monique251
31.05.03, 14:51
Dzień dobry,
Zaczął się niedawno czwarty miesiąc mojej drugiej ciąży i koszmaru, jaki w
związku z nią przeżywam nieustannie.Przez ponad trzy miesiące nie było ani
JEDNEGO dnia, w którym uczciwie mogłabym powiedzieć: dobrze się czuję.
Mdłości przez całą dobę to standard, a do tego w promocji: bóle brzucha,
kosmiczne migreny, wymioty i wiele innych atrakcji. Moje pytanie brzmi: Co
mogę zrobić z migreną, która nie opuszcza mnie prawie nigdy (wyjątkiem są
dni, kiedy nie boli mnie głowa, a z reguly boli tak, że leżę cały dzień z
zasłoniętymi żaluzjami z kompresem na głowie, nierzadko wyjąc z bólu). Dodam,
żeby trochę utrudnić zadanie, że jestem uczulona na paracetamol. Wyczytałam w
ulotce leku o nazwie MIGPRIV, który brałam przed ciążą, że w zasadzie w
drugim trymestrze nie ma przeciwskazań. A jednak się boję. Tyle już
wycierpiałam, że nie chcę do tego jeszcze dodać strachu przed skrzywdzeniem
dziecka. Moja psychika jest i tak już mocno nadszarpnięta, zdarza mi się
płakać z powodu niemożności doczekania się dobrego samopoczucia...
Może jest to spowodowane faktem, że nie byłam w ogóle przygotowana na takie
sensacje, bo w pierwszej ciąży nie czułam nic przez dziewięć miesięcy? Może
ktoś ma jakiś genialny pomysł jak sobie z tym wszystkim poradzić ?