22.08.05, 20:23
Dlaczego npr nie nazywa się naturale zapobieganie ciąży {nzc} skoro ja nie
chce planować tylko zapobiegać?
Obserwuj wątek
    • kocio-kocio Re: npr a nzc 22.08.05, 20:34
      Ależ planujesz rodzinę, także zapobiegając ciąży.
      Bo to plan, że teraz nie chcesz rodziny powiększac.
      :o)
    • zamia1 Re: npr a nzc 22.08.05, 21:06
      > skoro ja nie chce planować tylko zapobiegać?

      No patrz, nie zapytali Ciebie o zdanie;-)))

      NPR działa w obie strony - pozwala unikać ciąży, kiedy jej nie planujesz, ale
      umożliwia też jej uzyskanie, jeśli jest w planach.
      Sedno metod NPR to ROZPOZNAWANIE PŁODNOŚCI - i wykorzystanie obserwacji zgodnie
      z planami.
    • vibe-b Re: npr a nzc 22.08.05, 21:15
      To Szekspir chyba jest autorem slow "To , co sie zwie roza, pod inna nazwa
      rownie pieknie by pachnialo"

      Czy to wazne jak sie zwie? Wazne jest meritum, zawartosc.

      pozdr
      • lilith76 Re: npr a nzc 23.08.05, 11:24
        ale też tak jak u Orwella - jeśli nie ma jakiegoś słowa, nie ma odpowiednika w
        świecie myśli.
        samo określenie npr odstręcza część potencjalnych użytkowników.
        a nazwa ma pomóc niektórym w uspokojeniu sumienia, że niby zapobiegają, ale
        funkcja małżeństwa została zachowana :)
    • 0golone_jajka Re: npr a nzc 23.08.05, 12:19
      NPR to tylko bardzo eufemistyczn nazwa niefarmakologicznych metod antykoncepcyjnych.
      • barbie-torun Re: npr a nzc 23.08.05, 12:40
        widzę że jajek po urlopie z pełną energią wziął się za forum
        • 0golone_jajka Re: npr a nzc 23.08.05, 15:12
          Ja już dawno po urlopie. Zobacz lepiej jak moje forum odżyło!!
      • zamia1 Re: npr a nzc 23.08.05, 22:10
        > NPR to tylko bardzo eufemistyczn nazwa niefarmakologicznych metod
        > antykoncepcyjnych.

        O, przepraszam - jestem starą NPR-ką i twierdzę stanowczo, że nie stosuję
        antykoncepcji niefarmakologicznej:-)

        Porównaj jeszcze liczbę wypowiedzi na forum "Naturalne planowanie rodziny -
        forum pomocy" na LMM - ze szczególnym uwzględnieniem działu "Jak zaplanować
        poczęcie: www.lmm.pl/forum/

        Co do nazwy - myślę, że w ogóle lepiej uzywać określenia "metody rozpoznawania
        płodności", zgodnie z sugestią WHO, tym bardziej, że nazwa "NPR" - "naturalne
        planowanie rodziny" wciąż jeszcze kojarzy się narodowi z kalendarzykiem.
        • 0golone_jajka Re: npr a nzc 24.08.05, 14:07
          > O, przepraszam - jestem starą NPR-ką i twierdzę stanowczo, że nie stosuję
          > antykoncepcji niefarmakologicznej:-)

          Masz prawo tak twierdzić. Ja pozostanę przy swoim. W końcu rozpoznajesz swoją płodność w celu uniknięcia poczęcia potomstwa.

          Z Wikipedii:
          Antykoncepcja – zbiór technik zapobiegających niezaplanowanemu poczęciu dziecka w trakcie stosunku płciowego.

          A więc w pewnym sensie npr to antykoncepcja.

          > Co do nazwy - myślę, że w ogóle lepiej uzywać określenia "metody rozpoznawania
          > płodności", zgodnie z sugestią WHO, tym bardziej, że nazwa "NPR" - "naturalne
          > planowanie rodziny" wciąż jeszcze kojarzy się narodowi z kalendarzykiem.

          Zdecydowanie popieram. Ta nowa nazwa jest bardziej neutralna światopoglądowo.
          • skrzynka3 Re: npr a nzc 24.08.05, 22:45
            0golone_jajka napisał:

            > W końcu rozpoznajesz swoją p
            > łodność w celu uniknięcia poczęcia potomstwa.
            >
            > Z Wikipedii:
            > Antykoncepcja – zbiór technik zapobiegających niezaplanowanemu poczęciu d
            > ziecka w trakcie stosunku płciowego.
            >
            > A więc w pewnym sensie npr to antykoncepcja.
            >
            > >A co z wiekszoscia (tak na oko bo nie chce mi sie liczyc) watkow na tym
            forum dotyczacych zagadnien: kiedy dokladnie byla owu?, kiedy najlepiej sie
            starac o dzidziusia?, kochane czy owu na pewno byla?A kiedy na dziewczynke?
            Kiedy moge zrobic test? itd.itd( do uzywania NPR w strone zapobiegania poczeciu
            nie jest potrzebna wiedza kiedy jest owu -wystarczy wiedziec kiedy zaczyna sie
            czas nieplodnosci poowulacyjnej).
            Uwierz lwia wiekszosc stosujacych NPR w praktyce uzywa "metod rozpoznawania
            plodnoci" -mnie swoja droga tez ten termin najbardziej pasuje :)))zarowno w
            celu unikniecia poczecia jak i jak najszybszego poczecia-zalezy w jakim
            momencie planowania wlasnej rodziny wlasnie sie znajduje:))).Co wiecej sporo
            dziewczyn zaczyna interesowac sie NPR wlasnie po odstawieniu pigulek kiedy
            staraja sie o dziecko.Skrzynka
            • 0golone_jajka PROPORCJE 26.08.05, 10:59
              Uwierz lwia wiekszosc stosujacych NPR w praktyce uzywa "metod rozpoznawania
              > plodnoci" -mnie swoja droga tez ten termin najbardziej pasuje :)))zarowno w
              > celu unikniecia poczecia jak i jak najszybszego poczecia-zalezy w jakim
              > momencie planowania wlasnej rodziny wlasnie sie znajduje:

              Zgada się. Tylk zwróć uwagę na proporcje! W celu poczęcia używa się tych metod KILKA RAZY W ŻYCIU, a w celu ZAPOBIEŻANIA poczęciu (czyli w celu antykoncepcyjnym) kilka tysięcy razy w życiu. Do czego więc częściej przydaje się NPR??
              • fiamma75 Re: PROPORCJE 26.08.05, 11:16
                Odkąd to kobieta ma kilka tysięcy cykli w życiu?!
                Matematu=yka się kłania :-D
                • 0golone_jajka Re: PROPORCJE 26.08.05, 12:31
                  Chodziło mi raczej o liczbę stosunków.
                  Zresztą nie ma znaczenia czy weźmiemy pod uwage liczbę cykli, liczbę stosunków czy liczbę dni, w których mieryzmy temperaturę itd. Proporcja zostanie zachowana. Metody rozpoznawania płodności są w kilku procentach stosowane w celu powicia potomka, a w dziewięciesięciu kilku w celu niepowicia. Mam tu na myśli osoby, które stale stosuję te metody, a nie np. moją żonę, która rozpoznała w ten sposób kilka razy moment owulacji i zaszła dwukrotnie w ciążę. Więcej już tych metod stosować w celach prokreacyjnych nie będzie (jeśli w ogóle będzię).
                  • skrzynka3 Re: PROPORCJE 26.08.05, 14:12
                    Statystyka i proporcje nie zmieniaja faktu ze NPR stosuje sie w obie strony
                    wiec nijak do definicji antykoncepcji nie pasuje. Moze kompromisowo staniemy na
                    tych "metodach rozpoznawania plodnosci" w celu jaki komu akurat pasuje (moze
                    byc samowiedza np w ogole bez zwiazku z potomstwem :)))tez tak przez okolo 2
                    lata stosowalam)Skrzynka
                    • 0golone_jajka Re: PROPORCJE 26.08.05, 18:22
                      > Statystyka i proporcje nie zmieniaja faktu ze NPR stosuje sie w obie strony
                      > wiec nijak do definicji antykoncepcji nie pasuje.

                      To tak jakby pwiedzieć, że nazwa "nóż do chleba" jest nieuzasadniona, by tym specjalnym ząbkowanym nożem można też pokroić kiełbasę i pomidor. Można i pewnie kilka procent społ. tak robi. Niemniej nie zmienia to przeznaczenia noża. Metody rozpoznawania płodności, zwane też NPR służą głównie NIEPOCZYNANIU potomswa.
                      • skrzynka3 Re: PROPORCJE 26.08.05, 18:35
                        A potrafisz podac przyklad jakiejkolwiek metody antykoncepcyjnej ktora sluzy
                        rowniez "poczynaniu" potomstwa? (NPR zostawmy na razie na boku)?

                        Ps. Ja do krojenia sera wole noz do sera a do pomidora ten do warzyw :)) to
                        znacznie wygodniejsze niz uzywanie zabkowanej strony tego do chleba, a NPR
                        uzywa sie tak samo wygodnie do obu celow, bo do OBU celow sluzy, stosowanie go
                        do celow poczecia nie jest skutkiem ubocznym i fanaberia kilku procent
                        spoleczenstwa -to po prostu do tego tez sluzy, jak i do wiedzy o wlasnym ciele.
                        Skrzynka
                        • 0golone_jajka Re: PROPORCJE 28.08.05, 09:47
                          Ale przyznajesz, że nóż do warzyw ZASADNICZO służy do krojenia warzyw. Jak ktoś będzie chciał nim podłubać w nosie to też da radę. Tak więc NPR zasadniczo służy zapobieganiu poczęcia dziecka, tak?
                          • skrzynka3 Re: PROPORCJE 28.08.05, 17:10
                            0golone_jajka napisał:

                            > Ale przyznajesz, że nóż do warzyw ZASADNICZO służy do krojenia warzyw. Jak
                            ktoś
                            > będzie chciał nim podłubać w nosie to też da radę. >

                            NPR sluzy zarowno unikaniu poczecia jak i osiaganiu go. Metodologia niczym sie
                            nie rozni!! Tylko wykorzystanie uzyskanej dzieki metodzie wiedzy. Nie jest tak
                            ze jest wylacznie do unikania poczecia no ale jak ktos sie uprze -coz dziwadel
                            nie brakuje :)-no to moze sobie to poczecie za jego pomoca ulatwic. Na tej
                            samej zasadzie co podlubac nozem do warzyw w nosie :)) Moim zdaniem ten
                            przyklad zupelnie nietrafiony. ;) Probuj dalej Skrzynka
                            • 0golone_jajka Re: PROPORCJE 28.08.05, 18:01
                              No ale przyznasz, że kobiety stosujące NPR przez całe życie częściej wykorzytują te matody do NIEPOCZĘCIA dziecka niż jego poczęcia? Chyba tu nie zaprzeczysz?
                              • skrzynka3 Re: PROPORCJE 28.08.05, 22:57
                                Nie, nie zaprzecze :))Ale dalej statystyka czestosci wykorzystania NPR do celu
                                A lub do celu B nie zmienia dla mnie faktu ze na rowni sluzy on do OBU tych
                                celow a nie tylko do A a zupelnie marginalnie do B. Skrzynka
                                • 0golone_jajka Re: PROPORCJE 28.08.05, 23:27
                                  Pozwolisz, że sparafrazuję tak abym i ja się mógł zgodzić (wielkie litery moje):

                                  Ale dalej statystyka czestosci wykorzystania NPR do celu
                                  A lub do celu B nie zmienia dla mnie faktu ze na rowni MOŻE sluzyĆ on do OBU tych celow a nie tylko do A a zupelnie marginalnie do B. A DE FACTO STATYSTYKA MÓWI, ŻE SŁUŻY ON(ONE) GŁÓWNIE DO CELU A A MARGINALNIE DO CELU B.
                                  • zamia1 Re: PROPORCJE 29.08.05, 07:58
                                    Można z prezerwatywy zrobić balon lub zamotać ją na żaglu, można spralę
                                    powiecić na choince albo na łańcuszku jako ozdobę; można używać pigułek jako
                                    odważniki w aptece, albo strzelać nimi z procy - ale nikt przy zdrowych
                                    zmysłach nie użyje celowo tychże wynalazków w trakcie stosunku, jeśli chce
                                    począć dziecko. Nawet marginalnie.


                                  • skrzynka3 Re: PROPORCJE 29.08.05, 09:43
                                    No i co z tego ze marginalnie ale sluzy :)) w odroznieniu od metod
                                    antykoncepcyjnych ktore zebys nie wiem jak sie staral i co wyczynial nigdy nie
                                    posluza w celu ulatwienia poczecia bo powstaly po to zeby do niego nie
                                    dopuscic. I TYLKO po to. Skrzynka
                                    • 0golone_jajka Re: PROPORCJE 29.08.05, 16:15
                                      Zgadzam się. Prezerwatywa, jeśli chodzi o sprawy płodności, tylko i wyłącznie może przyczynić się do NIEPOWSTANIA życia. Metody rozpoznawania płodności "potrafią" jedno i drugie, ale w przytłaczającej większości wypadków są stosowane po to by dziecka nie począć. Zgadzamy się?
                      • zamia1 Re: PROPORCJE 27.08.05, 08:20
                        Powiedz koleżankom z "Jak zaplanować poczęcie", że w celu uzyskania tegoż
                        stosują antykoncepcję;-)

                        Cytujesz: "Antykoncepcja – zbiór technik zapobiegających niezaplanowanemu
                        poczęciu dziecka w trakcie stosunku płciowego" - zatem wyjaśnij, jaką technikę
                        wykorzystują NPR-owcy w trakcie stosunku płciowego, by zapobiec
                        niezaplanowanemu poczęciu dziecka.
                        Nie odgradzają, nie zagęszczają, nie unieczynniają, nie unieruchomiają...
                        • dagny1001 Re: PROPORCJE 27.08.05, 10:12
                          Określenie "w trakcie stosunku" odnosi się do "poczęcia dziecka", a nie "zbioru
                          technik". Pigułki też się nie łyka "w trakcie stosunku". Nie rozumiem, dlaczego
                          upieracie się, że NPR nie jest antykoncepcją. To, że nie jest TYLKO
                          antykoncepcją, nie oznacza, że nie jest nią wcale.
                          • zamia1 Re: PROPORCJE 27.08.05, 16:00

                            > Nie rozumiem, dlaczego
                            > upieracie się, że NPR nie jest antykoncepcją.

                            A dlczego wy upieracie się, że jest?
                            ;-)
                            Stosując NPR nie robimy nic z tego, na czym polega działanie pigułki,
                            prezerwatywy, spirali, czy innych wynalazków (nie walczymy ze swoją
                            płodnością). Wykorzystujemy wiedzę o własnym cyklu zgodnie ze swoją wolą -
                            chcąc uzyskać poczęcie lub nie. Przy pigułce, spirali itp. tego nie zrobisz -
                            to działa "anty" z definicji.


                            • skrzynka3 Re: PROPORCJE 27.08.05, 16:13
                              W kazdym slowie dokladnie jak w powyzej w poscie Zamii :)))Skrzynka
                              • dagny1001 Re: PROPORCJE 27.08.05, 16:24
                                Co za różnica, czy coś działa anty z definicji czy nie z definicji, a przy
                                okazji. Stosuję antyk. kiedy robię coś, co pozwala uniknąć poczęcia, obojętnie
                                jakim metodami.
                                • skrzynka3 Re: PROPORCJE 27.08.05, 19:20
                                  Wiesz chyba jednak sie nie zrozumiemy, ale nic to :)))bywa w zyciu i tak. Dla
                                  mnie JEST bardzo wyrazna roznica miedzy antykoncepcja a NPR przede wszystkim z
                                  powodu przeciwstawienia postawy modyfikowania wlasnej lub partnera plodnosci
                                  (trwale lub chwilowo)a korzystaniem zgodnie z aktualnymi potrzebami z plodnosci
                                  takiej jaka jest. I tylko albo az tyle. W kazdym razie pozdrawiam :)) Skrzynka
                                  • 0golone_jajka NPR a filtry UV 28.08.05, 09:46
                                    Dla
                                    > mnie JEST bardzo wyrazna roznica miedzy antykoncepcja a NPR przede wszystkim z
                                    > powodu przeciwstawienia postawy modyfikowania wlasnej lub partnera plodnosci
                                    > (trwale lub chwilowo)a korzystaniem zgodnie z aktualnymi potrzebami z plodnosci
                                    >
                                    > takiej jaka jest.

                                    Czy taką postawę przejawiasz tylko wobec płodności czy także wobec innych, nie wiem jak to nazwać, aspektów życia? Np. czy latem, chcąc wyjść z domu, stosujesz kremy z filtrem czy po prostu czekasz aż zajdzie słońce?? No bo krem z filtrem TO NIE JEST COŚ NATURALNEGO, to WARSTWA ODDZIELAJĄCA.
                                    Wiem, że to absurdalny przykład, ale ja i wiele osób tak właśnie odbiera motywację niektórych ludzi do stosowania NPR jako antykoncepcji.
                                    • zamia1 Re: NPR a filtry UV 28.08.05, 11:49
                                      Przykład jest dobry wtedy, kiedy jest dobry...

                                      > Wiem, że to absurdalny przykład, ale ja i wiele osób tak właśnie odbiera
                                      motywację niektórych ludzi do stosowania NPR jako antykoncepcji.

                                      Masz prawo.
                                    • skrzynka3 Re: NPR a filtry UV 28.08.05, 17:21
                                      0golone_jajka napisał:

                                      > Np. czy latem, chcąc wyjść z domu, stosujes
                                      > z kremy z filtrem czy po prostu czekasz aż zajdzie słońce?? No bo krem z
                                      filtre
                                      > m TO NIE JEST COŚ NATURALNEGO, to WARSTWA ODDZIELAJĄCA.
                                      > Wiem, że to absurdalny przykład, ale ja i wiele osób tak właśnie odbiera
                                      motywa
                                      > cję niektórych ludzi do stosowania NPR jako antykoncepcji.

                                      A wiesz Jajku zupelnie mnie obchodzi jak ktos sobie odbiera moja motywacje do
                                      stosowania NPR :))) Nie prowadze krucjaty, nikogo nie chce do niczego
                                      przekonac, pisze czym NPR jest DLA MNIE a czym nie jest. Mnie i mojemu mezowi z
                                      tym dobrze :))) Skrzynka
                                      >
                                      • 0golone_jajka Re: NPR a filtry UV 28.08.05, 17:40
                                        No ale nie odpowiedziałaś na pytanie (w końcu wcale nie musisz odpowiadać) czy w innych sferach życia też kierujesz się specyficznie pojmowaną "naturalnością". Tak jak np. z tym filtrem anty UV.
                                  • dagny1001 Re: PROPORCJE 28.08.05, 10:35
                                    OK, zgoda, to rozumiem. Ale chodzi o intencje, nastawienie partnerów, którzy w
                                    pewnym okresie związku są nastawieni na to , żeby dziecka nie było, więc
                                    korzystają z technik NPR. Wydaje mi się, że to intencje są najważniejsze, a nie
                                    kwestia gumki, która np. "modyfikuje płodność". Nie atakuję broń Boże NPR,
                                    przeciwnie, coraz bardziej mi się podoba. Pewnie, że to zupełnie inny rodzaj
                                    antykoncepji, ale wg definicji podanej przez pana o nieładnym nicku -))), NPR
                                    nadal jest antykoncepcją. Tyle że nieporównywalnie inną niż inne sposoby.
                                    Pozdrawiam.
                                    • zamia1 Re: PROPORCJE 28.08.05, 11:56
                                      OK, zgoda, to rozumiem. Ale chodzi o intencje, nastawienie partnerów, którzy w
                                      > pewnym okresie związku są nastawieni na to , żeby dziecka nie było, więc
                                      > korzystają z technik NPR.

                                      Czyli "cel uświęca środki"?

                                      > Pewnie, że to zupełnie inny rodzaj
                                      > antykoncepji, ale wg definicji podanej przez pana o nieładnym nicku -))), NPR
                                      > nadal jest antykoncepcją. Tyle że nieporównywalnie inną niż inne sposoby.

                                      Masz prawo tak myśleć.
                                      Spróbuj jednak wyjaśnić co Twoim zdaniem działa "anty" w przypadku NPR-u.
                                      I co sprawia, że to "anty" może pełnić funkcję "pro" - w zależności od planów.
                                    • 0golone_jajka Re: PROPORCJE 28.08.05, 14:28
                                      Zaraz nieładny nick! Ale jaki oryginalny:))
                                      • dagny1001 Re: PROPORCJE 28.08.05, 14:46
                                        NO, nie spoób Cię nie zauważyć. :))
                                        Anty działają partnerzy, nie współżyjąc w dni płodne. Nie rozumiem, o co ten
                                        hałas. Naturalne metody antykoncepcji - czy to brzmi jak jakaś herezja?
                                        • skrzynka3 Re: PROPORCJE 28.08.05, 17:15
                                          dagny1001 napisała:

                                          > > Anty działają partnerzy, nie współżyjąc w dni płodne.

