Gość: ela IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.01, 09:53 proszę odpowiedz czy ten gruszol trzeba usunac wielosci jest wisni dziekuje bardzo ela Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
monika.antepowicz Re: gruczol bartolinego 04.10.01, 08:29 Moze po prostu zaczopowała się jego przewód i powastała torbirlka? Jeśli przeszkadza to lepiej naciać lub usunąć ją. CZy zmiana jest umiejscowiona na wardze sromowej większej czy mniejszej?MA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: gruczol bartolinego IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 10:57 Pani dr.to jest na wardze sromowej zewnetrznej i to mi nie przeszkadza ale czy nie powstanie z tego nowotwór - bardzo dziekuje za pomoc czekam dalej ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MC Re: gruczol bartolinego IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.10.01, 11:11 Co to za gruczoł i jak wygląda? Kojarzy mi się to z dziwnym guzkiem, o który pytałam. Pani Doktor brała wtedy pod uwagę tłuszczaka, włókniaka lub kłykcinę. Czy można to pomylić z gruczołem Bartoliniego? Odpowiedz Link Zgłoś
monika.antepowicz Re: gruczol bartolinego 05.10.01, 08:52 Trudno opisać, jak nie widać. Zazwyczaj torbiel lub ropień gruczołum Bartholina są duze- mają wielkosć kurzego jaja, umieszcone na tylnej 1/3 między wargami sromowymi większymi lub mniejszymi. Wyraźnie czuje się chełbotanie, a w przypadku ropnia-ból i dyskomfort jest ogromny. Najlepiej po prostu skonsultować się z ginekologiem, bo wydaje mi się,że mimo wszystko opisywany mały twardy guzek nie jest zwiazany z gruczołem przedsionkowym większym (bartholina)MA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MC Re: gruczol bartolinego IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.10.01, 14:05 Z Pani opisu wynika, że to na pewno nie to. Ufff! Dzięki za odpowiedż! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ellka Re: gruczol bartolinego IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.01, 20:19 Chyba większość Elek ma ten problem) Znam ten ból, ponieważ sama przez to przeszłam. Po raz pierwszy, gdy mi się pojawił lekarze wyczyścili mi to w szpitalu. Miałam jakiś czas spokój, po paru miesiącach zaczął się odnawiać. Brałam silne antybiotyki, które przez jakiś tylko czas pomagały, później organizm się do nich przyzwyczaił i nie reagował już na żadne tabletki. Co miesiąc gruczoł się odnawiał. Wspaniałomyślna pani ginekolog prawie przez pół roku, nacinała mi go (nażywca) w swoim gabinecie. W końcu zmieniłam lekarza, i ten operacyjnie mi go usunął. Wszystko jest w porządku i choć minęło już kilkanaście lat, to nigdy nie zapomnę tego bólu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: gruczol bartolinego IP: *.acn.waw.pl 06.10.01, 10:15 Ja też miałam nacinany gr.B ( na szczęście ze znieczuleniem ). To było poółtora roku temu. Teraz znowu mi się pojawił. Czy faktycznie lepiej go w ogóle usunąć? Kiedyś lekarz powiedział mi, że mam z tym kłopoty, bo widocznie nie utrzymuję odpowiedniej higieny. Czy to prawda, skoro kilka razy dziennie używam żelu do higieny intymnej? Odpowiedz Link Zgłoś
monika.antepowicz Re: gruczol bartolinego 08.10.01, 00:41 Gruczołu się nie usuwa. jezeli tworzy się ropień(najcześciej zakazenie ma etiologię chlamydialną lub rezezączkowa lub paciorkowcowa), natomiast jezeli tworzy się torbiel- można ją usunąć. Ale w przypadku ropnia jedynym leczeniem jest jego nacięcie , przepłukanie antybiotykiem i wysaczkowanie. Torbiel i ropień dotyczy nie samego gruczołu Bartholina, ale przewodu tego gruczołu>MA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.J Re: gruczol bartolinego IP: *.man.szczecin.pl 08.10.01, 15:59 Prosze o odpowiedz jakiej normalnie wielkosci sa groczoly bartholiniego? Czy jest mozliwe, ze powiekaszja sie, nie majac stanu zapalnego? Przyznam sie szczerze, ze moja wiedza na ich temat byla zadna. Ostatnio bylam i ginekologa, bo wyczulam przy ujściu pochwy (ok 1 cm) po obydwu stronach wypukłości, wielkosci ok 3x5mm. Jedna z tych wypuklosci jest przedluzeniem resztek blony dziewiczej, a druga wyrasta odrebnie. Przy cewce moczowej wyczulam tez bardzo drobniutka wypuklosc. Bardzo zaniepokojona poszlam do ginekologa podejrzewajac jakies polipy czy tez kłykciny. Lekarz nie stwierdzila jednak choroby. Teraz sadze, ze sa to te gruczoly, tylko szkoda, ze lekarz nie mogla mi rzeczowo wytlumaczyc i rozwiac watpliwosci na temat chorob, ktore wziely sie stad, ze wczesniej tego nie wyczulam. Wstyd sie przyznac, ale nie slyszalam wczesniej o tych gruczolach. Dlatego prosze o informacje jak one normalnie wygladają. Dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: gruczol bartolinego IP: *.acn.waw.pl 09.10.01, 12:13 Już nie wiem, co o tym myśleć...Byłam w sobotę w szpitalu z gr.B.Przepisano mi Augmentin i maść ichtiolową. Doktor powiedziała, że może dzięki temu problem się sam rozwiąże. Do nacięcia się wtedy gr. nie nadawał, bo był tylko obrzęknięty.Miałam się zgłosić we na kontrolę do lekarza. Poszłam do prywatnego ginekologa i dostałam skierowanie do szpitala. Żeby nie płacic za pobyt w szpitalu udałam się do przychodni, by wydano mi skierowanie. Lekarz dał mi takie, ale dobiero na piątek, bo muszę zrobić badanie grupy krwi. Spróbowałam więc w innym szpitalu. Tu lekarz powiedział, że jeszcze za wcześnie, by to nacinać i mam iść w piątek tam, gdzie mnie już zapisano. Dlaczego jeden lekarz daje mi od razu skierowanie do szpitala, a inni twierdzą, że to za wcześnie? Jeszcze jedno pytanie:czy przy każdym takim zabiegu wykonuje się marsupializację? Podobno to gwarantuje,że nie będę już mieć podobnych kłopotów? Odpowiedz Link Zgłoś
monika.antepowicz Re: gruczol bartolinego 09.10.01, 23:48 Bo taki zabieg można wykonać gdy ropień "dojrzeje" - gdy stierdza sie chełbotanie, Wóewczas jest mniejsze niebezpieczeństwo nawrotów. Marsupializacj to naciecie z wywinięciem brzegów rany- tak by zapewnić odpływ ropnej treści!MA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: gruczol bartolinego IP: *.acn.waw.pl 15.10.01, 23:18 Co zrobić, na co uważać, by kłopoty z tym gruczołem się nie pojawiały? Odpowiedz Link Zgłoś
monika.antepowicz Re: gruczol bartolinego 17.10.01, 23:20 Ropień gruczołu Bartholina powstaje po wniknieciu bakterii- etiologai to zakazenia chlamydia,rzeżaczką, paciorkowcami i gronkowcami. Tak wiec po prostu higiena i unikanie mozliwych źródeł zakażenia!MA Odpowiedz Link Zgłoś