Dodaj do ulubionych

próby złapania bociana po c.p.

30.03.06, 08:49
Dziewczyny, mam pytanie:
Czy swoje próby zaczęłyście tuż po odstawieniu tabletek anty. tj. w tym samym
miesiącu, czy lekarz kazał Wam odczekać jakiś czas? - mi kazał 1-2 m-ce po
odstawieniu tabletek z uwagi na zwiększone ryzyko ciąż mnogich (na skutek
przyjmowania tabl.)
Minęły już 3-mce po c.p., tabletki biorę prawie 2 m-c... i szczerze powiem
boję się je odstawić, bo ciągle nie czuję się najlepiej... chyba jeszcze
wszystko nie doszło do siebie, bo czasami jeszcze czuję kłucia to po prawej,
to po lewej stronie. A jak tam u Was?

pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • dziurki-ma Re: próby złapania bociana po c.p. 30.03.06, 10:51
      Hej Silje~!! Znaczy się, że w jednym czasie nas dopadła ta wstrętna c.p.. Ja
      nie biorę leków anty, bo się żle po nich czuję, choć lekarze kazali. Narazie
      minęły 3 miesiące i uważamy. Chciałabym już zacząć starania ale mówią, że 6
      miesięcy to minimum. Sama nie wiem, bo pewnie od pierwszego starania w ciąże
      nie zajdę. Wcześniej brałam tab anty i po miesiący od odstawienia ( 5 miesięcy
      po c.p.)zaczeliśmy starania ale w ciąże zaszłam po 5 miesiącach.
      Musimy się wspierać. bo mamy takie same terminy. Kiedy odstawiasz tab anty???
      A może po nich tak się czujesz???
      Buziaczki i trzymaj się ciepło.
      Pozdrawiam
      Monika i Daria
      • gakal Re: próby złapania bociana po c.p. 30.03.06, 17:40
        Ja także jestem po grudniowej cp.
        I podobnie jak Silije nie mam odwagi, by zajść w kolejną ciążę. Chyba nie
        potrafię jeszcze świadomie zdecydować się, podjąć decyzji...
        Leków anty nie biorę, bo źle się po nich czuję.
        A może uda się zajść w ciążę bez naszej świadomości?
        Chyba tak było by najlepiej...
        • myelegans Re: próby złapania bociana po c.p. 30.03.06, 19:36
          Zaczelismy sie starac 3 miesiace po cp., nie bylam no tabletkach, stosowalismy
          inne metody. Po 4 miesiacach od cp. zaszlam w ciaze, wynik ktorej szaleje teraz
          na placu zabaw, a my sie staramy o rodzenstwo smile.
          Wg statystyk, po cp. zwykle do 18 miesiecy ogromna wiekszosc kobiet zachodzi w
          ciaze, a jest 90% szans, ze bedzie to ciaza wewnatrzmaciczna.

          Powodzenia i kciukasy.
          • akasz12 Re: próby złapania bociana po c.p. 31.03.06, 12:13
            Ja c.p. miałam usuniętą w styczniu 2005 r. i po pół roku zaczęliśmy się starać.
            W tym okresie nie stosowałam tabletek anty. W lipcu zaszłam w ciążę, ale w
            sierpniu wylądowałam w szpitalu, bo beta źle przyrastała, nastąpiło krwawienie
            (stwierdzono wczesne poronienie lub puste jajo płodowe). Od tego czasu do
            stycznia tego roku brałam tabl. anty, luty kazała mi lekarka odpuścić, a od
            marca brać się o roboty. Teraz mogę powiedzieć, że marzec jest już dla mnie
            stracony, mogę zacząć kolejny miesiąc starań. Boję się jak cholera, każdy ból
            brzucha, każde strzyknięcie w okolicy jajowodu(jedynego, który mi pozostał) to
            dla mnie ogromny stres. Chociaż mam nadzieję, że mimo wszystko będzie dobre.
            Pozdr.
      • silje0 Re: próby złapania bociana po c.p. 31.03.06, 13:37
        Tak, jedziemy na "tym samym wózku" od grudnia.
        W Kwietniu jeszcze chcę sobie odpocząć... więc myślę,że za m-c odstawię
        tabletki, potem pewnie trzeba Maj przeczekać... i od Czerwca planuję podjąć
        pierwsze próby smile (mam nadzieję, że wszystko się unormuje do tego czasu)
        Po tabletkach raczej nie czuję sie źle, wcześniej też je brałam i dobrze je
        znosiłam bez żadnych objawów, więc nie wiem skąd te kłucie po obu stronach -
        pewnie mam te cholerne zrosty ale nawet nie chcę o tym myśleć ;-(

        pozdrawiam wiosennie,
        trzymaj się dzielnie Moniczko
        • silje0 Re: próby złapania bociana po c.p. 31.03.06, 13:43
          Dziewczyny musimy sie wspierać, musi nam się udać,
          w końcu Polska to ojczyzna Bocianów!!!
          Jak jakiegoś zauważycie, to łapcie go za nogi i dajcie mu kopa w tyłek za to,
          że nas wcześniej omijał!
          Czekam na dobre nowiny od Was.
          pozdrawiam
          • 011p877p Re: próby złapania bociana po c.p. 31.03.06, 15:48
            ja tez zaczynam sie starac w czercu i mam nadzieje ze sie uda ta upragniona
            ciaza wewnątrz maciczna. jak widze mamy tu fachowca ktory bardzo nam pomaga .
            jak uszlyszalam te 90% szans po cp to juz mi starczy optymizmu na rok z gory.
            oby wiecej takich postow. gosia
            • kask77 Re: próby złapania bociana po c.p. 02.04.06, 15:31
              no kobitki, spiesze doniesc, ze dzis widzialam pierwszego bocka! Szykujcie
              sie!!! Bociania inwazja nadchodzi!!!
              • basiula1111 Re: próby złapania bociana po c.p. 03.04.06, 22:41
                czesc,
                ja przezylam cp w polowie stycznia 2006. Po methotrexate i zachowanych obu
                jajowodach moj lekarz nie widzial przeciwskazan przed zajsciem w ciaze
                natychmiast po spadku beta do zera!?!? Po przestudiowaniu roznych forum i setek
                artykolow na ten temat postanowilam jednak nie sluchac mojego lekarza i
                przeczekac kilka miesiecy. Od dwoch miesiecy jestem na anty, ale jakos mi nie
                sluza i psychicznie mam jakies zastrzezenia przed faszerowaniem sie hormonami po
                tych wszystkich przejsciach, wiec koncze to opakowanie i przestaje je lykac.
                powoli dojrzewam do decyzji o staraniach, ale chyba moj maz jeszcze nie jest na
                to gotowy ze wzgledu na ryzyko kolejnej cp. (poprzednia cp byla wielka proba dla
                naszego zwiazku i wolelibysmy juz wiecej nie wystawiac tego zwiazku na podobne
                proby). (a jak reaguja Wasi partnerzy?)
                W kwietniu damy sobie wiec jeszcze luz, ale tak po cichu myslimy o maju. Ale
                byloby cudownie!!
                Trzymam kciuki za Wasze starania. Bedzie dobrze. Zobaczycie.
                • katarzyna1975 Re: próby złapania bociana po c.p. 04.04.06, 10:50
                  Basienko,

                  Przeżycie takiej tragedii , większość związków wystawia na poważną próbą.
                  Nie jest prawdą, że NIC się nie zmienia ........- zmienia się naprawde bardzo
                  wiele , po tym wszystkim już nic nie jest takie jak było , szczególnie w
                  przypadkach, gdy ta ciąża była taka długo wyczekana , wymodlona i kiedy
                  wreszcie się pojawia , a potem niespodziewanie znika - czujemy ogromny ból i
                  rozgoryczenie, zadajac sobie pytanie , DLACZEGO nas to akurat spotkało , skoro
                  w koło wszyscy rodzą zdrowe dzieci . Wiele osób ma pretensje do partnera ,
                  wzajemne oskarżenia . W "mieszkaniu" pojawia się wewnątrzdomowy kryzys, cierpią
                  na tym relację między partnerami, czasami nikt z najbliżej rodziny nie ma
                  pojęcia co się stało , pojawiają się "głupie pytania" ( typu: "czemu nie
                  chcecie do nas przyjść?) , albo co się stało?
                  Kochana musisz spokojnie porozmawiać z męzem , jeżeli zajdzie taka potrzeba
                  nawet poczekać ze wznowieniem zaplanowanych starań ( ale to pewnie przyjdzie
                  Ci najciężej ) , aby dać Mu czas na przyzwyczajenie się do nowej sytuacji i
                  zaakceptowanie jej . W momencie takiej próby , musicie trzymać się razem - to
                  Wasze WSPÓŁNE dziecko . A zatem wszystko co Jego ( czyt. dziecka) jest Waszą
                  wspólną sprawą
                  Meżczyzni mają inaczej stronstruowaną psychikę niz kobiety , inaczej potrzegają
                  otaczająy ich świat. Większości nie potrafi okazywac uczuć - kobiety po prostu
                  zaczynają płakac, krzyczeć, czasami rzucą czymś - a facet kumuluje to w sobie .

                  Kochana Basiu, życze Ci z całego serca, abyście nigdy wiecej nie musieli
                  wystawiać Waszego związku na ZADNA próbę , aby wszystko potoczyło się po Waszej
                  myśli !!!!!. A przede wszystkim , abyście przyszłe Walentynki spędzali w
                  towarzystwie maluszka smile)
                  • dziurki-ma Re: próby złapania bociana po c.p. 25.04.06, 11:40
                    Hej dziewczyny!!! Maj za pasem, piękna pogoda wiosnę czuć w powietrzu a co z
                    poszukiwaniem bocianów. Taka cisza na forum, podejrzewam, że nic innego nie
                    robicie tylko się staracie je złapać. Życzę nam powodzenia w tych majowych
                    staraniach.
                    Monika
                    • kask77 Re: próby złapania bociana po c.p. 25.04.06, 15:27
                      ja tez zycze wam powodzenia i nieustanie trzymam kciuki za duza grupe bocków,
                      ktora nawiedzi wiosna nasze forum!!!
                      • akasz12 Re: próby złapania bociana po c.p. 26.04.06, 13:26
                        Ja już mogę napisać, że kwiecień mi odpadł. @ przyszła, chociaż spóźniona. Po
                        cichu liczę na ten maj, skoro zapowiada się taki ciepły. A może za bardzo się
                        staram i za dużo o tym myślę... Ale już za chwilę czeka mnie sesja na uczelni
                        (szczególnie ten semestr do łatwych nie należy), więc nie będę myślała o
                        staraniach. Pozdrawiam i życzę powodzenia innym starającym się, a także
                        pozostałym uczestniczkom naszego forum. Te zaciążone niech pogłaskają brzuszki
                        od forumowej cioci.
                        • kask77 Re: próby złapania bociana po c.p. 26.04.06, 18:08
                          akaszku, powodzenia na sesji i trzymam nieustannie kciuki za powodzenie w tej
                          drugiej sprawie...Moze dobrze ci zrobi ta chwilowa przerwa...odpuszczanie
                          staran jak wiesz sprzyja zaciazaniu...wiec kto wie..?
                          Pozdrawiam!
                          kask
                          • akasz12 Re: próby złapania bociana po c.p. 26.04.06, 22:46
                            Moja droga, na to liczę !!!
                            Pozdr. i głaśnij brzuszek od cioci.
                            Trzymajcie się zdrowo!!!
    • silje0 Re:złapałam bociana!!! 17.11.06, 11:29
      Dziewczyny, wreszcie złapałam Bociana!!!
      Chyba jeszcze wszystkie nie odleciały smile
      Na razie boję się cieszyć, to 6 tydz. ale pęcherzyk jest w macicy, to wiem na
      pewno.
      Już zaczynałam tracić nadzieję... to rok od cp.
      A jednak udało się...
      Czuję bóle - kłucia jajników, czasami naprawde mocne, tłumacze sobie, że to
      pewnie te cholerne zrosty i modlę się, żeby wszystko było dobrze.
      Proszę Was trzymajcie za mnie kciuki, żeby tym razem sie udało.
      Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wielu bocianowych pozytywnych niespodzianek
      wink
      Silje
      • dziurki-ma Re:złapałam bociana!!! 17.11.06, 13:13
        Moje gratulacje!!! Miło czytać takie wiadomości. Cierpliwość popłaca, prawda???
        Dbaj o siebie i maluszka, bo teraz szczeglnie potrzebujecie spokoju i
        odpoczynku.
        Buziaki
        Monika i 30 tyg GROSZEK a raczej Fasolka
      • akasz12 Re:złapałam bociana!!! 17.11.06, 23:04
        No to cieszymy się razem z tobą, a jak zarodek już w macicy to powinnam ci tylko
        życzyć udanych i spokojnych następnych 7,5 miesiąca (jeśli dobrze liczę).
        Gratulacje dla Ciebie i męża!!!
        A moja bocianowa niespodzianka ma już prawie 22 tygodnie. A na kiedy masz termin?
        Powodzenia i pozdr. O.
        • silje0 Re:złapałam bociana!!! 19.11.06, 10:45
          Dzisiaj mija właśnie 46 dnień od ostatniej miesiączki, czyli 6 i pół tyg., na
          razie nie myślę o terminie, jeszcze za wcześnie, myślę, żeby wszystko było
          dobrze i nie mogę się doczekać, kiedy zobaczę serduszko.
          Na razie nie chcę zapeszać ale dziekuję Wam za ciepłe słowa.
          • margot30 Re:złapałam bociana!!! 19.11.06, 12:44
            Najserdeczniejsze gratulacje!!!! Wierzę,że teraz wszystko ułoży się po Twojej
            myśli, musi! Nawet nie wiesz jak Twoje słowa mnie uczieszyły. Straciłyśmy ciążę
            niemal w tym samym czasie (laparoskopię miałam 22 grudnia 2006r.). Nadal się
            staram, ale efektu brak. Jestem już nieco zmęczona, zdaję sobie sprawę, że bez
            jajowodu jest trudniej zajśc w ciążę... Powoli zaczynam nawet myślec o in vitro.
            Bardzo Tobie zazdroszczę i proszę o zarażliwe fluidkismile)
            Pozdrawiam
            Gosia
            • silje0 Re:złapałam bociana!!! 20.11.06, 21:32
              Przesyłam Ci zaraźliwe fluidki ^*^*^*
              Nie trać wiary, Tobie też musi się udać.
              Ja nadal nie moge uwierzyć w to, że los się do mnie uśmiechnął.
              pozdrawiam i życzę dzidziusia pod choinkę smile
          • kasia7891 Do Silje 0 20.11.06, 14:58
            Czesc Silje,
            Ja, po styczniowej cp, teraz zaczynam 8 tydz ciazy.
            Serduszko pieknie bije, ja mam nudnosci na potege i wstret do gotowania. Ale co
            tam, byle sie wszystko dalej dobrze potoczylo ....
            Pozdrawiam Cie serdecznie.
            Kasia
            • silje0 Re: nowe wieści 11.12.06, 15:42
              Melduję się.
              U mnie już ... a właściwie dopiero za 2 dni zaczyna sie 10 tydzień.
              Los mnie nie oszczędza, mam plamienia, więc leżę plackiem już 2 tydzień i biore
              3x1 Duphaston.
              Mam nadzieję, ze "wyjdziemy" z tego cali i zdrowi.
              Trzymajcie kciuki.
              Pozdrawiam serdecznie.
              Silje
              • akasz12 Re: nowe wieści 11.12.06, 22:44
                Silje !!!
                Jak lekarz nakazał leżenie to leż. Oszczędzaj się, jeszcze tylko kilka miesięcy
                i zobaczysz maleńkiego ludzika. A bardzo często jest tak, że na początku są
                jakieś problemy typu plamienia, bóle brzucha. Ale trzeba to przejść, a raczej
                przeleżeć, a potem będzie dobrze.
                Tylko nie bierz się za świąteczne porządki, bo wylądujesz w szpitalu, a
                przecież chyba lepiej spędzić ten czas w domku z najbliższymi.
                Trzymam kciuki, będzie dobrze.
                Pozdrawiam O.
              • kasia7891 Re: nowe wieści 12.12.06, 10:39
                Czesc Silje,
                U mnie wlasnie minal 8 tydzien i 4 dni !!! Jestes wiec o tydzien do przodu smile
                Trzymam za Ciebie kciuki - odpoczywaj, by dzidzius sie dobrze zagniezdzil.
                Zobaczysz, wszystko bedzie OK, trzeba w to wierzyc.
                Pozdrawiam Cie goraco - kasia
              • bandzior3339 Re: nowe wieści 07.02.07, 22:21
                Czesc Silje przypadkiem wpadłem na wasze forum na temat cp. Moja dziewczyna ma
                jutro miec laparoskopie bardzo sie denerwóje ale zawsze byłem optymista i mam
                nadzieje ze wszystko bedzie ok. Napisz prosze jak twoje maleństwo mam nadzieje
                ze wpoządku. Moja Ukochana i ja tylko jak to wszystko sie skonczy tez bedziemy
                dalej probowac i na pewno sie nie poddamy. Pozdrawiam serdecznie!
                • silje0 Re: do bandzior 11.02.07, 13:39
                  To bardzo ciężkie przeżycie dla kobiety, musisz być silny i podtrzymywać swoją
                  Dziewczynę na duchu. Ja po swojej cp. bardzo się załamałam i byłam nie do
                  zniesienia, bardzo obwiniałam się za to co, się stało, szukałam przyczyny...
                  niestety do tej pory nie znalazłam odpowiedzi. Było mi bardzo ciężko a wciąż
                  rozdrapywałam "stare rany", na szczęście bardzo pomógł mi mój Mąż, swoim
                  spokojem i ciągłą wiarą, że jeszcze się uda.
                  Ja byłam bardzo pesymistycznie nastawiona.
                  Po roku udało się i mam w brzuchu maluszka (właśnie zaczyna sie 5 miesiąc) do
                  tej pory ciężko mi jest w to uwierzyć i ciągle sie boję, zeby znowu nie dopadł
                  mnie pech.

                  Moja rada jest taka, nie podejmujcie prób od razu tj. po 3 m-cach,
                  nie nastawiajcie się, ze od razu sie uda... zaplanujcie sobie fajne wakacje,
                  róbcie wszystko, zeby o tym nie myśleć, nie liczcie dni płodnych... natura
                  zadziała sama.
                  Wierzę, że na pewno Wam tez sie uda, trzeba tylko czasu i dużo cierpliwości.
                  Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Twoja Dziewczynę i przesyłam wiruski ciążowe smile
                  Silje
              • natka3914 jak długo????? 09.02.07, 13:54
                Witaj Silje !!
                Juz od dłuższego czasu nie wchodziłam na forum,żeby sie nie dołować, dzis
                postaniwiłam troche poczytac dowiedzieć się komu sie udało? Jestem bardzo
                ciekawa co u Ciebie? jak sie czujesz? Ja c.pozam przeszłam 21.10.05 miałam
                laparoskopie jajowód zachowany,zaczelismy starania po 6 miesiącach
                (zaczelismy02.2006)do tej pory niesty się nie udaje, po drodze brałam CLO na
                owulacje przez 3 miesiące, pózniej tzn7.08.06 miałam robione HSG badanie na
                zrosty(tzn kontrast)były małe ale usuneli, miesiąc trzeba było czekac ze
                staraniami.Potem znów nic i nast. bad PCT czy nie wytwarzam przeciwciał na
                plemniczki(czy plemniczki dochodzą)to miałam 14.11.06 badania wyszły na
                szczęscie dobrze i z krwi i z materiału i nadal nic, w tym roku 07 pojechalismy
                nawet na wczasy do ciepłych krajów miejąc nadzieje ze to pomoze, ale narazie
                nic, mamy nadzije ze moze nastepny miesiąc i tak kolejny i kolejny...


                po powrocie dostałam @ ale jest on dziwny mysle ze to może ze wzgledu na podróż
                pierwszy dzien plamka 2dzien krwawienie i lekki ból a potem tylko plamienia
                lekkie na zmiane czerwone i brązowe?? niewiem co o tym mysle?


                W oczekiwaniu na wspaniały CUD ...
                Natka
                Pozdrawiam
                • silje0 Re: jak długo????? 11.02.07, 13:53
                  Mi udało się dopiero po roku, chociaz straciłam już wszelką nadzieję.
                  Stało się to zupełnie niespodziewanie.
                  Wiem, co czujesz, ja tez jeszcze do niedawna czytałam forum, cieszyłam sie z
                  dziewczynami, którym się udało ale czułam bolesne kłucie w sercu, że u mnie
                  wciąż nic. Latałam po lekarzach, robiłam badania... i nic.
                  Ciągle dokuczały mi zrosty (teraz też się odzywają), ciągle coś mie bolało a
                  lekarze rozkładali ręce.
                  Może trzeba w pewnym momencie odpuścić, nie starać się aż tak bardzo... a los
                  sam zadecyduje kiedy i zrobi niespodziankę, tak jak zrobił w końcu mi.
                  Pozdrawiam i przesyłam wiruski ciążowe (całą masę).
                  Trzymaj się.
                  Silje
                  • ksiaczek Czy ktos wie?? 12.02.07, 20:36
                    Kobietki drogie, mam pytanko jak wy tu obecne jestem 2 tyg. po usunięciu c.p.
                    Nie bylam jeszcze na wizycie kontrolnej, w związku z tym, mam pytanie, cz po
                    usunięciu takiej ciąży dni przed wystąpieniem okresu są płodne?Na logikę
                    biorąc, wydaje mnie się ze nie, ale wy pewnie juz macie większe doświadczenie,
                    a nie chciałabym jeszcze jednak zaciążać...Bardzo będę wdzieczna za jakąkolwiek
                    odpowiedz w tej kwestii.
                    Pozdrawiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka