Oj, dobrze, że TUTAJ mówić nie muszę

Kurczę, gardło pobolewało mnie od piątku, w sobotę i wczoraj już bardzo
mocno, migdałki jak dwa jeże... 'Orofar' czy 'Strepsils' pomagały
umiarkowanie/słabo, no ale mówiłam do diabła , a od dzisiejszego rana tylko
szeptać mogę !!!
Nawet moja córa mnie dzisiaj w drodze do przedszkola pocieszała- nie martw
się, Mamusiu, powiem za Ciebie pani wożnej 'Dzień dobry'

)
Pani wożna, pół biedy, ale ja dzisiaj mam zajęcia (jak zawsze) no i gadać
muszę, qde !!

Co radzicie - sole emskie może??
Podpowiedzcie coś, kochane, bo po urlopowej przerwie (tak mnie chyba szok
termiczny po nagłej zmianie klimatu dobił

( zajęcia poprowadzić muszę, a
poza szeptem wydobyć z siebie potrafię jedynie głos zażynanego koguta, do
diaska !!
Pozdrawiam (szeptem, eh