czy ktoras z was miala cos takiego?? W ostatnich dniach plamienia juz bardzo
skape i raczej takie sluzowate, a od wczoraj zywa krew, wprawdzie nieduzo
tego, ale czy mam sie martwic?? dodam, ze bylam niezle popekana mimo naciecia
i gojenie czegos takiego podobno trwa nieco dluzej

Pewnie napiszecie, zebym
sie udala do gina, tyle ze nie mam z kim malego zostawic do poniedzialku