oraz trzeba często wietrzyć.
                  Gdy mieliśmy starą PG6, przyszedł pan z gazowni sprawdzić szczelność
                  instalacji. Przyłożył ustrojstwo, które zaczęło niemożebnie piszczeć. Pytam:
                  - Czy intensywność pikania świadczy o intensywności wydzielania się gazu?
                  - Tak - padła odpowiedz, a ja mało nie padłam trupem.
                  Żyjemy jednak, choć w łazience nie ma okna. Uratowała nas sprawna wentylacja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka