Gość: elka
IP: *.stacje.agora.pl
07.11.01, 08:07
Bardzo dziekuje za szybka odpowiedz na moje watpliwosci zgloszone w temacie o tytule "Pani doktor"
z 06.11.01. Poniewaz Pani odpowiedz zabrzmiala troche jak wyrok, gdyz wychodzi na to, ze bede
skazana na Diane 35 do "konca zycia" mam pytanie:
- jak dlugo mozna brac Diane bez szkody dla organow wewnetrznych takich jak watroba, serce itd. lub
w ogole bez szkody dla calego organizmu?
- Pani doktor , ja nigdy nie mialam zludzen, ze poziom testosteronu moze sie obnizyc samoczynnie
bez pomocy leku, jedynie chcialam zwrocic uwage na paradoks. Przed leczeniem wynik badania
testosteronu = 2,8 a po "leczeniu" Diana wyniosl 3,18 nmol/l. Wnioskuje, ze zamiast sie wyleczyc
ZACHOROWALAM. Bo jednak czlowiek jest istota na tyle naiwna, ze liczy iz po leczeniu mu sie
polepszy a nie popieprzy ( przepraszam za wulgryzm). Stad moje pytanie czy Diana to LEK czy tylko
srodek na sztuczne obnizanie hormonu?
- Czy z mojej "dolegliwosci" w ogole mozna sie wyleczyc?
I jeszcze jedno w moim przypadku Diana powodowala zatrzymywanie wody w organizmie tzn. nie tylko
puchly mi stopy, ale rowniez puchlam cala, to chyba jakis efekt uboczny tego srodka ( po odstawieniu
nie puchne)
- I jeszcze jedno pytanie:
Czy jest mozliwe , ze po leczeniu Diana i uzyskaniu poziomu testosteronu 1,4 , odstawieniu leku, nie
ma widocznych zmian tzn. owlosienie nadal sie utrzymuje?
Dziekuje