Dodaj do ulubionych

Tyję, odchudzam się i znów tyję! Mam dość!

30.04.07, 10:25
Ktoś tak ma? Ja już mam dosć! Całe moje zycie to wieczne odchudzanie, a potem
zaraz tycie. I wiecie co? Nie tyję kilko czy dwa, ale 10 - 20 kg. Tak ciężko
to zrzucić. Nie mogę normalnie jeść. Muszę wciąż uważać co i ile jem.
Wszystko zaczęło sie od niedoczynnosci tarczycy. Teraz juz niby jest ok, ale
tycie pozostało. W ciązy zawsze przybieram malutko: w pierwszej 10 kg, w
drugiej 6 kg, a w trzeciej 8. Zawsze po porodzie ważę tyle, co przed
ciążą...Tylko zaraz potem tyję. Teraz mam niespełna 5 miesięczna córeczkę i
waże już 86 kg! Więcej niż w 9 miesiącu ciąży. Jestem załamana. Lekarz nie
chce mi dac leku na schudnięcie, a ja sobie nie radzę. Mam żylaki, hemoroidy,
chory kręgosłup z dyskoaptią wielopoziomową. Muszę zrzucić 25 kg. Już kiedyś
tyle zrzuciłam, ale z lekami. Poszło w pół roku. Ale do konca zycia będę tak
tyc i chudnąć?
Obserwuj wątek
    • osa102 Re: Tyję, odchudzam się i znów tyję! Mam dość! 30.04.07, 13:13
      to trudny problem.Radzę jednak zmienic dietę.dodawac do wszystkiego łyżeczke
      otrąb przennych.Ułatwia opróżnianie.Ograniczyc ilosc na raz spożywanego
      pokarmu.Jesc powoli, żuc starannie.Nie zaspakkajac głodu w momencie
      występowania .Odczekac pół godzinki.Jesc ważywa gotowane na parze( garnek chyba
      kosztuje 60zl)Pic wode niegazowana , ale też powoli.Nie jesc curu. Nie
      przekąszac między posiłkami , nie dojadac po dzieciach jak to jest w zwyczaju w
      naszych domach.Nasze ciało nie smietnik. No i najważniejsze :jesc chudo ,
      często,połowę porcji,i myslec pozytywnie.Pilnowac sie trzeba chyba do konca
      życia , ale jak sie człowiek przyzwyczai to jakos da sieżyc. Ja mam już swoje
      lata ale waże 58 kg czyli w granicach normy, życzę powodzenia .acha i
      rower.....
      • zajacowna Re: Tyję, odchudzam się i znów tyję! Mam dość! 30.04.07, 18:55
        zebra....
        ja mam tez niedoczynnosci i tez Twoj problem...

        Prosze podaj ostanie swoje wyniki , tsh, ft3, ft4, wraz z normami...
        • Gość: gość Re: Tyję, odchudzam się i znów tyję! Mam dość! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.07, 19:32
          taaa... najlepiej WSZYSTKO zwalić na tarczycę. Wszystko. Nawet przybranie na
          wadze 10 kg... Skoro ktoś jest w stanie schudnąć 10 kg i więcej, to znaczy, że
          jedynym jego problemem jest nadmierny apetyt. Albo brak wiedzy na temat
          kaloryczności produktów. Szukanie cudownych rozwiązań nic nie da, trzeba się
          zatroszczyć o pilnowanie diety.
        • zebra12 do zajacowna 01.05.07, 09:24
          Ja już ma w porządku tarczycę. Tylko odkąd zachorowałam na tarczycę, to
          zaczęłam tyc i mimo wyleczenie się nadal tyję i chudnę sad((( A wyleczyła mi się
          tarczyca w ciąży.
          • Gość: malalmama zebra12 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 18:04
            Lepiej sprawdź tę tarczycę, bo ona lubi fiksować. I nawet wyniki na pograniczu
            normy mogą dawać takie nieprzyjemne efekty.
    • maialina1 Re: Tyję, odchudzam się i znów tyję! Mam dość! 30.04.07, 19:44
      A jak sie odchudzasz?
      Moze napisz cos wiecej o twoich sposobah na zrzucenie wagi, bo przeciez tam
      wlasnie popelniasz jakis bląd.

      A ja osobiscie uwazam ze odchudzanie to nie tylko zmiejszenie ilosci jedzenia,
      ale zmiana sposobu na życie, i poki tego nie zaakceptujez to pewnie ci sie nie
      uda.

      PS. Fajne masz córki! smile
    • Gość: Ania Wpływ psychiki na otyłość IP: 195.136.176.* 30.04.07, 20:10
      Często o tym zapominamy:

      kiosk.onet.pl/charaktery/1406564,1251,artykul.html
      "Osoba odchudzająca się musi przede wszystkim poznać siebie, uświadomić sobie
      swoje emocje, znaleźć klucz do własnych problemów. Tylko wtedy utrata zbędnych
      kilogramów będzie widocznym dowodem zmiany na lepsze. Zmiany nie tylko ciężaru
      ciała, ale zmiany ciężaru emocji."
      • Gość: ja Re: Wpływ psychiki na otyłość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.07, 20:31
        Dokładnie tak - nie myśl, że ktoś ( czy hormony tarczycy...) za Ciebie wykona
        robotę, jeśli Ty sama nie zmobilizujesz się i nie zmienisz trybu życia.
        • papuzka_gda Re: Wpływ psychiki na otyłość 30.04.07, 20:48
          ja kupilam takie ziolko-moroznik kaukaski i schudlam na poczatek 12 kg ale
          przez 5 mies. Mozna o tym poczytac na forum ziola.
          Na ten okres trzeba odstawic alkohol. Kuracja trwa 5 mies, Przerwa 2 mies. i
          Nastepnie kolejna faza 5 mies.
          Ja naprawde polecam. Teraz zabieram sie za kolejny etap.
          • papuzka_gda Re: Wpływ psychiki na otyłość 30.04.07, 20:49
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12345&w=14082117 to z forum ziola
    • zebra12 Łatwo powiedzieć komuś, kto nie ma tego problemu.. 01.05.07, 09:22
      A ja uważam, że coś jest nie tak w moim organizmie, bo czemu w ciążach nie
      tyję? Wręcz chudnę? Przeciez jem jak zwykle? Poza tym jak dbac o siebie, skoro
      rano wstaje o 6, oporządzam dzieci, szykuje je do szkoły, karmię maluszka, lecę
      do pracy na 8. Dojeżdżam 25 km busem. W pracy jedzenie w biegu. Po pracy szybki
      powrót do domu, odbiór dzieci ze szkoły, obiad dla dzieci, karmienie malucha,
      spacer z cała ferajną, zakupy. Wieczorem trzeba coś przygotowac do pracy.
      Kolacja, kąpanie, usypianie dzieci i padam na nos. No kiedy mam dbać o siebie?
      Ledwo żyję ze zmęczenia wieczorkiem. Idę spać o 21... Nigdzie nie wychodzę ani
      w weekendy, ani nigdy. Zawsze z dziećmi. Jem na kolanie, byle coś w siebie
      wrzucić. I naprawdę nie jem dużo! Np wczoraj: bułka grahamka z serkiem Ostrowia
      na śniadanie, bułka grahamka na drugie sniadanie. Potem na kolację też bułka z
      Ostrowią. Do tego piję herbatę z sokiem malinowym bez cukru. Obiadów raczej nie
      jadam. Tylko czasami. Słodycze odstawiłam zupełnie. Czasem zjadam jogurt po
      kolacji, jak czuje głód. Na większosc owoców mam uczulenie, np na Jabłka,
      sliwki, czereśnie, wiśnie, brzoskwinie, nektarynki i inne takie. Warzyw raczej
      nie jadam, bo jakoś nie lubię. Na mięso tez mnie nie bierze. Raczej na ryby.
      Więc czasem kupię sobie do bułki rybkę. I tak wygląda moja dieta. Dużo chodzę.
      Dziennie 5-10 km, ale to tylko teraz, gdy chwilowo nie pracuję, bo tak, to nie
      mam czasu.
      • Gość: wiejska baba zebra wywal te bułki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 19:19
        ugotuj sobie piers z kurczaka , jedz bez pieczywa
      • ania1956 Re: Łatwo powiedzieć komuś, kto nie ma tego probl 09.05.07, 15:59
        nie jedz grahamek, mają dużo kalori, a poza tym suche jedzenie wbrew pozorom
        tuczy, żoładek potrzebuje cipłego posiłku, lepiej go trawi. Poszukaj w necie
        kaloryczność pieczywa i jedz to które ma najmniej. Ważne też aby chociaż jeden
        posiłek był zjedzony w spokoju, pomału i ciepły.
    • Gość: mibi3 Re: Tyję, odchudzam się i znów tyję! Mam dość! IP: *.chello.pl 02.05.07, 22:10
      witaj, mam podobny problem, tez sobie z tym nie radze!
      łatwo mówic, jak kogos to nie dotyczy. próbowalam roznych diet i nic!!! w 1
      ciazy dostalam cukrzycy, teraz chcielibysmy sie starac o 2 dziecko, ale dopoki
      nie pozbede sie kilogramow ....
      moze porywalizujemy? razem latwiej, moze bedziemy sie mobilizowac i ustalimy
      jakies regóły tego odchudzania?
    • Gość: Majka Idź do dietetyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 09:25
      Z takim problemem nie poradzisz sobie sama, tym bardziej gdy masz chorą
      tarczycę. Moim zdaniem tylko dobry lekarz i dobra dieta. I niestety skoro masz
      teraz skłonności do tycia to musisz się ZA ZAWSZE przestawić na inną dietę i
      inny sposób życia. Masz takie wahania wagi dlatego bo się odchudzasz a potem
      znów wracasz do starych nawyków żywieniowych! A tu trzeba zmienić je na stałe.
      Jest to wykonalne smile Można się doskonale obejśc bez słodyczy, tłustych sosów i
      frytek, zapewniam cię.
      • Gość: Majka Re: Idź do dietetyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 09:27
        Aha, a do tego ćwiczyć! Basen 2-3 razy w tygodniu, jakiś joging, rower czy
        cokolwiek innego co lubisz, ruch jest nieoceniony, nie tylko odchudza ale
        poprawia przemianę materii.
        • Gość: Klaudia Re: Idź do dietetyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 10:13
          ja sie tak stresowałam,że schudłam 6 kg bez żadnego odchudzania, tyle,że miałam
          biegunkę 4 dni
        • Gość: a ga Re: Idź do dietetyka IP: 81.219.210.* 03.05.07, 10:39
          Majka, z całym szacunkiem, czytałaś poprzedniego posta autorki? Widziałaś,
          jakie ma obowiązki i tryb zycia? Nie bądź śmieszna i nie proponuj matce 3
          dzieci basenu 2-3 razy w tygodniu, bo to bez sensu. Wygląda, że kobiecie nie ma
          kto pomóc przy dzieciach, mieszka za miastem, a Ty jej z basenem wyjeżdżasz.
          Więcej empatii...
          Mój teść mówi "jak masz głupio gadać, to lepiej nic nie mów".
          • Gość: wiejska baba jak sie ma sraczke 4 dni to .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 14:02
            nie jest odchudzanie tylko niezdrowe odwodnienie.Uzupełnisz elektrolity i
            wrócisz do wagi.Ta metoda jest ryzykowna bardziej niż swiadome głodówki .Moje
            poprzedniczki b dobrze mówią: dietetyk
            • alizee7 Re: jak sie ma sraczke 4 dni to .... 03.05.07, 19:28
              Gość portalu: wiejska baba napisał(a):

              > nie jest odchudzanie tylko niezdrowe odwodnienie.Uzupełnisz elektrolity i
              > wrócisz do wagi.Ta metoda jest ryzykowna bardziej niż swiadome głodówki .Moje
              > poprzedniczki b dobrze mówią: dietetyk

              ale ja juz nie mam sraczki od 2 tygodni i waga utrzymuje siesmile
          • Gość: Majka Re: Idź do dietetyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 17:55
            Nie nie czytałam i nie mam takiego obowiązku. Odpowiadam na ten konkretny post.
            A 3 dzieci to niby z kobiety robi kalekę?? Ja znam samotną matkę, rozwódkę
            wychowującą 2 bliźniakó, która jeżdzi na rowerze jak wściekła, uprawia jogging,
            chodzi na basen i po ciązy kiedyś schudła uwaga - 40 kg. Sama, ale dietetyk
            ułożył jej dietę.
            Może to ty nie gadaj nic.
            • Gość: sg ea Re: Idź do dietetyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 18:16
              Gość portalu: Majka napisał(a):

              > Nie nie czytałam i nie mam takiego obowiązku.

              Nie chce ci się wczytać w czyjś problem, nie trudź się wobec tego i nie
              zaśmiecaj forum pseudo radami.


              > A 3 dzieci to niby z kobiety robi kalekę?? Ja znam samotną matkę, rozwódkę
              > wychowującą 2 bliźniakó, która jeżdzi na rowerze jak wściekła, uprawia jogging,
              > chodzi na basen i po ciązy kiedyś schudła uwaga - 40 kg. Sama, ale dietetyk
              > ułożył jej dietę.
              > Może to ty nie gadaj nic.

              Co autorkę wątku obchodzą te historie? Równie dobrze mogą być wyssane z palcauncertain
              też mi rady!
              • Gość: Majka Re: Idź do dietetyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 19:20
                A ty czytac umiesz? Bo wydaje mi się że nie. Bo nie doczytałaś tego, że pisałam
                na temat tego konkretnego postu a nie mam obowiązku wyszukiwac wszystkie posty
                jakie kiedykolwiek autorka napisała, aby poznac historię jej życia big_grin
                A to może ty się nie wypowiadaj za autorkę co ją interesuje a co nie? Jak ktoś
                pyta to udzielam konkretnej odpowiedzi, przyczyną efektu jojo są złe nawyki
                żywieoniowe i brak ruchu, jak ktoś chce coś zmienić to trzeba zmienić najpierw
                te rzeczy. No chyba ze ktos tylko jęczy dla jęczenia.
                Amen.
                • Gość: a ga Re: Idź do dietetyka IP: 81.219.133.* 09.05.07, 14:33
                  szkoda, że nie chciało Ci się przeczytać wysztkich wypowiedzi z tego wątku -
                  dziewczyna tam wszystko opisuje. o wiele lepiej jest sypać radami, które w 99%
                  sa do...pupy.
    • arwen8 Re: Tyję, odchudzam się i znów tyję! Mam dość! 03.05.07, 19:36
      zebra12 napisała:

      > Ale do konca zycia będę tak tyc i chudnąć?

      NIE, ale to zależy tylko i wyłącznie od Ciebie samej i wyborów (żywieniowych)
      jakie dokonujesz.

      Wysłałam Ci maila na priv.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka