Chyba coś ze mną nie tak bo wszystko dookoła mnie irytuje i ciągle się czymś
nakręcam a potem chodzę jak bomba zegarowa. Tu wrzasnę, tam wrzasnę a moi
bliscy mają mi (i słusznie) za złe takie zachowanie. Dziś rano pokłóciłam się
z mężem i nie bardzo nawet wiem o co poszło ale efekt jest taki że nie
rozmawiamy...

(
Szukam odpowiedzi na pytanie dlaczego tak się dzieje i co mogłoby mi pomóc.
Może jakieś ziołowe preparaty na wyciszenie - co o nich sądzicie?
Dodam że od kilku miesięcy jestem z dziećmi w domu (mała jest za mała na
przedszkole) a dotychczas pracowałam. Uwielbiam być wśród ludzi i nie jestem
typem gospodyni. Koleżanki zapracowane, rodzinki w pobliżu nie mam

Do tego
w nowy rok weszliśmy z długami z powodu nieuczciwego pracodawcy, który nie
zapłacił mojemu mężowi. I tak to wszystko we mnie aż kipi że nie umiem sobie
z tym poradzić.
Może jest na forum mama która mi podpowie co ze sobą mam zrobić? Chciałabym
aby moje dziewczynki mialy uśmiechniętą mamę.