wilda4
28.05.06, 08:36
Moja koleżanka cierpi na straszliwy ból pleców zlokalizowany w okolicach
karku (kręgosłup szyjny). Ból jest bardzo dotkliwy, nasila się podczas ruchu.
Kaszel i śmiech także przyczyniają się do zwiększenia dolegliwości. Jedynie
pozycja leżąca przynosi jej ulgę, ponieważ wówczas kręgosłup jest odciążony.
Była u kilku lekarzy. Dokładnie zbadali ją i przeprowadzili wywiad w celu
ustalenia, jakie są przyczyny bólu pleców. Wykonano specjalne badania:
zdjęcie rentgenowskie kręgosłupa, badanie krwi lub tomografia komputerowa,
które nic nie wykazały, a ból pozostaje. Przed tomografem koleżanka była u
takiej „znachorki”, która nastawia i masuje mięśnie. Ból wówczas minął. Czy
ta wizyta mogła mieć wpływ na obraz tomografu?
Dodam, że Marysia jest od kilkunastu lat szwaczką i cierpi również na
dokuczliwe migreny. Czy do tego bólu mogła się przyczynić ciągła pochylona
sylwetka podczas pracy?
W tej chwili jest od 3 miesięcy na L4, ból pozostaje intensywny. Jest
bezsilna.
Chciałabym jej jakoś pomóc. Może któraś z was miała wśród znajomych podobny
przypadek i zechciała polecić dobrego specjalistę, nie ważne z jakiej części
Polski.