IP: *.tkdami.net 10.03.07, 10:13
Hej! Mam nadżerkę, robiłam wczoraj cytologię i czekam na wynik.
Jak się ją leczy? Czy możecie polecić mi jakiś dobry gabinet gdzie możnaby
było pozbyć się "tego intruza"?
Obserwuj wątek
    • Gość: magda Re: nadżerka IP: 80.54.202.* 10.03.07, 10:40
      napisz skąd jesteś.
      Ja miałam nadżerkę wymrożoną.
      Zero bólu koszt 300 zł
      • Gość: marleniak Re: nadżerka IP: *.tkdami.net 10.03.07, 10:50
        Jestem z Radomia.
        Czy to wymrażanie jest skuteczne? Czy wszędzie jest to odpłatne?
        • Gość: gosia Re: nadżerka IP: *.aster.pl 10.03.07, 11:24
          jezeli jestes mloda i jeszce nie rodzilas nie decyduj sie na zabieg,nadzekra to
          nie choroba ktora trzeb aleczyc,czesto znika samoistnie,zreszta poczytaj wiecej
          o tym na forum a sama sie przekonasz
          • gehamorus Re: nadżerka 10.03.07, 22:08
            Nadżerka znika samoistnie?? kobieto co Ty piszesz?Nieleczona nadżerka jest
            wstępem do raka szyjki macicy
            Najlepiej zapytać lekarza jaki jest to stopien nadżerki,jeśli masz małą to
            podejrzewam że lekarz przepisze Ci tylko globulki dopochwowesmileale broń Boże nie
            lekcewaz jej.Ja juz mialam dwie nadzerki,wleczone elektroliza,inaczej
            wypalanką,zabieg nie jest bolesny ale jesli masz mozliwosc zabiegu zmrazania to
            zdecydowanie doradzalabym zamrażanie
            Pozdrawiam
            • Gość: sarah Re: nadżerka IP: *.smgr.pl 10.03.07, 22:13
              Nieleczona nadżerka jest
              > wstępem do raka szyjki macicy

              > stopien nadżerki

              KOBIETO CO TY PISZESZ???


              • gehamorus Re: nadżerka 11.03.07, 11:58
                Gość portalu: sarah napisał(a):

                > Nieleczona nadżerka jest
                > > wstępem do raka szyjki macicy
                >
                > > stopien nadżerki
                >
                > KOBIETO CO TY PISZESZ???
                >
                >
                a nie jest tak?!zapytaj ginekologa albo poczytaj fachowa literature -zaniedbana i nieleczona nadzerka moze prowadzic do raka szyjki macicy
                • ob-gynaec Re: nadżerka 11.03.07, 13:47
                  To prosze, oświeć mnie i innych, i podaj przykłady tej "fachowej literatury", na
                  którą się powołujesz.
            • jeanne72 Re: nadżerka 10.03.07, 22:14
              W pełni popieram to, co napisała Gosia. Nadżerka nie zawsze jest stanem
              chorobowym. I nie musi być wstępem do raka! Należy przede wszystkim zaczekać na
              wynik cytologii. I wspólnie z doświadczonym lekarzem zastanowić się nad dalszym
              postępowaniem.
              • apple_isle Re: nadżerka 10.03.07, 23:08
                Nadzerka moze byc tez powodem dlugotrwalych i trudnych do wyleczenia upalawow,
                ktore na dluzsza mete tez moga byc niebezpieczne. Tak jest w moim przypadku i
                tez (choc jeszcze nie rodzilam) bede musiala pozbyc sie nadzerki. Potwierdzam
                tez, ze sporo lekarzy, u ktorych bylam odradzaja wypalanie przed zajsciem w
                ciaze. Warunek jest jednak taki, ze trzeba regularnie robic cytologie i
                kontrolowac, co sie dzieje. Co lekarz, to inna opinia.I badz tu madra...
                • eska1234 Re: nadżerka 10.03.07, 23:27
                  >jezeli jestes mloda i jeszce nie rodzilas nie decyduj sie na zabieg,nadzekra to
                  >nie choroba ktora trzeb aleczyc,czesto znika samoistnie,

                  Mniej więcej te same słowa słyszałam od dwóch lekarzy ginekologów. Uważali, że
                  mam poczekać, aż do urodzenia dziecka, bo po porodzie i tak prawdopodobnie
                  pojawi się jakaś nadzerka - w wyniku mikrourazów. Wszystko byłoby Ok gdyby nie
                  to, iż przez ponad 1,5 roku nie udało mi się zajść w ciążę. Wybrałam się
                  prywatnie do lekarza, który specjalizował się w nadżerkach-był kierownikiem
                  Poradni Nadżerkowej przy szpitalu MSWiA. (cały ten czas cytologię miałam II). Po
                  wysłuchaniu wszystkiego, zbadaniu mnie zalecił dodatkowo histopatologię
                  (wykazała jedynie łagodne zmiany rozrostowe)i zalecił jej usunięcie (wówczas
                  była to elektrokoagulacja). Stwierdził, że prawdopodobnie ciągły stan zapalny,
                  wywoływany przez nadżerkę powoduje trudności z zajściem w ciążę, a dodatkowo
                  powoduje notoryczne zapalenie cewki moczowej ( wcześniej nie łączyłam tego z
                  nadżerką). Zdecydowałam się na zaproponowane leczenie. Po tym wszystkim ,
                  zapalenie cewki moczowej więcej się nie pojawiło, w ciążę zaszłam w drugim
                  cyklu, (w drugą zaszłam też bez żadnych problemów). Natomiast jeżeli chodzi o
                  nadżerki "na skutek porodu" to jak się okazało też mi raczej nie grożą gdyż obie
                  ciąże zakończyły się planowanym cc (sprawy nie związane z ginekologią). Odpukać,
                  więcej nadzerek na skladzie nie posiadam.

                  >Co lekarz, to inna opinia.I badz tu madra...

                  Całkowicie się z tym zgadzam. Konkretnie w moim pzrypadku dobrze , że
                  posłuchałam tego trzeciego.
                  • Gość: sarah Re: nadżerka IP: *.smgr.pl 11.03.07, 00:16
                    > Poradni Nadżerkowej

                    ??? Co to za cudo?????
                    • Gość: daga Re: nadżerka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 10:07
                      mnie też lekarze zwodzili, tzn. przez 4 lata słyszłam tylko, że nie potrzeba
                      usuwać(Czyt. zamrażać, bo wypalanie nie wchodziło w gre), bo sama zniknie.
                      Tylko kiedy zniknie? Jak nie zniknęła po 4 latach, to kiedy? za 10 lat? Przez
                      ten cały czas brałam ciagle globułki dopochwowe, bo ciągle były stany zapalne
                      pochwy, swędzenie, pieczenie. Lekarze mówili, ze stany zapalne nie mają nic
                      wspólnego z nadżerką. To jest nie prawdą. Bo nadżerka(wytłumaczyła mi to
                      dopiero chyba 15 z kolei lekarka/lekarz) to taki nabłonek na zewnątrz szyjki,
                      przy jej ujściu. I dla tego nabłonka to nie jest naturalne środowisko, dlatego
                      w zetknięciu tego nabłonka(nadżerki) z tym środowiskiem powodują się stany
                      zapalne. Ja miałam w końcu usuniętą nadżerkę preparatem solcogynon. Ostatnio
                      była na kontroli. Pięknie się zagoiła.Szyka czysta.polecam
            • Gość: gosia Re: nadżerka IP: *.aster.pl 11.03.07, 12:17
              az przykro czytac takie bzdury,a własciwie przykre jest to ze kobiety i lekarze
              w naszym kraju maja opinie o nadzerce jak sprzed parudziesieciu lat,wszedzie za
              granica wiadome jest i przbadane ze nadzerka nie jest zadnym "wstepem do
              raka",to nie zadna choroba ,dziewczyny opamietajcie sie!!!
          • Gość: Opti Re: nadżerka IP: 195.136.176.* 11.03.07, 15:06
            Gość portalu: gosia napisał(a):

            > nadzekra to nie choroba ktora trzeb aleczyc,czesto znika samoistnie

            Zgadza się. Moja olbrzymia, krwawiąca nadżerka zniknęła sama po roku stosowania
            żywienia optymalnego, co niezmiernie zaskoczyło lekarzy, którzy już ją chcieli
            wypalać/zamrażać.
            • Gość: sundry Re: nadżerka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 15:10
              Jakaś dziewczyna pisała na forum,że nadżerka zniknęła po globulkach propolisowych.
    • Gość: grawi Re: nadżerka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 11:54
      czy nadżerke można usunąć laserem?,
      czy robi sie to w narkozie, czy ze znieczuleniem miejscowym?
      ew. ile kosztuje taki zabieg?
      • lisia312 Re: nadżerka 11.03.07, 14:01
        miałam trzy razy nadżerkę, dwa razy wypalaną, ale dopiero za trzecim razem
        trafiłam do lekarza, który zastosował laser / nazywa się to chyba fototerapia/.
        Od tego czasu upłynęło 17 lat, a ja mam spokój.
      • Gość: marysia Re: nadżerka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 09:50
        informacje dla grawi.Miałam usuwaną"N" 4 lata temu.W znieczuleniu
        ogólnym/krótkim/ nożem laserowym-KOLONOSKOPIA.Jest to minimalne skrócenie
        szyjki.Czułam się b.dobrze.Do 6- mcy trwało prawidłowe wynabłonkiwanie się
        szyjki - wspomagane oczywiście farmakologicznie.Zabieg wykonano w Szpitalu
        Praskim w ramach NFZ.Aha "N" zdiagnozował podczas rutynowego badania lekarz a
        wykonana następnie cytologia wskazała gr 1 !.Innych objawów nie miałm. Natomiast
        naście lat temu "N" poprzedzały stany zapalne i zrobiłam koagulacje/znieczulenie
        miejscowe,mimo wszystko ból i smród przypiekanego ciała./ Z zajściem w ciążę nie
        miałam żądnych problemów.Więc ja "N" leczę!
        • Gość: gosia Re: nadżerka IP: *.crowley.pl 29.03.07, 10:18
          A nie masz wrazenia ze zamiotlas smieci pod dywan???
        • Gość: Sonia Re: nadżerka IP: *.chello.pl 29.03.07, 10:37
          Marysiu mieszasz pojęcia i wprowadzasz ludzi w błąd.
          > Miałam usuwaną"N" 4 lata temu.W znieczuleniu
          > ogólnym/krótkim/ nożem laserowym-KOLONOSKOPIA.Jest to minimalne skrócenie
          > szyjki.

          Takie skracanie szyjki to nie jest kolonoskopia! tylko konizacja!
          • Gość: marysia Re: nadżerka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 20:23
            Jasne.Absolutnie się zgadzam. Za mało lecytyny.Sorka
    • Gość: sundry Re: nadżerka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 12:33
      Hej,ja też mam nadżerkę,miałam leczoną farmakologicznie,u kobiet,które nie
      rodziły nie robi się w/w zabiegów..Chociaż oczywiście lekarzom zależy na
      kasie,to zalecają:/Mnie lekarz powiedział,że jak wynik cytologii jest dobry i
      nie ma upławów,to wystarczy obserwować.Pozdrawiam!
      • Gość: gosia Re: nadżerka IP: *.aster.pl 11.03.07, 14:23
        zgadzam sie w 100%sama mam nadzekre ,duzo sie tym interesuje,rowniez w koncu
        trafilam na lekarke ktora zna sie na tym i zaleca obserwacje a nie od razu
        zabieg-zamiesc smieci pod dywan i wziazc kase,dziewczyny wezcie pod uwage to ze
        usuwajac nadzerke(czy to wymrazanie,wypalanie czy laser)po prostu zabliznia sie
        to miejsce i po takim zabiegu oczywiscie cytologia I gr,ale tak naprawde to
        zlego co moze sie wydazyc zrobi sie pod blizna a z tamtad przeciez wymazu sie
        nie pobiera.
        • jeanne72 Re: nadżerka 11.03.07, 14:43
          Zgadzam się całkowicie z Gosią i Sundry.
    • shire1986 Re: nadżerka 28.03.07, 07:08
      Polecam ten artykuł

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=59614402&v=2&s=0
      i ten :

      www.kolposkopia.com/index.php/__Nadzerka_-_mity._legendy_i_cala_prawda/
      Ja tez mam nadzerke... i poki co nie wiem co dalej...Obym miala po cytologii teraz IIgrupe
    • Gość: +++=== Re: nadżerka IP: 212.2.100.* 28.03.07, 11:54
      tyle piszecie o tej nadżerce ze to stan fizjologiczny...ze mozna tego się
      pozbyć w naturalny sposób...więc jak ten "naturalny sposób" wygląda???
      dieta??? jaka?
    • truskawka801 ja mialam wypalana ale nie wiem czy to dobra 29.03.07, 10:22
      metoda? sad(((... Bylo to z 6 lat temu, niby nie mam nawrotu, ale to co ostatnio
      czytalam o wypalaniu troche mnie przerazilo sad
    • Gość: yyy Re: nadżerka IP: *.chello.pl 29.03.07, 10:31
      moja siostra z nadzerka urodzila juz 2 dzieci- nie bylo zadnych probl.z ciaza czy porodem, to raczej blizny po jej usuwaniu moga powodowac problemy (skrocona szyjka, przedwczesne porody). ja tez mam i nie bede z nia nic robic dopoki cytologia jest ok. i jezeli ktokolwiek decyduje sie na usuniecie, to powinien najpierw wykonac kolposkopie i bad.histopatolog.pobranych wycinkow. pozdrawiam!
      • vittoria25 Re: nadżerka 29.03.07, 23:27
        No a ja nie wiem co robic. Moja nadzerka jest ponoc ogromna. Trzech niezaleznych
        lekarzy stwierdzilo ze musze sie jej pozbyc i tego nie wolno zostawiac (lacznie
        z lekarzem, ktory robil kolposkopie). Cytologia skoczyla mi do trzeciej grupy.
        Poniewaz planuje ciaze, narazie nie usuwam, ale wszyscy lekarze zgodnie
        powtarzali, ze taka nadzerke trzeba usuwac. I co mam zrobic?
        • Gość: yyy Re: nadżerka IP: *.chello.pl 30.03.07, 09:13
          a co powiedzieli lekarze po kolposkopii? masz 3 gr to juz nieciekawie, ale moim zdaniem trzeba by zrobic jeszcze bad.histopatologiczne, bo tak naprawde tylko ono moze okreslic na 100% co dzieje sie na tarczy szyjki. ps-ale na pewno nie daj sobie zrobic elektrokoagulacji! ("wypalanki") sa inne sposoby usuwania nadzerki...powodzenia!
          • Gość: E. Re: nadżerka IP: 213.17.181.* 30.03.07, 18:18
            Ja też się dosyć długo bujałam z nadżerką i po tych doświadczeniach uważam, że
            jednak trzeba ją leczyć i to od razu. Problemem jest jak tu ktoś napisał to, że
            przy nadżerce ciągle pojawiają się zapalenia, grzyby i inne paskudztwa i to one
            wywołuja największe szkody dl a organizmu. Też miałam problem z zajściem w ciążę
            i dopiero po wyleczeniu nadżerki udało mi sie to. Czytałam różne opinie na ten
            temat włącznie z prasą fachową polską i zagraniczną i nie zgadzam się z
            opiniami, które tutaj niektóre dziewczyny serwują, że nadżerki w "bardziej
            cywilizowanych krajach" czyli poza Polska sie nie leczy - leczy się, tylko
            sprzęt jest często nowocześniejszy i łatwiej dostępny dla każdej pacjentki, tak
            samo badania, pacjentkę daje sie wiec łatwiej zdiagnozować i co za tym idzie,
            jest mniej pomyłek i diagnoz nadżerki, gdy nadżerki nie ma lub jest maleńka, bo
            u nas lekarz zagląda kobiecie do cipki przez trzy sekundy,nie zleca żadnych
            badań i mówi, że trezba leczyć. A tam niekoniecznie siedzi nadżerka. Ja tak
            miałam - jak juz pisałam bujałam sie z nadżerką jakiś czas, po czym udało mi się
            ją wyleczyć, ale po około półtora roku na wizycie dowiedziałam się, że znowu mam
            nadżerkę jak "5 złote" i trzeba ją leczyć. Dzięki Bogu poszłąm po rozum do głowy
            i skonsultowałam to z lekarzem, który poprzednio mi nadżerke wymrażał i zrobił
            to skutecznie. Na wizycie u niego dowiedziałam sie (i zobaczyłam na własne oczy,
            bo wyświetlił mi zmianę na monitorze, a potem pokazał zdjęcia nadżerek do
            porównania), że nie mam żadnej nadżerki!!! Od tej pory chodzę tylko do tego
            lekarza, mimo iz jest nienajtańszy - mam jednak pewność, że nie będzie mi
            wciskał kitów. Sorry, że się tak rozpisałam, ale czułam potrzebe wyrażenia
            swojej opinii. Moim zdaniem nadżerkę trzeba leczyć i tyle. Sama wiem przez co
            przeszłam w związku z nią i wiem, że nastepnym razem nie wahalabym się usunąć
            ją, gdyby zaszła taka potrzeba. I ważne jest, żeby wybrać dobrego lekarza, bo ja
            w swojej "drodze krzyżowej" odwiedziłam kilku partaczy, przez co tyklo bardziej
            cierpiałam. Pozdrawiam!
            • Gość: zaraz_zaraz Re: nadżerka IP: 62.121.129.* 30.03.07, 20:45
              Czytałam różne opinie na ten
              > temat włącznie z prasą fachową polską i zagraniczną

              To ja bym na początek prosiła o linki do tej fachowej prasy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka