Dodaj do ulubionych

do mam-lekarzy

01.07.06, 15:09
Bywają tutaj mamy o różnych zawodach, więc mam pytanie, co to jest ambulina
ludzka?
To dla mnie bardzo ważne.

Z góry dziękuję za odpowiedź

Ivia
Obserwuj wątek
        • anatemka Re: do mam-lekarzy 01.07.06, 15:19
          Albumina - to białko osocza krwi produkowane przez wątrobę. Jest głównym
          białkiem występujące w osoczu, stanowi 60% wszystkich zawartych w nim białek.
          Można ją znaleźć również w mleku i białku jaja kurzego.

          Prawidłowy poziom albuminy we krwi ludzkiej wynosi od 3,5 do 5,0 g/dL.
          Albumina pełni kluczową rolę w utrzymaniu ciśnienia onkotycznego niezbędnego do
          zachowania prawidłowych proporcji między ilością wody zawartą we krwi a ilością
          wody w płynach tkankowych. Rolą albuminy jest także działanie buforujące pH
          oraz transport niektórych hormonów, leków i kwasów tłuszczowych. Albuminy
          należą do małych białek, mają masę od 20-60 kDa, są hydrofilowe i dzięki
          przewadze aminokwasów kwaśnych posiadają ładunek ujemny co zapobiega
          przedostawaniu się tego białka z krwi do moczu.


          --
          każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
            • anatemka Re: do mam-lekarzy 01.07.06, 15:23
              w różnych. np. przy oparzeniach, w zap. m. sercowego, poszukaj wskazań w
              google, ja nie jestem lekarzemsmile
              --
              każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
                • anatemka Re: do mam-lekarzy 01.07.06, 15:26
                  to dlaczego pytasz w internecie a nie bezpośrednio u lekarza?
                  tam gdzie pracuję albuminę przetacza sie własnie w w/w przypadkach.
                  --
                  każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
                    • anatemka Re: do mam-lekarzy 01.07.06, 15:34
                      a co jest tej osobie która dostaje? może napisz, to wtedy i jakaś mama lekarka
                      będzie wiedziała jak to wytłumaczyć.
                      --
                      każdy spotka tego diabła którego sie boi /rz_nr_5/
                      • ivia Re: do mam-lekarzy 01.07.06, 15:47
                        Jest po dwóch operacjach guza mózgu, w środę miała założony drenaż bo w miejscu
                        po wycięciu guza był ropień. Okazało się po posiewie, że wdał się gronkowiec
                        złocisty. Zabieg drenażu się chyba nie powiódł (ale nie chcą tego powiedzieć),
                        teraz leży chyba nieprzytomna (bo też nie chcą powiedzieć) albo cały czas spi,
                        ma podłączony respirator, jest karmiona sondą. Poza tą albuminą dosteje
                        mannitol, jakiś antybiotyk (baksycyklinę czy baksymycyne), płyny, odżywki. Nie
                        chcą mi powiedzieć dlaczego ta albumina.
                        To moja mama.
                        • malkontent_jeden Re: do mam-lekarzy 01.07.06, 16:26
                          Antybiotyki wiążą się z białkami osocza, w ten sposób penetrują do tkanek. Twoja
                          mama jest prawdopodobnie wyniszczona chorobą, zatem samo podawanie antybiotyków
                          byłoby nieskuteczne lub mało skuteczne bez uzupełnienia niedoborów albumin.

                          --
                          Together we stand, divided we fall.
                          • monia145 Re: do mam-lekarzy 01.07.06, 16:34
                            Dokładnie- ja tez nie jestem lekarzem, pracuję w szpitalu dziecięcym. Albuminy
                            dostaja dzieci, które sa szpikowane mnóstwem antybiotyków i są wyniszczone
                            poprzez ich działanie.
                            --
                            "Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa"
                            • do.ki Re: do mam-lekarzy 01.07.06, 18:40
                              monia145 napisała:

                              > Dokładnie- ja tez nie jestem lekarzem, pracuję w szpitalu dziecięcym. Albuminy
                              > dostaja dzieci, które sa szpikowane mnóstwem antybiotyków i są wyniszczone
                              > poprzez ich działanie.

                              Sa wyniszczone CHOROBA, nie antybiotykami! Antybiotyki tylko trzymaja tych ludzi
                              przy zyciu.

                              Unioslem sie troche, ale nie trawie juz tych nonsensow o antybiotykach, ktore sa
                              bardzo malo toksycznymi lekami (w porownaniu z wieloma innymi).

                              Albumina to bialko o wielu funkcjach i niezbedne do zycia. W ciezkich chorobach
                              organizm nie tylko produkuje mniej albuminy, ale nawet te, co ma, szybciej
                              zuzywa. To odbija sie na wielu funkcjach organizmu, dlatego probuje sie podawac
                              albumine po to, zeby te funkcje podtrzymac.

                              Z opisu moge zgadywac, (ale to tylko zgadywanie), ze doszlo do wstrzasu
                              septycznego wskutek zakazenia gronkowcem. Stan jest powazny, ale pod kontrola
                              (poki co).
                              --
                              Socialism is a philosophy of failure, the creed of ignorance, and the gospel of
                              envy, its inherent virtue is the equal sharing of misery. - Winston Churchill
                              • monia145 Re: do mam-lekarzy 01.07.06, 19:26
                                Miałam na myśli CHOROBĘ, przejęzyczyłam się. Przyznajęsmile
                                Z drugiej strony, jesli tak bronisz antybiotyków- chyba nie chcesz powiedzieć,
                                że dziecko przyjmujace " na raz" kilka antybiotyków nie odczuwa ich
                                działalności ubocznej?
                                --
                                "Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa"
                                • zuzik30 Re: do mam-lekarzy 01.07.06, 19:46
                                  Na moje oko mama ma obrzęk mózgu i być może płyn w innych jamach ciała.
                                  Mannitol i albuminy mają za zadanie "ściągnąć" płyn z obrzęków do naczyń
                                  krwionośnych i umożliwić jego wydalenie przez nerki. Nie ma to nic wspólnego z
                                  antybiotykami.
                                • malkontent_jeden Re: do mam-lekarzy 01.07.06, 21:35
                                  Uparcie bronisz fałszywej tezy. Działania uboczne oczywiście mogą się kumulować
                                  i będą odczuwane, nierzadko dolegliwie, niemniej to są działania UBOCZNE-
                                  zasadniczym skutkiem właściwej antybiotykoterapii jest leczenie, a nie jak
                                  powiadasz- wyniszczanie.
                                  --
                                  Together we stand, divided we fall.
                                • do.ki Re: do mam-lekarzy 02.07.06, 22:56
                                  > że dziecko przyjmujace " na raz" kilka antybiotyków nie odczuwa ich
                                  > działalności ubocznej?

                                  Jesli przyjmuje kilka antybiotykow na raz, i niewazne czy to dziecko, czy
                                  dorosly, to prawdopodobnie i tak niewiele w ogole odczuwa. Leczenie skojarzone
                                  stosuje sie w ciezkich stanach, kiedy wazy sie przezycie pacjenta, a nie to czy
                                  bedzie mial biegunke albo metaliczny posmak w ustach, badz tez grzybice jamy
                                  ustnej. Te dzialania uboczne sa tu tylko co najwyzej klopotliwe, ale nie decydujace.

                                  Czy ja bronie antybiotykow? Bo ja wiem... bylyby o wiele skuteczniejsze, gdyby
                                  ich nie stosowano... Ale to juz jest inna i bardzo skomplikowana rozmowa, nie
                                  chce tu namieszac, bo za tym moim krotkim (i pozornie paradoksalnym) zdankiem
                                  kryje sie dlugi i czasami mocno filozoficzny wywod. Moze innym razem.
                                  --
                                  Socialism is a philosophy of failure, the creed of ignorance, and the gospel of
                                  envy, its inherent virtue is the equal sharing of misery. - Winston Churchill

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka