tuti
31.01.03, 11:51
wiadomo, w dzisiejszych czasach forum jak najlepsza
przyjaciolka ktorej sie mozna wygadac. (-:
wiece wale do tej wirtualnej rzyjaciolki , bo w stresie
okrutnym jestem. Musze sie wybrac do apteki po test
ciazowy. I wcale nie mam ochoty. Ani na test ani na
dzidziusia -no coz, emocjonalnie malo dojrzala mama by
ze mnei byla. Wmojej glowie szukam argumentow wiec ,
przewiduje i kalkuluje. Co mnie trzyma w nadzieji ze
dzidziusia czas jeszcze nei nadszedl? No to ze
przyjmuej tabletki antykoncepc.(cilest) I tu grzech
glowny - zdarza mi sie, nawet za czesto rpzyjmowac je
nie bardzo regularnie, kilkugodzinne roznice w braniu
sa niestety czeste. W tym miesiacu, w sumie juz po
owulacji, tabletki raz nie wzielam,-po12h to
nadrobilam, no a potem czulosci z moim najdrozszym
..jak to czesto bywa. No i teraz sobie siedze, dwa dni
temu okres..no wlasnie, nie jest tak ze nie ma zadnego.
Cos jest - co jednak nie koniecznie mnie zadowala. Jak
nigdy w zyciu, chcialabym miec okres obfity i 'zdrowy"
no ale jak wiadomo - to ze jest slaby tak samo nie musi
koniecznie znaczy ze jestem w ciazy.
no to sobie poadalam.. wiadomo, czlowiek musi sie wygadac..
Czego od Was oczekuje, mile Formółi?(=forumowe
przyjaciolki , i przyjaciele) ?
no zbyt smieszne bylo by napisanie ze oczekuje byscie
sprawili swoimi wspanialymi postami ze uwierze ze w
ciazy nei bede(-:
no a poki co ide sie zbierac kupic test - i to mnei
przeraza. Ot tak, wejsc do apteki i kupic?to naprawde
takie proste? i nikt sie nie bedzie ze mnie smial?
oj, mam czasem zadatki na infantylnego gluptasa. I coz..
pozdrawiam serdecznie (-: