Gość: Rozpaczona
IP: *.gdynia.mm.pl
25.04.06, 19:29
Witam bardzo serdecznie. Jestem kobieta, mam 20 lat.
Z moim problemem borykam sie juz prawie 2 miesiace. Zaczelo sie to
najprawdopodobniej od tego gdy moj partner piescil mnie palcem w odbycie.
Zahaczyl w ten sposob paznokciem. Od tego czasu mialam problem z oddawaniem
stolca, przyjmowalam wtedy jeszcze zelazo w tabletkach wiec mialam troche
problem z normalnym stolcem, byl on bardzo zbity i przy wyproznianiu
pojawiala sie krew. Zaczelam stosowac, polecona przez aptekarke masc z
nagietka, oraz tribiotic (w malej saszetce 1 g masc). Nic nie pomagalo,
skonczylam wtedy brac zelazo, juz nie bylo krwawiena przy oddawaniu stolca,
ale nadal utrzymywalo sie klucie, pieczenie. Nastepnie stosowalam czopki
Hemorol, ale one tez w niczym nie pomogly. W koncu poszlam do lekarza -
chirurga, ktory przebadal mnie i powiedzial, ze wyklucza hemoroidy, a zadnych
ranek tam nie widzi. Jednak ja po kazdym wyproznieniu, ale i nie tylko widze
przy pomocy lusterka, pekniecie nablonka, nie krwawia ale sa czerwone i jest
tak w paru miejscach. Przepisal mi one czopki Posterisan H, jest to moj 6
czopek i tez nic, nadal sa pekniecia. Teraz chcialam kupic jeszcze masc
Preparation H ale juz nie wiem czy warto, a z pieniedzmi tez nie za bardzo,
bo sie jeszcze ucze, nie pracuje. Wyczytalam w interecie, ze jest takie cos
jak "szczelina" ale nie wiem czy to jest w moim przypadku. Sama juz nic nie
wiem nigdy sie jeszcze z niczym tak nie meczylam, rece mi juz opadaja,
plakac sie chce. A moze stosuje nie odpowiednie leki? a moze poprostu to sie
samo nie zagoi i trzeba bedzie operacyjnie to zrobic.. Prosze bardzo o pomoc,
naprawde jestem tym strasznie podlamana..