                                          Ale oni wlasnie wtedy nie dzialaja ;)))

                                          Nie rozumiem, o co ten
                                          > hałas. Naturalne metody antykoncepcji - czy to brzmi jak jakaś herezja?

                                          Nie mam poczucia ze robie halas, pisze po prostu co czuje i mysle :)Herezja? -
                                          dla mnie osobiscie az tak nie. Po prostu nieprawda, falszywe twierdzenie i
                                          tyle. Troche to kwestia filozofii i definicji pojec, dla jednych wazna bo
                                          opisujaca rzeczywistosc im precyzyjniej tym lepiej dla innych bez znaczenia.

                                          Skrzynka
                                          • 0golone_jajka Re: PROPORCJE 28.08.05, 17:39
                                            > Troche to kwestia filozofii i definicji pojec, dla jednych wazna bo
                                            > opisujaca rzeczywistosc im precyzyjniej tym lepiej dla innych bez znaczenia.

                                            No właśnie, ja - umysł ścisły, staram się precyzyjnie opisywać rzeczywistość.
                                        • zamia1 Re: PROPORCJE 29.08.05, 08:06
                                          > Anty działają partnerzy, nie współżyjąc w dni płodne.
                                          :-)))

                                          No to widzę, że antykoncepcję stosowałam już w podstawówce, bo nie współżyłam
                                          w dni płodne;-)))
                                          • 0golone_jajka Re: PROPORCJE 04.09.05, 10:21
                                            To oczywiste, bo najlepszaą antykoncepcją jest wstrzemięźliwość. A NPR to okresowa wstrzemięźliwość, czyli okresowa antykoncepcja.
                                        • zamia1 Re: PROPORCJE 29.08.05, 08:53
                                          > Naturalne metody antykoncepcji - czy to brzmi jak jakaś herezja?

                                          "NPR to nie antykoncepcja" - czy to brzmi jak jakaś herezja?
                                          ;-)
    • poprzezknieje Re: npr a nzc 28.08.05, 20:24
      czy kawałek gumy jest antykoncepcją ?

      czy prezerwatywa jest antykoncepcją ? jezeli tak, to powiedzcie tez ze z
      antykoncepcji mozna zrobic balona.

      NPR nie jest antykoncepcją w taki sam sposob jak prezerwatywa wlasnie nie jest
      antykoncepcją.
      • 0golone_jajka Re: npr a nzc 28.08.05, 20:32
        Dokładnie! Sam pamiętam że jako dziecko zużywałem dużo prezerwatyw bynajmniej nie w celu zabezpieczenia się przed potomkiem, ale jako świetne balony, często wypełniane wodą!
        Poza tym prezerwatywy, a raczej same gumki wycięte z ich otwartych końców (mają tam takie zgrubienie) stosuje się w... żeglarstwie. Spina się nimi w wielu miejscach spinaker, wciąga na maszt, a następnie szarpnięciem "zapala". Wtedy gumki pękają kolejno, a spinaker (to taki wielki żagiel-balon) pięknie wypełnia się powietrzem.
        I kto twierdzi, że prezerwatywy to środki antykoncepcyjne???
      • skrzynka3 Re: npr a nzc 28.08.05, 23:09
        Mozecie mnie obaj /oboje * (*niepotrzebne skreslic :))) wysmiac, ale dla mnie
        prezerwatywa chwilowo wplywa na plodnosc mojego mezczyzny - znacznie ja w TYM
        momencie ograniczajac.
        Jajku dla zaspokojenia ciekawosci, uzywam kremow z filtrem UV i innych
        kosmetykow :))i tysiaca innych nienaturalnych rzeczy. Nie pisalam ze jestem
        fanatyczka natury tylko o roznicy miedzy ingerowaniem w plodnosc a
        korzystaniem z plodnosci takiej jaka jest. Wolno mi? To w koncu moja plodnosc
        wiec chyba tak :))) Skrzynka
        • 0golone_jajka Re: npr a nzc 28.08.05, 23:25
          A czy możesz mi przystępnie wyjaśnić dlaczego akurat zdecydowałaś się nie ingerować w płodność, ale już w suchość czy naturalne słonezcne oparzenia skóry ingerujesz? Dlaczego akurat płodność?
          • skrzynka3 Re: npr a nzc 29.08.05, 09:49
            0golone_jajka napisał:

            > A czy możesz mi przystępnie wyjaśnić dlaczego akurat zdecydowałaś się nie
            inger
            > ować w płodność, ale już w suchość czy naturalne słonezcne oparzenia skóry
            inge
            > rujesz? Dlaczego akurat płodność?

            Moze moge ale nie wiem czy mam ochote to tlumaczyc :)))Po pierwsze bo to dla
            mnie dosc osobiste i nie mam ochoty wywlekac roznych spraw na forum. Po drugie
            bo musialabym napisac elaborat czym jest dla mnie kobiecosc, plodnosc, i pare
            innych rzeczy a czasu nie mam - owowiazki wzywaja. Z kobiecej przekory
            pozostanmy wiec przy wersji: NO BO TAK ;))). Taka mam fantazje zeby akurat
            respektowac moja plodnosc ale obcinac paznokcie kiedy sa za dlugie. Skrzynka


            >
            • dagny1001 Re: npr a nzc 29.08.05, 11:45
              Kiedyś na religii katecheta tłumaczył nam, że stosując antyk. partnerzy
              nastawieni są przeciwko życiu, nie akceptują możliwości ewentualnego poczęcia.
              Wydaje mi się, że jeśli stosując NPR współzyje się tylko w dni na 100%
              niepłodne, nastawienie jest dokładnie takie samo.
              • 0golone_jajka Re: npr a nzc 29.08.05, 16:18
                Skrzynka nie wspominiała słowem o religijnych powodach odrzucenia prezerwatywy. Zresztą wiele kobiet, o ile orientuję się w temacie, stosuje metody naturalne nie z pobudek religijnych.
                A katechetki, delikatnie mówiąc, bredzą jak połamane i wode z mózgów ludziom robią.
                • dagny1001 Re: npr a nzc 29.08.05, 16:31
                  Wiem o tym, ale miałam nadzieję, że może uda mi się trafić w sedno. Skrzynka nie
                  chciała pisać o swoich motywacjach, więc trudno, dajmy temu spokój.
                  • 0golone_jajka Re: npr a nzc 29.08.05, 17:36
                    Skrzynka ni
                    > e
                    > chciała pisać o swoich motywacjach, więc trudno, dajmy temu spokój.

                    Oczywiście, to jej sprawa.

                    Jeśli chodzi o motywację w ogólności, to po prostu jestem ciekaw co ludźmi kieruje, że akurat w tej dziedzinie życia nie chcą stosować tak starożytnych wynalazków jak prezerwatywa. Czysta ciekawość. No bo różni są ludzie. Niektórzy nie chcą w ogóle stosować żadnych zdobyczy cywilizacji i nago latają po dżungli. Ich sprawa. Nie muszą się nikomu z tego tłumaczyć. Ale gdyby zechcieli uchylić rąbka tajemnicy to byłbym zobowiązany. Ja, w ramach wzajemnych wynurzeń, mogę powiedzieć dlaczego stosuję prezerwatywę :)
                    Mogę zrozumiec jedynie motywację religijną. Tzn. zupełnie jej nie rozumiem, nie zgadzam się z nią i uważam za bezsensowną, ale rozumiem, że wiele kobiet właśnie taką motywają sie kieruje. Dlatego tym chętniej poznałbym motywacje pozareligijne.
                    • lilith76 Re: npr a nzc 30.08.05, 10:44
                      kobietom też prezerwatywa może przeszkadzać w pełnym cieszeniu się seksem,
                      dawać mniejsze odczucia.
                      • poprzezknieje Re: npr a nzc 30.08.05, 10:55
                        niektorym kierowcom pasy tez przeszkadzaja w jezdzeniu samochodem
                        i jaki z tego wniosek ?
                        • 0golone_jajka Re: npr a nzc 30.08.05, 10:56
                          No np. taksówkarze nie muszą zapinać pasów. Ale oni mają bardzo poważny argument: "niemiły" pasażer może łatwo zapiętego taksówkarza uszkodzić.
                        • lilith76 Re: npr a nzc 30.08.05, 12:24
                          > niektorym kierowcom pasy tez przeszkadzaja w jezdzeniu samochodem
                          > i jaki z tego wniosek ?

                          czyli:
                          seks w prezerwatywie = jazda z zapiętym pasem
                          unikanie seksu w fazie płodnej (czyli rezygnacja z alternatywy jaką jest
                          prezerwatywa) = jazda bez zapiętego pasa

                          chodziliśmy na inne zajęcia z logiki...
                          • poprzezknieje Re: npr a nzc 30.08.05, 15:11
                            > czyli:
                            > seks w prezerwatywie = jazda z zapiętym pasem
                            > unikanie seksu w fazie płodnej (czyli rezygnacja z alternatywy jaką jest
                            > prezerwatywa) = jazda bez zapiętego pasa

                            nie! unikanie seksu w fazie płodnej = unikanie jazdy samochodem
                            mozesz przeciez zawsz pojsc piechotą
                      • 0golone_jajka Re: npr a nzc 30.08.05, 10:55
                        > kobietom też prezerwatywa może przeszkadzać w pełnym cieszeniu się seksem,
                        > dawać mniejsze odczucia.

                        Bardziej jest to zapewne blokada psychiczna niż fizyczna. Poza tym można stosować prezerwatywy karbowane czy jakieś inne ZWIĘKSZAJĄCE doznania!

                        A tak przy okazji, czy osoby stosujące naturalne metody rozpoznawania płodności MOGĄ sotosować prezerwatywy właśnie w celach, nazwijmy to, doznaniowych? Czy wkładanie czegokolwiek do pochwy poza członkiem jest niezgodne z ich filozofią życiową? Albo np. taki wibrator? Można? Stosujecie?
                        • poprzezknieje Re: npr a nzc 30.08.05, 11:14
                          0golone_jajka napisał:


                          > A tak przy okazji, czy osoby stosujące naturalne metody rozpoznawania płodności
                          > MOGĄ sotosować prezerwatywy właśnie w celach, nazwijmy to, doznaniowych? Czy w
                          > kładanie czegokolwiek do pochwy poza członkiem jest niezgodne z ich filozofią ż
                          > yciową? Albo np. taki wibrator? Można? Stosujecie?
                          >
                          mogą jeżeli na koncu sperma znajdzie sie w pochwie
                          czyli musisz na koncu przelac z prezerwatywy do pochwy i zgodnei z nauką KK jest
                          wszystko w porzadku
                          inna kwestią jest to czy jak przelejesz po kilku dniach to tez bedzie sie liczylo?
                          • 0golone_jajka Re: npr a nzc 30.08.05, 11:34
                            Hehe, można zbierać do słoiczka i raz w miesiącu, w najbardziej niepłodny dzień, robić sobie płukanie.... no dobra... nie będę się dalej rozpisywał, bo mnie stąd wywalą za obrazę moralności :)
                            • poprzezknieje Re: npr a nzc 30.08.05, 15:13
                              0golone_jajka napisał:

                              nie będę się dalej rozpisywał, bo mnie s
                              > tąd wywalą za obrazę moralności :)

                              no wlasnie do tego prowadzi analizowanie nauki KK ktora siega tak glebokich
                              regulacji w zakresie polozenia spermy wzgledem pochwy ze az czlowiekowi
                              niedobrze sie robi jak czyta
            • 0golone_jajka Re: npr a nzc 29.08.05, 16:17
              Ok, fair enough, jak mawiają Rosjanie.
              • barbie-torun Re: npr a nzc 31.08.05, 10:32
                wylewanie nasienia poza stosunkiem płciowym (czyli do pochwy) to onanizm
                wyczytałam kiedyś w biblii
                • lilith76 Re: npr a nzc 31.08.05, 14:29
                  po prostu Onan uprawiał stosunek przerywany i nie wiadomo dlaczego jego
                  imieniem nazwano inną czynność erotyczną.
                  • 0golone_jajka Re: npr a nzc 31.08.05, 21:39
                    Oh, w religii pełno jest takich niewiadomych, ale to chyba nie forum o religii. Chętne/ych zapraszam na moje forum (adres w stopce).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka