Dodaj do ulubionych

zajsc w ciaze po tabletkach

31.03.03, 21:23
Jak to jest z zajsciem w ciaze po przerwaniu brania tabletek
antykoncepcyjnych?? Latwo czy trudno?? bo spotkalam sie z twierdzeniem, ze
jest latwo ale rowniez ze to nie takie proste, moze potrwac rok, dwa, albo
dluzej.
Obserwuj wątek
    • _kami Re: zajsc w ciaze po tabletkach 31.03.03, 21:53
      Zdaje się, że nie ma na to reguły. To znaczy nie sposób przewidzieć, jak dana
      kobieta zareaguje na pigułki.
      Niektórym kobietom przy problemach z zajściem lekarze zalecają kilka miesięcy
      pigułkowania, żeby wykorzystać efekt 'odbicia', kiedy po odstawieniu jajniki
      zaczynają znów produkować jajeczka.
      Z drugiej strony zdarza się również, że jajniki są 'uśpione' po dłuższym czasie
      przyjmowania pigułek, i ich powrót do normalnego funkcjonowania trwa. Inna
      rzecz, że nie sposób przewidzieć, ile trwałoby zachodzenie w ciążę u tej samej
      kobiety nawet, gdyby nie brała ona pigułek.
      Swoją drogą ciekawa jestem, jak zachowają się moje jajniki, jak w końcu
      zdecyduję się na odstawienia po ponad 7 latach?

      K.
      • honka1 Re: zajsc w ciaze po tabletkach 31.03.03, 22:07
        A mnie bardzo ciekawi, czy szybkosc zachodzenia w ciaze( po odstawieniu) moze
        byc takze zalezna od rodzaju pigulek, ktore sie przyjmowalo.
        • _kami Re: zajsc w ciaze po tabletkach 31.03.03, 22:25
          honka1 napisała:

          > A mnie bardzo ciekawi, czy szybkosc zachodzenia w ciaze( po odstawieniu) moze
          > byc takze zalezna od rodzaju pigulek, ktore sie przyjmowalo.

          Może i zależy... W końcu w pigułach i ilość i rodzaj syntetycznych hormonów są
          różne. Ale przyznam, że nigdy się z taką zależnością nie spotkałam.
          Tyle tylko, że nigdy nie słyszałam, żeby 'na zajście' zalecano Diane 35.

          K.
          • _kami Re: aha... 31.03.03, 22:27
            I podejrzewam, że 'na zajście' to raczej pigułki dwuskładnikowe jednofazowe,
            czyli Minulety, Mercilony, Regulony itp., a nie trójfazowe (Tri-Minulety,
            Triquilary, Milvany)... Tak jakoś mi się zdaje.

            K.
        • trinka do _kami 31.03.03, 22:30
          kami i nigdy nie robilas przerwy w pigulkach zeby sprawdzic jak zachowuje sie
          twoj organizm? ja biore dopiero rok, nie zamierzam zrezygnowac z tego
          komfortowego rozwiazania w ciagu najblizszych kilku lat,ale przyznam
          szczerze,ze coraz bardziej przeraza mnie mysl ewentualnych problemow z ciaza w
          przyszlosci. a efekt "odbicia" okazal sie podobno tylko mitem...

          pozdro
          • _kami Re: do _kami 31.03.03, 22:36
            trinka napisała:

            > kami i nigdy nie robilas przerwy w pigulkach zeby sprawdzic jak zachowuje
            sie
            > twoj organizm?

            Ano nigdy. Z jednej prostej przyczyny - lekarze (dwaj) tego nie zalecali. Jedna
            pani doktor (starej, oj staaarej daty, u której bylam przy okazji urlopu mojego
            stałego lekarza) zaleciła. Ale inna (mój stały ginekolog - jak napisałam niżej -
            średnio ufam tej pani, ale jest dość młoda i szkoląca się) przerw nie zalecała
            nigdy. A na moje pytania o to, zawsze odpowiadała, że przerywać będziemy
            dopiero wtedy, jak zacznę o ciąży myśleć, a w tej chwili to byłoby tylko
            zaburzanie sztucznego wprawdzie, ale stabilnego stanu organizmu. Zresztą pani
            Doktor z tego forum również przerw nie zaleca, motywując to niską zawartością
            hormonów w nowoczesnych pigułach.

            > ja biore dopiero rok, nie zamierzam zrezygnowac z tego
            > komfortowego rozwiazania w ciagu najblizszych kilku lat,ale przyznam
            > szczerze,ze coraz bardziej przeraza mnie mysl ewentualnych problemow z ciaza
            w
            > przyszlosci.

            No, mnie właśnie też... Jak to jest - i chciałabym i boję się. Bo metoda
            genialna, prosta w użyciu i dająca niesamowity komfort. Ale lęku (może
            nieuzasadnionego do końca) trochę jest.

            > a efekt "odbicia" okazal sie podobno tylko mitem...

            A ja słyszałam, że bywa po prostu różnie. Że to zależy od kobiety. A wg moich
            informacji mitem ewidentnym okazała się plota o ciążach mnogich po pigułkach.
            Ech, co lekarz to opinia... sad

            K.
            • trinka Re: do _kami 31.03.03, 22:48
              _kami napisał(a):

              > Ano nigdy. Z jednej prostej przyczyny - lekarze (dwaj) tego nie zalecali

              no wlasnie ja mam teraz dylemat. ostatnio bylam u gin i ta zecila mi zrobic
              miesieczna przerwe,ale mam troche obaw. przede wszystkim dlatego,ze jak i tu na
              forum jak i wsrod moich kolezanek slysze,ze ich gin maja odmienny poglad,ze nie
              zalecaja przerw. no i przyznam,ze mnie to troche skolowalo, bo w sumie nie
              usmiecha mi sie burzyc systemu w jakim moj organizm pracowal przez ten roksad


              > Ech, co lekarz to opinia... sad
              >

              dokladnie! co lekarz to opinia! czassami to mam wrazenie,ze sami nie sa pewni
              co powinni zalecic i co jest najlepsze dla zdrowia pacjentkiuncertain

              pozdro
              trinka

              p.s. moja gin - tak pod50tke twierdzi,ze bierze pig od 25lat i wszystko u niej
              zawsze bylo w najlepszym porzadku...
              • _kami Re: do _kami 31.03.03, 22:54
                trinka napisała:

                > no wlasnie ja mam teraz dylemat. ostatnio bylam u gin i ta zecila mi zrobic
                > miesieczna przerwe,ale mam troche obaw.

                Eeee... widzisz - miesięczna przerwa wedle moich informacji do niczego nie
                służy. Żeby to w ogóle miało sens, organizm musi swoje własne 3
                cykle 'zaliczyć'. Tak przynajmniej zalecano moim koleżankom biorącym pigułki
                kilka lat temu, i tym, które były przed badaniami hormonalnymi.

                > przede wszystkim dlatego,ze jak i tu na
                > forum jak i wsrod moich kolezanek slysze,ze ich gin maja odmienny poglad,ze
                nie
                > zalecaja przerw. no i przyznam,ze mnie to troche skolowalo, bo w sumie nie
                > usmiecha mi sie burzyc systemu w jakim moj organizm pracowal przez ten roksad

                Ano właśnie. A przy tym człowiek przyzwyczaja się do komfortu, do regularnych
                miesiączek i do braku stresu, prawda?

                > dokladnie! co lekarz to opinia! czassami to mam wrazenie,ze sami nie sa pewni
                > co powinni zalecic i co jest najlepsze dla zdrowia pacjentkiuncertain

                Wiesz, to wynika po części ze 'starodatowości' ginekologów, a po części z tego,
                że tak naprawdę badania nad pigułkami są wciąż prowadzone, i nowe informacje na
                ich temat się pojawiają.

                > p.s. moja gin - tak pod50tke twierdzi,ze bierze pig od 25lat i wszystko u
                niej
                > zawsze bylo w najlepszym porzadku...

                Serio? No, to by mnie pocieszało, bo lekarz raczej by się nie truł wiedząc, na
                jakie skutki niepożądane się naraża...

                K.
                • trinka Re: do _kami 01.04.03, 11:49
                  _kami napisał(a):

                  > Eeee... widzisz - miesięczna przerwa wedle moich informacji do niczego nie
                  > służy

                  wlasnie!dlatego nie wiem co robic, bo nie usmiecha mi sie rezygnowac z pig na
                  3cykle i zyc przez 100dni w nieustannym stresie,bo samo to moze spowodowac u
                  mnie rozlegulowanie cyklu. przy stresie potrafie doprowadzic sie do takiego
                  stanu,ze mnie mdli, mam niestrawnosc, bole brzucha... poprostu katastrofa..sad

                  > Ano właśnie. A przy tym człowiek przyzwyczaja się do komfortu, do regularnych
                  > miesiączek i do braku stresu, prawda?

                  jasne! i niech kolejna przeciwniczka pig sprobuje zarzucic,ze robimy to dla
                  mezczyzn, to zasmieje sie jej prosto w twarz! bez pig bylabym poprostu
                  chodzacym klebkiem nerwow... i to jest przede wszystkim moj komfort!!!

                  > Serio? No, to by mnie pocieszało, bo lekarz raczej by się nie truł wiedząc,
                  na
                  > jakie skutki niepożądane się naraża...
                  >
                  no wlasnie, a 25lat to naprawde szmat czasu, wiec nie sadze,zeby o tak
                  przepisywala pig, gdyby jej szkodzily. no ale,kazdy organizm inaczej reaguje i
                  dopoki nie zaczniemy sie starac o dzidziusia, dopoty nie bedziemy wiedzialy jak
                  to jest z nami...

                  pozdro
                  trinka

                  p.s. widzialam ,ze poszukujesz gina w wawie. napisze ci pozniej kilka slow na
                  priva o mojej, zebys mogla zdecydowac czy ci odpowiada. ale zdaje mi sie,ze tak
                  naprawde, to rzadko ktora z nas jest do konca zadowolona ze swojego lekarza.
                  • _kami Re: do _kami 01.04.03, 13:23
                    trinka napisała:

                    > wlasnie!dlatego nie wiem co robic,

                    Wiesz, niestety jedyną metodą jest trzymanie się opinii jednego lekarza sad
                    Wtedy nie ma się wątpliwości. Mówię niestety, bo ja tak nie umiem sad

                    > bo nie usmiecha mi sie rezygnowac z pig na
                    > 3cykle i zyc przez 100dni w nieustannym stresie,bo samo to moze spowodowac u
                    > mnie rozlegulowanie cyklu. przy stresie potrafie doprowadzic sie do takiego
                    > stanu,ze mnie mdli, mam niestrawnosc, bole brzucha... poprostu katastrofa..:-
                    (

                    Prawda? Odjazd zupełny. Znam to skąd inąd.

                    > jasne! i niech kolejna przeciwniczka pig sprobuje zarzucic,ze robimy to dla
                    > mezczyzn, to zasmieje sie jej prosto w twarz! bez pig bylabym poprostu
                    > chodzacym klebkiem nerwow... i to jest przede wszystkim moj komfort!!!

                    A wielu facetów się deklaruje, że gdyby była skuteczna antykoncepcja dla nich,
                    to chętnie by nas odciążyli. Ale jest tylko prezerwatywa. A ja - na przykład -
                    na prezerwatywy jestem uczulona. A w każdym razie byłam, bo ostatnio używałam 6
                    lat temu. Dyskomfort po współżyciu był naprawdę spory uncertain Więc co mi pozostaje?
                    Globulki? Też uczulające, bo chemiczne? Wstrzemięźliwość? Jakoś
                    niekoniecznie... A piguła _dla_mnie_ jest wygodna?

                    > no wlasnie, a 25lat to naprawde szmat czasu, wiec nie sadze,zeby o tak
                    > przepisywala pig, gdyby jej szkodzily.

                    Jedna kobietka wyżej napisała - faktem jest, że ta pani dzieci już raczej nie
                    planuje.

                    > no ale,kazdy organizm inaczej reaguje i
                    > dopoki nie zaczniemy sie starac o dzidziusia, dopoty nie bedziemy wiedzialy
                    > jak to jest z nami...

                    Otóż to, otóż to. Ale albo potencjalne i wcale niekonieczne zaburzenia w
                    jakiejś nieokreślonej przyszłości, albo w przypadku niektórych par nerwice,
                    postinor, niechciane ciąży, ciągły stres...

                    > p.s. widzialam ,ze poszukujesz gina w wawie. napisze ci pozniej kilka slow na
                    > priva o mojej, zebys mogla zdecydowac czy ci odpowiada.

                    Będę wdzięczna wink

                    > ale zdaje mi sie,ze tak
                    > naprawde, to rzadko ktora z nas jest do konca zadowolona ze swojego lekarza.

                    Niestety. Ale może warto szukać? W końcu zdrowie masz jedno.

                    K.
                    • trinka _kami, sprawdz @ :) /ntxt 01.04.03, 19:42
    • nadja11 Re: zajsc w ciaze po tabletkach 31.03.03, 23:14
      Dziewczyny prosze powiedzcie mi czy według was nalezy brac pigułki kilka lat
      zeby miec problem z zajsciem w ciąze po odstawieniu? Czy mozliwe ze ja biorąc
      kilka miesiecy dokładnie 4 tez mogłabym miec z tym problemy?? Oczywiscie wiem
      ze to indywidualne ale czy ten czas brania jest wazny?Dzięki
      • asiekok_28 Re: zajsc w ciaze po tabletkach 31.03.03, 23:24
        z tym braniem tabletek bez przerwy przez 25 lat to bym sie zastanowila smile
        domyslam sie ze ta pani nie ma zamiaru juz miec dzieci. Przypuszczam, no ale
        lekarzem nie jestem przeciez, ze takie dlugie branie tabletek mogloby utrudnic
        zajscie w ciaze. Oczywiscie to tylko moje bajanie.
        A tak swoja droga mysle nieraz jakby to fajnie bylo zajsc w ciaze na probe hehe.
        Moja doktor tez ostatnio mi powiedziala zebym nie robila zadnych przerw. Biore
        tabletki dopiero 1,5 roku i mialam takie watpliwosci rowniez.
        A lekarze to fakt, sa rozni. Kiedys chodzilam jakis czas do jednej doktorki
        endokrynolog ktora przez trzy lata pasla mnie hormonami i ciagle tylko gadala
        ze jestem gruba i powinnam schudnac. Tylko szkoda ze nie zlikwidowala przyczyny
        mojej wagi, tzn tych tabletek, bo po nich przytylam 15kg!
        • milarka Re: zajsc w ciaze po tabletkach 01.04.03, 08:55
          Witam,
          ja brałam tabletki przez kilka lat (Cilest), ale z przerwami, tzn. brałam 9
          miesięcy, a potem 3 miesiące przerwy - i tak mi zalecały 2 lekarki, u których
          bywałam na wizytach, więc przyjęłam to za jak najbardziej naturalne. W każdym
          bądź razie teraz jestem szczęśliwą przyszłą mamusią - zajść w ciążę udało mi
          się w piątym miesiącu starań (więc raczej tak standardowo), ale starać zaczęłam
          dopiero kilka miesięcy po odstawieniu pigułek, więc nie sprawdziłam na sobie
          efektu odbicia. Chociaż moja dobra znajoma zaszła w ciążę w pierwszym miesiącu
          po odstawieniu, i to w dodatku w ciążę mnogą!
          Pozdrawiam
      • trisso Re: zajsc w ciaze po tabletkach 01.04.03, 11:37
        zajście w ciążę po tabletkach ( jak i bez nich) jest zawsze sprawą
        indywidualną. Ja brałam Marvelon przez kilka lat ( bez przerw), odstawiłam w
        trakcie opakowania, po mniej więcej tygodniu dostałam tzw. krwawienia z
        odstawienia, a po kolejnych dwóch okres. Zaszłam w ciążę w drugim cyklu po
        odstawieniu. Znajoma ( też na Marvelonie) po odstawieniu nie miała okresu
        przez kilka miesięcy - jak widzisz, jest to bardzo indywidualne, i zdaje się
        niezależne od pigułek anty.
        Pozdrawiam i trzymam kciuki smile
    • monika.antepowicz Re: zajsc w ciaze po tabletkach 02.04.03, 14:10
      Różnie- niekiedy z odstawienia do owulacji diochodzi szybko, ale u kobiet
      niektórych zwlaszcza stosujacych antykoncepcja przez wiele lat - przez pół roku
      cyklemoga być bezowulacyjne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka