Gość: Sylwia
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
08.05.07, 10:43
Kobietki wiem ze na temat nadzerki bylo duuuuzo watkow ale ja juz zglupialam.
Obecnie mam 21 lat. W wieku 17 (wtedy zaczynalam wspolzycie) lat wykryto u
mnie "nadzerke". Bralam globulki ktore nie pomogly, mialam smarowana
solcogynem-tez nie pomoglo. Pozniej juz duzo czytalam o nadzerkach i nie
chcialam zadnej inwazyjnej metody jej "usuwania". Jednak w wieku 19 lat
zdecydowalam sie na wymrozenie(za darmo) po ktorym nie mialam zadnych uplawow
(nadzerka podobno duza). Oczywiscie jest ona nadal. Nic z tym dalej nie
robilam. Ostatnio poszlam do zupelnie innej gin. (starsza kobieta) i
powiedziala ze trzeba wypalic bo zrobi sie rak. Zapytalam czy dalaby mi
skierowanie na badanie kolposkopowe a ona oburzona powiedziala ze moge isc do
innego lekarza skoro jej nie ufam i chce miec za rok czy dwa lata raka. Ze
ona nigdy nie slyszala zeby takiej mlodej dziewczynie wykonywac kolposkopie.
Bylam u innego lekarza (starszy gosc) powiedzial ze jest niewielka nadzerka i
trzeba ja wypalic. Kobietki co ja mam zrobic?? Wydaje mi sie ze u mnie w
miescie sa tylko tacy lekarze z takim zacofanym(?) podejsciem. A moze oni
maja racje? Nie wiem juz gdzie sie udac i co zrobic. Pomozcie prosze.