Dodaj do ulubionych

krwawienie w 4 tyg po porodzie??

28.02.07, 14:55
czy ktoras z was miala cos takiego?? W ostatnich dniach plamienia juz bardzo
skape i raczej takie sluzowate, a od wczoraj zywa krew, wprawdzie nieduzo
tego, ale czy mam sie martwic?? dodam, ze bylam niezle popekana mimo naciecia
i gojenie czegos takiego podobno trwa nieco dluzejsad Pewnie napiszecie, zebym
sie udala do gina, tyle ze nie mam z kim malego zostawic do poniedzialkusad
Obserwuj wątek
    • kaszka1980 Re: krwawienie w 4 tyg po porodzie?? 28.02.07, 15:18
      krawiłam 2 miesiące, wiele razy myślałam ze to już koniec i wracało, po 2
      miesiącach ustało, to długo, robiłam sobie usg bo gin mnie wysłał...wszystko ok.
    • adarn Re: krwawienie w 4 tyg po porodzie?? 28.02.07, 18:13
      Krwawiłam około 2 tyg po porodzie. Do 3 razy sztuka, że tak powiem. Na trzeci
      dzień dostałam silnego krwotoku. Rozejscie się krocza i pozostałości po łożysku
      taki był werdykt. Skończyło sie operacją. Nie bagatelizowałabym i udała się na
      konsultacje do gina.
      • mamatucinki Re: krwawienie w 4 tyg po porodzie?? 28.02.07, 19:15
        krwawilam jakies 5-6 tygodni. Tez bylo juz malo a potem znowu zywa krew. Ale w
        koncu przestalosmile
    • pojawaj Re: krwawienie w 4 tyg po porodzie?? 28.02.07, 21:00
      Podobno pojawienie się takiej żywej krwi może (ale nie musi) świadczyć właśnie
      o tym, że w macicy została jakaś odrobina łożyska lub o stanie zapalnym. Idź do
      gina, powinien skierować Cię na USG.
      • jagoda1980 Re: krwawienie w 4 tyg po porodzie?? 28.02.07, 21:10
        Hej! U mnie zywa krew pojawila sie 4 tygodnie po porodzie i niestety skonczylo
        sie zabiegiem-pozostalosci lozyska.
    • katarinaa77 Re: krwawienie w 4 tyg po porodzie?? 28.02.07, 22:37
      ja krwawiłam 4 tyg po porodzie, następne 2 plamiłam. ale się w końcu
      skończyło smile
    • sshape Re: krwawienie w 4 tyg po porodzie?? 01.03.07, 18:47
      moze sie to komus kiedys przyda...takie krwawienie nie oznacza jednak za kazdym
      razem czegos zlego. po wczorajszej konsultacji telefonicznej z moim ginem
      postanowilam poczekac(zreszta wyboru nie mialam, bo wycieczki z 4tyg maluchem w
      taka pogode to nic milego). Gin stwierdzil ze jesli krwi nie jest duzo to jest
      to raczej normalne "zwijanie" macicy" i zeby to jedynie obserwowac- w sensie
      czy sie nie nasila. CO do pozostalosci lozyska topowiedzial, ze takie cos ma
      tak silne objawy ze na pewno bym poczula ze cos jest nie tak (podobno boli
      brzuch itp.) dzisiaj juz nic sie nie dzieje, wiec mam nadzieje ze bedzie juz ok.
    • magdagl Re: krwawienie w 4 tyg po porodzie?? 01.03.07, 20:26
      Ja mialam to samo tylko 3 tygodnie po porodzie,juz prawie zero plamien,a tu jak
      w nocy ze mnie chlusnelo to cos strasznego. wystraszylam sie okropnie
      zadzwonilam na karowa na izbe a tam stwierdzili ze do 4-5 tygodni po porodzie
      mozna zmiennie krwawic,i o ile nie towarzyszy temu goraczka i silne bole to nic
      zlego. w razie czego rano mialam pojechac do szpitala.krwawilam mocno jeszcze
      jakis tydzien,raz troszke mniej raz wiecej,a po ok.8 dniach stopniowo coraz
      mniej.bylam na kontroli wszystko oki i macica super obkurczona,podobno im
      intensywniej sie obkurcza tym gwaltowniejsze moga byc krwawienia. ale lepiej
      dmuchac na zimne i sprawdzic.pozdrawiam.
    • malgosiek2 Re: to normalne 01.03.07, 20:33
      ponieważ krawaienie moze sie nasilać zwłaszcza przy karmieniu piersią.
      Wiec gin ma rację,ze to inwolucja czyli "zwijanie"się macicy,gdyż wtedy
      oczyszcza sie macica pod wpływem hormonów przy rozpoczęciu karmienia.
      Jeśli krwawiemie nie jest obfite i z dużą ilością skrzepów i odchody połogowe
      nie są "cuchnące"to nie musisz sie martwić.
      pzdr.Gosia
      • mika1704 Re: to normalne 01.03.07, 23:21
        Czasami tak się zdarza, ja też tak miałam 4 tyg po porodzie. Byłam na kontroli
        po porodzie u ginia i było wszystko ok. Zaczełam krwawić na następny dzień po
        wizycie, z dnia na dzień coraz mocniej, trwało to około tygodnia.Dzwoniłam do
        ginia i powiedział mi że jeżel nie mam gorączki i bólu brzucha to możemy
        poczekać.Prawdopodobnie była to miesiączka,bo po półtora miesiąca znów się
        pojawiła(dodam że cały czas karmię tylko piersią)
    • asiek1975 Re: krwawienie w 4 tyg po porodzie?? 01.03.07, 23:52
      ja radze isc do lekarza. Ja krwawilam jakies 4 tygodnie (wlasciwie po 3 tyg.
      byly to tylko plamienia) az nagle znow zaczelam krwawic na jasno- czerwony
      kolor i do tego mialam skrzepy. Poszlam do lekarki a ona powiedziala, ze
      wszystko jest o.k. ( w londynie prawie zawsze wszystko jest o.k.). Dokladnie na
      6 tygodni po porodzie dostalam takiego krwotoku, ze w 10 minut stracilam pol
      litra krwi i od razu podlaczyli mnie pod kroplowke, bo tracilam przytomnosc w
      wyniku utraty krwi.
      Okazalo sie, ze mialam jakies resztki w macicy ( choc mialam cesarke i wtedy
      raczej takie rzeczy sie nie zdarzaja) i wdal sie stan zapalny . Potem
      bylam "czyszczona" w znieczuleniu ogolnym...Wspominam to wydarzenie z ciarkami
      na plecach, bo dzieki Bogu przyjechala do mnie mama z Polski i zajmowala sie
      dzieckie, a ja lezalam w szpitalu przez tydzien sad((
      Radze Ci zrob sobie USG abys miala pewnosc, ze wszystko jest o.k. niz potem
      zalowac jakby cos sie dzialo!
    • ankanow1 Re: krwawienie w 4 tyg po porodzie?? 02.03.07, 00:07
      ja krwawilam 4 tyg po porodzie, 2 tyg. później dostalam okresu i byl baaaardzo
      obfity, jak nigdy. Może po prostu dostalas okresu?
    • Gość: mama 2014 Pozostałości łożyska po porodzie. IP: *.adsl.inetia.pl 03.06.14, 08:20
      Witam,
      Chciałam podzielić się ze wszystkimi przyszłymi mamami moim doświadczeniem. Po porodzie krwawiłam 5 tygodni, w 6 przestałam, a w 7 ponownie zaczęłam krwawić z tą różnicą, że była to niewielka ilość krwi, ale jednak. W siódmym tygodniu wypadała kontrola ginekologiczna, na której zaniepokojony gin. po obejrzeniu dróg rodnych wykonał badanie USG. Badanie USG wykazało, że został mi fragment łożyska. Otrzymałam skierowanie na tzw.łyżeczkowanie. Jeszcze tego samego dnia zostałam zapisana na zabieg na dzień nastepny w szpitalu w którym rodziłam. Zabieg odbył się o godz.12:00. Podano mi dożylnie 'płytkie znieczulenie' i przystawiono rurkę z tlenem po czym zasnęłam i obudziłam się jeszcze na sali po zabiegu, który trwał ok.5 minut, także zupełnie nic nie czułam. Po przewiezieniu na salę pozabiegową byłam trochę śpiąca, ponieważ znieczulenie nadal działało. Po godzinie od zabiegu wstałam do łazieniki, byłam już bardzo przytomna i głodna, ponieważ zabieg był wykonywano naczczo. Lekarz pojawił się 2,5 godz. po zabiegu i zapytał o stan ogólny, jeśli samopoczucie jest dobre można iść do domu, wypis i wynik badania histopatologicznego pobranych materiałów do odbioru za 2 tyg. Ja czułam się dobrze, także po 3 godz. od zabiegu wyszłam, wcześniej pozwolono mi zjeść coś lekkiego i poinformowano, że jeśli pojawią się mdłości, czy wymioty to trzeba zgłosić, ale nic takiego nie miało miejsca. Poinformowano mnie, że nie mogę prowadzić pojazdu ze względu na podane znieczulenie, natomiast mogę karmić dziecko. Zdjęto mi welflon i wyszłam do domu. Po 2 tyg. zgłosiłam się po wypis na którym przeczytałam: "ROZPOZNANIE:Nieprawidłowe krwawienie z dróg rodnych. Podejrzenie resztek po poronieniu". Dodam, że urodziłam w pełni zdrowe dziecko w tymże szpitalu...Będę wyjaśniać z lekarzem treść 'ROZPOZNANIA'. We wskazaniach/zaleceniach podano lek, który powinnam przyjmować po zabiegu, natomiast na który nie otrzymałam recepty, jak później stwierdził lekarz "podaje się go profilaktycznie", ja na szczęście nie miałam żadnych komplikacji z tytułu jego nie przyjmowania, ale czekam na nastepną kontrolę u gin., żeby stwierdził, czy wszystko jest ok. Dodam jeszcze, że po takim zabiegu krwawienie powinno trwać do 10 dni, u mnie skończyło się po 4/5 dniach. Podsumowując, nie miałam gorączki, czułam się ogólnie dobrze, czasem robiło mi się słabo i oczywiście najważniejszy symptom to niewielkie nawracające krwawienie w 7 tyg., ale jednak było. Koleżanki podpowiadały, że pewnie pojawiła mi się miesiączka stąd to krwawienie...Lepiej ZAWSZE skontrolować niepokojące sygnały u lekarza ginekologa.
      Pozdrawiam,
      Mama

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka